Reklama
Reklama
Reklama

„Niech ropa popłynie”. Trump ogłosił porozumienie z Iranem

Prezydent USA Donald Trump ogłosił zawarcie wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem, które ma doprowadzić do zakończenia działań wojskowych i otwarcia strategicznej cieśniny Ormuz. Memorandum ma zostać podpisane w tym tygodniu w Szwajcarii, choć Teheran podkreśla, że nadal oczekuje uwzględnienia swoich kluczowych postulatów.

President,Donald,J.,Trump,Oversees,Operation,Epic,Fury,At,Mar-a-lago,
Prezydent USA Donald Trump. (fot. Rawpixel.com / Shutterstock)
  • USA i Iran uzgodniły memorandum, które ma rozpocząć proces normalizacji relacji i ograniczenia napięć na Bliskim Wschodzie.
  • Kluczowymi elementami porozumienia są kwestie bezpieczeństwa regionalnego, programu nuklearnego Iranu oraz stopniowego znoszenia sankcji.
  • Mimo optymistycznych deklaracji Waszyngtonu, Teheran zastrzega, że ostateczna akceptacja dokumentu zależy od uwzględnienia jego warunków w finalnym tekście umowy.

Donald Trump poinformował o zawarciu wstępnego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Według prezydenta USA dokument ma otworzyć drogę do trwałego pokoju w regionie, a jednym z jego pierwszych skutków będzie przywrócenie swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.

„Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich!” – napisał Trump w serwisie Truth Social. Amerykański przywódca poinformował również o wydaniu polecenia natychmiastowego otwarcia cieśniny Ormuz i zakończenia blokady irańskich portów. „Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie!” – dodał.

Informację o osiągnięciu porozumienia przekazał wcześniej premier Pakistanu Shehbaz Sharif, który pełnił rolę mediatora między stronami. Jak podkreślił, uzgodnienia obejmują „natychmiastowe i trwałe zakończenie operacji wojskowych na wszystkich frontach”, w tym również w Libanie.

Reklama
Reklama

Porozumienie zostanie podpisane w Szwajcarii

Podpisanie memorandum ma nastąpić 19 czerwca w Szwajcarii. Następnie rozpocząć się mają rozmowy techniczne dotyczące wdrażania ustaleń i przygotowania ostatecznej umowy. W ceremonii ma uczestniczyć wiceprezydent USA J.D. Vance, a niewykluczony jest także udział samego Trumpa.

Według informacji przekazanych przez Biały Dom memorandum będzie obowiązywało przez 60 dni. W tym czasie strony mają negocjować szczegóły dotyczące m.in. irańskiego programu nuklearnego, kontroli międzynarodowych oraz stopniowego znoszenia sankcji gospodarczych.

Wiceszef irańskiego MSZ Kazem Gharibabadi potwierdził istnienie porozumienia, zaznaczając jednak, że Teheran nie zaakceptuje dokumentu bez uwzględnienia wszystkich kluczowych żądań Iranu. Jak podkreślił, jednym z głównych tematów nadchodzących negocjacji będzie kwestia zniesienia sankcji nałożonych na Islamską Republikę.

Reklama
Reklama

Przedstawiciel irańskiej dyplomacji zapowiedział również reakcję Teheranu na ewentualne naruszenia uzgodnień przez drugą stronę. Dodał, że pełna treść memorandum zostanie opublikowana po ceremonii podpisania.

Niejasności pojawiły się także wokół kwestii żeglugi przez cieśninę Ormuz. Irańska agencja Fars podała, że ruch morski w Zatoce Perskiej ma być regulowany przez Iran we współpracy z Omanem, co stoi w sprzeczności z deklaracjami Trumpa o pełnym otwarciu szlaku.

Cztery filary

Według przedstawicieli Białego Domu porozumienie opiera się na czterech filarach: przywróceniu swobody żeglugi w cieśninie Ormuz, demontażu irańskiego programu jądrowego, budowie długoterminowego pokoju regionalnego oraz wdrożeniu mechanizmów inspekcyjnych umożliwiających weryfikację realizacji zobowiązań.

Reklama
Reklama

W zamian Iran miałby uzyskać stopniowe łagodzenie sankcji oraz powrót do światowej gospodarki. Administracja USA stanowczo zaprzeczyła jednocześnie doniesieniom o przekazaniu Teheranowi jakichkolwiek środków finansowych w związku z podpisaniem memorandum.

Według amerykańskich władz Iran miałby zobowiązać się do bezterminowej rezygnacji z pozyskania broni jądrowej. Po podpisaniu dokumentu przewidziano dwumiesięczne negocjacje techniczne dotyczące szczegółów likwidacji programu atomowego i wywozu wysoko wzbogaconego uranu.

W ostatnich dniach napięcie w regionie wzrosło po izraelskich atakach na przedmieścia Bejrutu. Amerykańskie media informowały, że Iran rozważał działania odwetowe wobec Izraela, jednak ostatecznie z nich zrezygnował po interwencji administracji Donalda Trumpa. Sam prezydent USA publicznie krytykował działania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, oceniając, że mogły one zagrozić prowadzonym negocjacjom.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama