Reklama
Reklama
Reklama

Tragedia w Chorwacji. Katamaran zderzył się z żaglówką, są ofiary śmiertelne

Co najmniej trzy osoby zginęły w tragiczny niedzielny wieczór w pobliżu chorwackiego Splitu. W cieśninie między wyspami Bracz i Szolta doszło do fatalnego w skutkach zderzenia pasażerskiego katamaranu z żaglówką. Ofiarami są czescy turyści. Trwa akcja ratunkowa i poszukiwanie jednej zaginionej osoby.

Miasto Split w Chorwacji.
Miasto Split w Chorwacji. (fot. trabantos / Shutterstock)
  • W katastrofie zginęło co najmniej trzech obywateli Czech, a czterech kolejnych trafiło do szpitala z lekkimi obrażeniami; jedna osoba wciąż jest poszukiwana.
  • Prywatny katamaran przewożący 125 pasażerów uderzył w mniejszą żaglówkę płynącą pod francuską banderą, w wyniku czego jacht całkowicie zatonął.
  • Na miejscu katastrofy pracują jednostki ratunkowe, śmigłowce oraz eksperci, którzy próbują ustalić dokładne przyczyny tragedii.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Do dramatycznego wypadku doszło w popularnym wśród turystów regionie, w cieśninie rozdzielającej wyspy Bracz i Szolta. Żaglówka, którą podróżowało łącznie osiem osób, zderzyła się z dużym katamaranem rejsowym. Na pokładzie jednostki pasażerskiej znajdowało się w momencie zderzenia aż 125 osób.

Siła uderzenia była tak ogromna, że mniejsza żaglówka, poruszająca się pod francuską banderą, natychmiast zatonęła. Służby ratunkowe niemal od razu przystąpiły do akcji wyciągania poszkodowanych z wody. Niestety, dla trzech osób pomoc przyszła za późno.

Reklama
Reklama

Czeska ambasada w Zagrzebiu oficjalnie potwierdziła, że wszystkie ofiary śmiertelne to obywatele Czech. Los jednego z pasażerów żaglówki wciąż pozostaje nieznany – na morzu nieprzerwanie trwa akcja poszukiwawcza.

Stan poszkodowanych i akcja ratunkowa

Konsul czeskiej ambasady w Zagrzebiu, Sztiepan Szantrouczek, przekazał najnowsze informacje dotyczące stanu zdrowia rannych. Cztery hospitalizowane osoby zostały sprawne wyłowione z wody. Na szczęście ich obrażenia okazały się niegroźne dla życia.

Trzech poszkodowanych Czechów ma opuścić placówkę medyczną jeszcze w niedzielę. Czwarty pacjent, ze względu na specyfikę obrażeń, będzie wymagał nieco dłuższej opieki lekarskiej, jednak jego stan jest stabilny.

Reklama
Reklama

Chorwackie ministerstwo morza, transportu i infrastruktury poinformowało o rzuceniu do akcji maksymalnych sił. W rejon katastrofy w pobliżu Splitu skierowano wszystkie dostępne łodzie ratunkowe, a wsparcie z powietrza zapewniają śmigłowce.

Geralt z Polski. Kręty szlak „Wiedźmina"

Śledztwo w sprawie tragedii

Katamaran, należący do prywatnego armatora i obsługujący regularne połączenia międzywyspowe, płynął w kierunku portu Milna na wyspie Bracz. Jednostka nie zatonęła – obecnie pozostaje na zabezpieczonym obszarze morskim, gdzie poddawana jest szczegółowym oględzinom przez biegłych.

Reklama
Reklama

Lokalne media, w tym dziennik „Jutarnji list”, powołując się na ustalenia kapitanatu portu w Splicie, podkreślają, że zniszczona żaglówka posiadała wszystkie wymagane dokumenty.

Na ten moment dokładne przyczyny oraz bezpośrednie okoliczności, które doprowadziły do tak dramatycznego w skutkach spotkania obu jednostek, pozostają niewyjaśnione. Chorwackie urzędy i prokuratura wszczęły oficjalne dochodzenie.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: Chorwacja
Reklama
Reklama