Reklama
Reklama
Reklama

Michał Moskal zawiesza członkostwo w klubie PiS. Konsekwencja afery Zondacrypto

zrzut-ekranu-2026-08-31-094107
Michał Moskal w Kanale Zero (fot. Kanał Zero)

Michał Moskal, poseł Prawa i Sprawiedliwości, zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym. To pokłosie afery wokół giełdy Zondacrypto i ostrego sporu z Januszem Kowalskim o poprawki do ustawy o kryptoaktywach. Decyzję poprzedziła rozmowa z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

  • Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie parlamentarnym PiS po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim, tłumacząc to „poczuciem odpowiedzialności” wobec afery Zondacrypto.
  • Poseł zaprzecza, jakoby przygotowywał kontrowersyjne poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywów, i wskazuje, że ich autorem był Janusz Kowalski.
  • Kowalski oskarża Moskala o przekazanie projektu osobom związanym z byłym szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem bez jego wiedzy, a Moskal zapowiada kroki prawne.

Afera Zondacrypto. PiS donosi na Tuska

Michał Moskal, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Lublina, poinformował w czwartek o zawieszeniu swojego członkostwa w klubie parlamentarnym PiS. Decyzję ogłosił na platformie X, wskazując, że zapadła ona po rozmowie z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. Polityk podkreślił, że robi to w poczuciu odpowiedzialności, do czasu aż kierownictwo ugrupowania zapozna się z pełnymi okolicznościami sprawy.

Ruch Moskala to efekt narastającej afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. W centrum sporu znalazły się poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywów, które miały trafić do osób powiązanych z Przemysławem Kralem, byłym szefem tej giełdy. Moskal zapewnia, że nie brał udziału w przygotowywaniu tych zapisów i nie miał wpływu na ich ostateczny kształt.

Reklama
Reklama

Poseł stanowczo zaprzeczył też bliższym relacjom z Kralem. Twierdzi, że spotkał go raz, nie zna jego numeru telefonu ani adresu e-mail i nigdy nie prowadził z nim korespondencji. Zastrzegł, że nie pozwoli, aby odpowiedzialność za działania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto próbowano przerzucić na jego ugrupowanie.

„Będę popierał każdą inicjatywę prowadzącą do pełnego ujawnienia kulis tej sprawy i ustalenia odpowiedzialności osób oraz instytucji, które zawiodły” – napisał Moskal w swoim oświadczeniu.

Ostry spór Moskala z Kowalskim

Sprawa nabrała dynamiki po publikacji tekstu, z którego wynikało, że Moskal przekazał projekt poprawek osobom związanym z Kralem bez wiedzy klubu i posła Janusza Kowalskiego. Ten, obecnie niezrzeszony, oskarżył Moskala o brak lojalności i wezwał go w mediach społecznościowych, by sam odszedł z klubu, jeśli ma choć trochę honoru.

Reklama
Reklama

Moskal odpowiedział, wskazując, że autorem poprawek był sam Kowalski, a on jedynie konsultował ich treść pod względem merytorycznym przed złożeniem podpisu. Kowalski nazwał tę wersję zaskakującą i oświadczył publicznie, że przygotowane przez niego w imieniu klubu poprawki trafiły do współpracowników Krala, co określił jako szokujące.

Co dalej z Moskalem

Zawieszenie członkostwa w klubie nie oznacza wykluczenia z partii ani utraty mandatu poselskiego. Moskal pozostaje posłem, ale formalnie na czas wyjaśniania sprawy nie będzie uczestniczył w pracach klubu parlamentarnego PiS. Ostateczną decyzję w sprawie jego dalszej przynależności ma podjąć kierownictwo ugrupowania po zapoznaniu się z wszystkimi okolicznościami afery.

Polityk zapowiedział również podjęcie kroków prawnych wobec osób, które jego zdaniem rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na jego temat w związku ze sprawą Zondacrypto.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama