
Kolejna odsłona afery ZondaCrypto. Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował o czynnościach CBZC we Wrocławiu i zabezpieczeniu sprzętu, który „mógł być używany przez Artura Ch.”. Były agent CBA Artur Chodziński odpowiada na platformie X, że nie było żadnego przeszukania. W tle jest wielowątkowe śledztwo dotyczące działalności giełdy, strat klientów oraz przepływu pieniędzy.
- Waldemar Żurek poinformował o przeszukaniach we Wrocławiu i zabezpieczeniu sprzętu, który mógł być używany przez Artura Chodzińskiego.
- Były agent CBA twierdzi, że sam przekazał policji dokumenty i nośniki danych, a cała czynność trwała około 20 minut.
- Śledztwo dotyczy m.in. podejrzenia oszustwa na szkodę klientów ZondaCrypto i prania pieniędzy; szkoda zgłoszona prokuraturze wynosi co najmniej 350 mln zł.
- Postępowanie zostało połączone ze śledztwem dotyczącym BitBay i zaginięcia Sylwestra Suszka. Jego termin przedłużono do 17 stycznia 2027 r.
„Dane istotne dla prowadzonego śledztwa” – napisał Prokurator Generalny”
W piątek Waldemar Żurek poinformował, że w śledztwie dotyczącym ZondaCrypto funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działając na polecenie prokuratora ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, przeprowadzili czynności we Wrocławiu.
„W toku czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch. i może zawierać dane istotne dla prowadzonego śledztwa” – napisał Prokurator Generalny.
Prusinowski pyta byłego premiera o Zondacrypto. „Mam czyste sumienie”
Informacja pojawiła się kilka dni po publikacjach dotyczących Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza CBA, który miał współpracować z Przemysławem Kralem, prezesem ZondaCrypto. Według ustaleń medialnych Chodziński miał m.in. pomagać Kralowi w kontaktach z politykami oraz zajmować się informacjami dotyczącymi osób opisujących działalność giełdy.
”Uwaga na dezinformację”
Na wpis Żurka odpowiedział sam Artur Chodziński. Jego wersja wydarzeń jest inna „Uwaga na dezinformację. Przekazałem dzisiaj policji przygotowane przeze mnie wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przedmioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K. Czynność trwała ok. 20 minut. Wszystkie medialne wrzutki o jakichś "trwających przeszukaniach" to oczywiście kłamstwo” – napisał.
Nazwisko byłego agenta CBA pojawiło się w ostatnich tygodniach wśród osób znajdujących się w orbicie śledztwa. Według ustaleń Onetu i TVN24 miał on otrzymywać od Krala 15 tys. euro miesięcznie. Media opisywały również jego kontakty z przedstawicielami świata polityki oraz działania podejmowane na rzecz prezesa ZondaCrypto. Sam Chodziński kwestionuje część tych ustaleń. Na obecnym etapie prokuratura nie poinformowała publicznie o przedstawieniu mu zarzutów.
O co chodzi w aferze ZondaCrypto?
Były agent CBA i Zondacrypto. „Z tego odcinka dowiadujemy się najwięcej"
Śledztwo w sprawie ZondaCrypto zostało wszczęte w kwietniu 2026 r. przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Dotyczy podejrzenia wprowadzenia klientów w błąd co do możliwości zakupu i przechowywania walut tradycyjnych oraz kryptowalut na giełdzie, a następnie doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Prokuratura bada również wątek przyjmowania, przechowywania i transferowania środków, które mogły pochodzić z przestępstw.
Sprawa jest ogromna pod względem liczby potencjalnie pokrzywdzonych i skali zgłoszonych strat. W pierwszym komunikacie prokuratura informowała, że wysokość szkody wynosi co najmniej 350 mln zł. W czerwcu liczba zawiadomień przekroczyła 3600, przesłuchano blisko tysiąc pokrzywdzonych, a także 40 innych osób mających wiedzę o procederze. Zabezpieczono 162 urządzenia elektroniczne oraz ponad 250 TB danych z serwerów produkcyjnych ZondaCrypto. Wykonano również 63 postanowienia dotyczące przeszukań i żądania wydania rzeczy.
Prokuratura badała także przepływy kryptowalut. Funkcjonariusze CBZC analizowali transakcje w blockchainie oraz transfery pomiędzy ZondaCrypto a innymi giełdami. W lipcu zabezpieczono ponadto 4 mln euro na rachunku we Francji. Według prokuratury pieniądze mogły pochodzić z transakcji związanej z przeniesieniem własności spółki zarejestrowanej w Monako, a operacja mogła być elementem prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę klientów giełdy.
Zaginięcie Sylwestra Suszka
Ważnym momentem było połączenie dwóch postępowań. 30 lipca śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach połączono ze sprawą prowadzoną przez Śląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej.
Chodzi o śledztwo dotyczące BitBay – giełdy, która po rebrandingu działała jako ZondaCrypto – oraz zaginięcia jej założyciela Sylwestra Suszka. Prokuratura uznała, że oba postępowania łączy zarówno przedmiot, jak i osoby występujące w sprawach.
27 sierpnia zatrzymany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz, któremu przedstawiono zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
Na początku września doszło do kolejnych zatrzymań. Prokuratura postawiła zarzuty trzem osobom, które miały być związane z wątkami dotyczącymi majątku Sylwestra Suszka i działalności ZondaCrypto. Wśród zarzutów znalazły się m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyrządzenie operatorowi giełdy szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, pranie pieniędzy oraz przywłaszczenie pieniędzy. Prokurator skierował wobec wszystkich trzech podejrzanych wnioski o tymczasowe aresztowanie.
Wątki polityczne
Śledztwo dawno przestało dotyczyć wyłącznie działalności samej giełdy. Prokuratura poinformowała w sierpniu, że analizuje informacje dotyczące możliwych przestępstw związanych z finansowaniem przez ZondaCrypto m.in. fundacji Zbigniewa Ziobry, fundacji Przemysława Wiplera, Telewizji Republika, konferencji CPAC oraz ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi.
Weryfikowane są również informacje dotyczące osób pomagających byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Prokuratura zastrzegła, że na tym etapie nie może ujawniać, jaki jest stan materiału dowodowego w tych wątkach.