Reklama
Reklama
Reklama

Były agent CBA i Zondacrypto. „Z tego odcinka dowiadujemy się najwięcej"

Były agent CBA i Zondacrypto. Kim jest Artur Chodziński
Były agent CBA i Zondacrypto. Kim jest Artur Chodziński (fot. LinkedIn / Przemysław Kral / X / Artur Chodziński)

Były agent CBA Artur Chodziński przez dziewięć miesięcy wystawiał faktury Przemysławowi Kralowi – ustalili dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN24. Łącznie miał zarobić u szefa Zondacrypto ponad pół miliona złotych. Chodziński miał zapewniać o wpływach w Kancelarii Prezydenta czy na szczytach Prawa i Sprawiedliwości.

  • Były agent CBA Artur Chodziński miał przygotowywać analizy dla Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy Zondacrypto – informują WP i TVN24.
  • Chodziński miał przygotowywać raporty m.in. o dziennikarzu, który od lat zajmował się tematem giełd BitBay i jej następczyni Zondacrypto.
  • Były agent CBA miał raportować Kralowi m.in. o swoich kontaktach z przedstawicielem BBN i o próbie zorganizowania spotkania z politykiem Prawa i Sprawiedliwości Przemysławem Czarnkiem.

„Bardzo ciekawe. Wydaje się, że z tego odcinka dowiadujemy się najwięcej” – tak Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero skomentował na X najnowszy odcinek serii publikacji Wirtualnej Polski i TVN24 o aferze Zondacrypto. Jak ustalili dziennikarze, były agent CBA Artur Chodziński przez wiele miesięcy pobierał od Przemysława Krala, szefa giełdy Zondacrypto, wynagrodzenie sięgające 15 tys. euro miesięcznie.

Prusinowski pyta byłego premiera o Zondacrypto. „Mam czyste sumienie”

Reklama
Reklama

Raporty o dziennikarzu TVN i siostrze Sylwestra Suszka

Zgodnie z ustaleniami WP i TVN24, założona przez Artura Chodzińskiego firma Astrea Consulting wystawiła czeskiej spółce Przemysława Krala Expofer Servis House faktury na łącznie ponad pół miliona złotych. Pieniądze płynęły od 30 czerwca 2025 r. do 31 marca tego roku.

Chodziński przygotowywał analizy akt sądowych oraz raporty o osobach związanych z mediami i giełdą. W dokumencie oznaczonym jako FUJSUSZ miały znaleźć się m.in. adres domowy, numery telefonów i adresy e-mail Michała Fui – dziennikarza TVN24 od lat publikującego o giełdzie BitBay i jej następczyni Zondacrypto. Sam Chodziński zaprzeczał w rozmowie z dziennikarzami, że raport uwzględniał wrażliwe dane Fui.

Osobną analizę miał sporządzić o Nicole Suszek, siostrze zaginionego Sylwestra Suszka, byłego szefa BitBay.

Chodziński miał lobbować w BBN

Były funkcjonariusz miał meldować Kralowi o swoich rozmowach w najważniejszych instytucjach państwa. 8 kwietnia 2026 r. napisał: „Jestem już po pierwszej kawie w Warszawie. Doradca z BBN. Poprosił o opinię w sprawie publikacji Jadczaka (dziennikarz WP - red.). Uspokoiłem, jak trzeba. Dzisiaj na mojej konferencji będzie jeszcze Cenckiewicz i ktoś z KPRP, umówiliśmy się na rozmowę w kuluarach, więc też ogarnę zgodnie z Twoją prośbą”.

Reklama
Reklama

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziło tylko jedną wizytę Chodzińskiego – 12 listopada 2025 r. Wzięli w niej udział także Maciej Materka, Norbert Loba i adwokat Bartosz Lewandowski. Sławomir Cenckiewicz, ówczesny szef BBN, przekazał WP, że na spotkaniu nie było mowy o Zondacrypto. Dodał, że kontakt był jednorazowy.

Chodziński miał zapewniać ponadto Krala o podjęciu próby skontaktowania go z Przemysławem Czarnkiem z Prawa i Sprawiedliwości. Ten zaprzeczył jakimkolwiek relacjom. „Nie znam, nigdy nie spotkałem się ani nie rozmawiałem z Przemysławem Kralem. Nie znam również Artura Chodzińskiego” – przekazał.

To Cezary Gmyz miał skontaktować Chodzińskiego z Kralem

Zgodnie z ustaleniami śledztwa dziennikarskiego, dane kontaktowe Chodzińskiego przekazał Kralowi Cezary Gmyz z Telewizji Republika. Gmyz potwierdził: „Tak, przekazałem Kralowi dane kontaktowe Artura Chodzińskiego i na tym się moja rola skończyła”.

Frontline Foundation, w której radzie zasiadał Chodziński, oświadczyła, że przez 10 miesięcy ukrywał źródło finansowania. Obowiązek informowania władz fundacji „nie został dopełniony”. Chodziński złożył rezygnację 30 kwietnia tego roku.

Żurek o politykach w aferze kryptowalutowej: Zondacrypto to mafia

Gdy reporterzy Wirtualnej Polski i TVN24 zaczęli zadawać pytania, Chodziński w ciągu miesiąca miał zmienić przedstawianą wersję wydarzeń w 11 kwestiach. Na pięć pytań nie odpowiedział. W ostatnim mailu napisał o „trwających kontaktach z prokuraturą”.

Reklama
Reklama

Autorzy śledztwa wskazują, że część opisanych działań może nosić znamiona przestępstwa powoływania się na wpływy.

Reklama
Reklama