Reklama

Tajemnica morza bez brzegów. Naukowcy ostrzegają przed katastrofą

Reklama

Morze Sargassowe, jedyne morze pozbawione lądowych wybrzeży, przechodzi gwałtowną transformację. Wzrost temperatury wód o blisko 1 st. C. oraz potężne zanieczyszczenie plastikiem zagrażają ekosystemowi, który od wieków stanowi kluczowe ogniwo w migracji wielu gatunków morskich, w tym europejskich węgorzy.

Sargasso,Playa,Del,Carmen,,Covering,The,Beaches,And,Water
Morze Sargassowe (fot. Shutterstock)
  • Morze Sargassowe to unikalny akwen bez lądowych granic. Jego obszar ponad 4 mln km kw. wyznaczają wyłącznie prądy oceaniczne, tworzące ogromny wir.
  • Temperatura wód wzrosła o ok. 1 st. C. od lat 80. XX w. To niewielka zmiana w liczbach, ale ma silny, destrukcyjny wpływ na cały ekosystem.
  • W regionie dryfuje nawet 200 tys. fragmentów plastiku na km kw. Prądy działają jak lej, który koncentruje zanieczyszczenia z całego Atlantyku.

Reklama

Morze Sargassowe to fenomen w skali globu. Podczas gdy granice Morza Bałtyckiego czy Morza Śródziemnego wyznaczają linie brzegowe państw, ten akwen o powierzchni ponad 4 mln km.kw. definiują wyłącznie prądy oceaniczne.

System czterech prądów – Zatokowego, Północnoatlantyckiego, Kanaryjskiego oraz Północnoatlantyckiego Równikowego – tworzy gigantyczny, obracający się zgodnie z ruchem wskazówek zegara wir. To właśnie w jego centrum, ok. 1 tys. km na wschód od Florydy, woda pozostaje niemal nieruchoma, tworząc krystalicznie czystą, indygową taflę o widoczności sięgającej nawet 60 m głębokości.

Tak powstał Atlantyk. Afryka powtarza ten scenariusz.


Reklama

Charakterystycznym elementem tego regionu są dryfujące glony z rodzaju Sargassum. Portugalscy żeglarze nazwali je sargaço ze względu na pęcherzyki przypominające winogrona. Tworzą one „pływający las”, który już w 1492 r. budził lęk u Krzysztofa Kolumba. Słynny odkrywca pisał w dziennikach, że jego załogi obawiały się unieruchomienia statków w gęstym zielsku i tego, że „nigdy więcej nie poczują powiewu wiatru”.


Reklama

Dziś naukowcy patrzą na te „wyspy siedliskowe” z innej perspektywy. To tutaj życie zaczynają węgorze europejskie, które po wykluciu dryfują 5 tys. km w stronę rzek Europy, w tym do Polski. Morze jest również bezpieczną przystanią dla młodych żółwi morskich, dopóki ich skorupy nie stwardnieją na tyle, by chronić je przed drapieżnikami.

Morze Sargassowe jest zagrożone. Naukowcy alarmują

Jednak ten sielankowy obraz Morza Sargassowe może niedługo zniknąć. Nicholas Bates, chemik oceanograf z Bermuda Institute of Ocean Sciences, po dwóch latach badań terenowych ocenił, że aktualnie ocean jest najcieplejszy od milionów lat. Według danych zbieranych regularnie od 1954 r., od lat 80. temperatura wody wzrosła o ok. 1 st. C. Choć wydaje się to niewielką zmianą, w skali oceanu jest to proces dewastujący.


Reklama

Cieplejsze warstwy wody na powierzchni stają się barierą dla pionowego mieszania się oceanu. To odcina głębsze partie wód od tlenu i blokuje dopływ składników odżywczych dla fitoplanktonu. Dodatkowym zagrożeniem dla morza jest fakt, że prądy oceaniczne działają jak gigantyczny lej, wciągający plastikowe śmieci z całego Atlantyku. Szacuje się, że w regionie dryfuje ok. 200 tys. fragmentów plastiku na każdy kilometr kwadratowy.


Reklama

60 tys. meduz na orbicie. 35 lat od eksperymentu, który przeszedł do historii.

Hałas generowany przez statki handlowe przemieszczające się przez Morze Sargassowe zagłusza komunikację waleni, w tym humbaków, które co roku wiosną przecinają te wody.

Ratunkiem dla tego regionu mają być konkretne zarządzenia. Komisja Morza Sargassowego, powołana w 2014 roku, dąży do ustanowienia chronionych korytarzy migracyjnych i ograniczenia połowów w okresach lęgowych.


Reklama

Eksperci ostrzegają, że degradacja tego akwenu wpłynie na wzorce pogodowe na obu kontynentach i przyspieszy ocieplenie klimatu, gdyż morze to działa jako potężny pochłaniacz dwutlenku węgla.

Szczegółowe wyniki analizy opublikowano w czasopiśmie „Frontiers in Marine Science”.


Reklama