Reklama
Reklama
Reklama

Mundial 2026: USA wysłały sygnał rywalom, Kanada przełamała wieloletnią niemoc

Współgospodarz mundialu, Stany Zjednoczone efektownie rozpoczęły turniej pewnie pokonując Paragwaj 4:1. Nie mniej ważny okazał się wynik Kanady, która po raz pierwszy w historii zdobyła punkt na mistrzostwach świata, remisując z Bośnią i Hercegowiną 1:1.

Temporary
Rozgrzewka reprezentacji USA przed meczem z Paragwajem. (fot. Jayne Kamin-Oncea / East News)
  • USA już w pierwszej połowie zapewniły sobie komfort gry, do przerwy prowadząc 3:0. Przekonujące zwycięstwo Amerykanów śledziło na trybunach wiele gwiazd show biznesu, polityki i sportu.
  • Kanada wywalczyła pierwszy punkt w historii swoich występów na piłkarskich mistrzostwach świata.
  • Kanadyjczycy odrobili straty po przerwie i uniknęli kolejnej mundialowej porażki.

Kanada startuje w mundialu po raz trzeci, ale w poprzednich dwóch edycjach - w latach 1986 i 2022 - poniosła porażki we wszystkich spotkaniach. W piątek także przegrywała do przerwy z sensacyjnymi pogromcami Włochów w barażach po golu Jovo Lukicia, ale w 79. minucie wyrównał Cyle Larin.

„Wyciągniemy z tego lekcję”

Amerykański selekcjoner gospodarzy w Toronto Jesse Marsch przyznał, że był rozczarowany postawą podopiecznych w pierwszej połowie, ale docenił ich za drugą. – Wyciągniemy z tego lekcję – zapewnił. Z kolei prowadzący Europejczyków Sergej Barbarez ocenił, że remis jest sprawiedliwy dla obu zespołów.

W sobotę o godzinie 21 czasu polskiego odbędzie się drugie spotkanie grupy B –w Santa Clarze Katar zmierzy się ze Szwajcarią.

Reklama
Reklama

Mundial 2026 z przerwami na nawodnienie. Dlaczego je wprowadzono?

W kalifornijskim Inglewood, w obszarze metropolitalnym Los Angeles, przed rozpoczęciem meczu USA - Paragwaj odbyła się ostatnia z trzech ceremonii otwarcia. Na stadionie pojawił się m.in. aktor Jason Sudeikis, który w popularnym serialu „Ted Lasso” wcielił się w amerykańskiego trenera piłki nożnej w angielskiej Premier League.

Po uroczystym odśpiewaniu hymnów gospodarze szybko dali kibicom na Los Angeles Stadium powody do zadowolenia. W siódmej minucie Weston McKennie dograł piłkę na środek pola karnego, a niefortunnie do własnej bramki skierował ją paragwajski obrońca Damian Bobadilla. Był to pierwszy samobój i zarazem najszybszy gol trwającego mundialu. Do przerwy podopieczni argentyńskiego trenera Mauricio Pochettino prowadzili już 3:0 po trafieniach Folarina Baloguna (31. i 45+5.).

Reklama
Reklama

Historyczny gol 

W drugiej połowie padł też najpóźniej zdobyty gol bieżącej edycji MŚ, jeden z najpóźniejszych w historii turnieju (nie licząc dogrywek) - w ósmej doliczonej minucie do bramki Paragwaju trafił Giovanni Reyna. Wcześniej honorową bramkę dla rywali uzyskał Mauricio (73.).

Mundial dotarł do Kanady. Tak wyglądała ceremonia

 

Spotkanie w Kalifornii obejrzało mnóstwo celebrytów, m.in. Tom Cruise, George Lucas, Bill Gates, Halle Berry, Leonardo DiCaprio i Kareem Abdul-Jabbar. Na trybunach był też sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Drugi mecz grupy D, pomiędzy Australią a Turcją, zaplanowano na niedzielę na godzinę 6 rano czasu polskiego.

Z kolei o północy z soboty na niedzielę do gry wkroczy pierwszy w piłkarskich gigantów i najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu - Brazylia zmierzy się z półfinalistą mundialu w Katarze przed czterema laty Marokiem. W składzie „Canarinhos” na pewno zabraknie Neymara, który wciąż zmaga się z kontuzją. Być może opuści także dwa pozostałe spotkania grupy C - z Haiti 20 czerwca i Szkocją sześć dni później.

 

W tegorocznych mistrzostwach świata po raz pierwszy bierze udział 48 zespołów. Odbędą się 104 mecze w 16 miastach: 11 w USA, trzy w Meksyku i dwa w Kanadzie.

Reklama
Reklama

Do fazy pucharowej awansują po dwie czołowe drużyny z każdej z 12 grup oraz osiem najlepszych sklasyfikowanych na trzecich pozycjach. Finał zaplanowano na 19 lipca w East Rutherford koło Nowego Jorku.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama