Dziś w życie weszła nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która uderza bezpośrednio w drifterów. Nowe przepisy wprowadzają nie tylko wysokie mandaty liczone w tysiącach złotych także za jazdę na jednym kole.

- Celowe wprowadzanie auta w poślizg lub jazda na jednym kole skutkuje teraz mandatem od 1,5 tys. zł wzwyż.
- Organizatorzy spotkań z udziałem co najmniej 10 pojazdów muszą o nich informować.
- Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów może się skończyć dożywotnią utratą prawa jazdy.
W poniedziałek, 30 marca 2026 r., w życie weszły zmiany zaostrzające przepisy dla kierowców. Za ich złamanie grożą surowe kary.
Zakaz driftowania i jazdy na jednym kole
W art. 60 ustawy Prawo o ruchu drogowym pojawił się zakaz „kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem w sposób:
1) powodujący celowy poślizg kół (drift);
2) powodujący celową utratę styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu”.
Złamanie powyższego zakazu wiązać się może z poważnymi konsekwencjami finansowymi. Kierującemu grozi mandat w wysokości co najmniej 1,5 tys. zł, a jeżeli dodatkowo stworzy on zagrożenie – co najmniej 2,5 tys. zł. Można również stracić prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
Kolejne zaostrzenie przepisów
To niejedyne zmiany w przepisach w tym roku. W styczniu wprowadzono nowe rodzaje czynów zabronionych na drogach – nielegalne wyścigi, rajdy i podobne imprezy. Zaostrzono również sankcje za brawurową jazdę oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Oto pierwsze MG HS, które nie jest nudne. Tede i WuWunio poddali je „delikatnym” modyfikacjom
Za złamanie zakazu prowadzenia pojazdu orzeczonego przez sąd kierowca może zostać ukarany dożywotnim zakazem, a pojazd może zostać skonfiskowany na rzecz Skarbu Państwa. Celem zaostrzenia przepisów miała być eliminacja z polskich dróg recydywistów, którzy poruszają się po drogach pomimo wielokrotnych sądowych zakazów.
Na fanów motoryzacji nałożono obowiązek zgłaszania urzędom gminy zlotów i spotkań z udziałem co najmniej 10 pojazdów.
Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało również zmianę dla nietrzeźwych kierowców, którzy zostaną zatrzymani w nieswoim pojeździe. Grozi im nawiązka w kwocie od 5 tys. zł do 500 tys. zł. Tym samym zrezygnowano z propozycji, aby nietrzeźwy kierujący musiał zapłacić równowartość pojazdu, którym się poruszał.