Polskie służby depczą po piętach Marcinowi Romanowskiemu. Poseł Prawa i Sprawiedliwości miał być widziany w dwóch europejskich krajach. Ma mieć coraz większe problemy z organizacją ucieczki.

- Marcin Romanowski miał być widziany w dwóch krajach na południu Europy.
- Poseł ma mieć coraz większe problemy finansowe.
Marcin Romanowski po wyjeździe z Węgier miał być widziany dwa razy w Serbii i raz w Chorwacji. Informacje ze śledztwa przekazali we wtorek dziennikarze Radia Zet i „Newsweeka”. Poseł Prawa i Sprawiedliwości i były wiceminister sprawiedliwości jest na celowniku policyjnych łowców cieni. Ma mieć coraz większe problemy z pieniędzmi, co może przysparzać kłopotów z organizacją życia za granicą.
Z przekazanych informacji nie wynika jednak, czy polskie służby wiedzą już, gdzie przebywa Romanowski.
„Wtargnięcie” pracowników TV Republika do prokuratury. Żurek powołał zespół śledczy. „To żart?”
„Obszar działania służb”
Prokuratura postawiła Marcinowi Romanowskiemu zarzuty dotyczące 19 przestępstw, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nadużyć urzędniczych oraz przywłaszczenia środków z Funduszu Sprawiedliwości. Poseł wyjechał z Polski w grudniu 2024 r. i wystąpił o azyl polityczny na Węgrzech.
Po zmianie władzy w tym kraju Peter Magyar zapowiedział współpracę z polskimi służbami i wydanie Romanowskiego w ręce polskiego wymiaru sprawiedliwości.
W połowie kwietnia minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował dwa pisma do władz Węgier w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Jedno z nich trafiło do ministra sprawiedliwości Węgier i wprost dotyczyło Romanowskiego.
Sprawa Ziobry i Romanowskiego. Żurek wysyła pisma do Budapesztu
14 maja minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział w Polsat News, że sprawa Marcina Romanowskiego „to jest obszar działania służb”.
Romanowski zamyka „węgierski” etap
Również 14 maja Romanowski opublikował w sieci wideo, na którym dziękuje współpracownikom i podsumowuje swoje dotychczasowe aktywności. – To był trudny czas. Czas, w którym za mówienie prawdy płaci się realną cenę – przekonywał, dając do zrozumienia, że zamyka pewien etap.
Poseł nie pozostawił żadnej wskazówki, gdzie może teraz przebywać. Według informacji przekazanych przez nowego premiera Węgier Petera Magyara, miał opuścić terytorium tego kraju przez granicę z Serbią.
Według doniesień „Gazety Wyborczej”, Romanowski miał występować o wizę do Stanów Zjednoczonych, ale jej nie dostał. Portal wPolityce.pl ogłosił 10 maja, że Marcin Romanowski już jest w USA. Informacji tej nie potwierdzono jednak w żadnym źródle.