Reklama

Zarzuty za wyciek danych z Morele.net. CBZC zatrzymało 29-latka

Reklama

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego o wyciek tysięcy danych klientów sklepu internetowego Morele.net z 2018 r. – Policjanci nie zapomnieli o tej sprawie – powiedział Zero.pl rzecznik Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

cbzc-glowna-morele-2
Funkcjonariusz policyjnego Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Rzeszowie, Rzeszów, 10.10.2024./logo Morele.net na budynku biurowym (fot. Darek Delmanowicz/Grand Warszawski / PAP/Shutterstock)
  • Pomimo pierwotnego umorzenia postępowania ws. wycieku z Morele.net, funkcjonariusze CBZC monitorowali sytuację i zareagowali, gdy tylko pojawiły się nowe informacje.
  • Policjanci zatrzymali 29-letniego mężczyznę, podejrzanego o doprowadzenie do wycieku danych klientów Morele.net z 2018 roku.
  • Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty.

Reklama

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali osobę podejrzaną o ogromny wyciek danych ze sklepu internetowego Morele.net. Do zdarzenia doszło w 2018 r.

Zatrzymanie podejrzanego o wyciek z 2018 r. Policja zdobyła nowe informacje

Pierwotnie postępowanie zostało umorzone ze względu na niewykrycie sprawcy. Jednak jak powiedział Zero.pl rzecznik CBZC – Policjanci nie zapomnieli o tej sprawie. Ostatnio policja zdobyła nowe informacje, które pozwoliły "połączyć kropki" – wyjaśnił rzecznik. 

W wydanym komunikacie CBZC poinformowało, że we współpracy z Morele.net udało się zrekonstruować przebieg zdarzeń, co pozwoliło ustalić personalia osoby odpowiedzialnej za popełnienie przestępstwa.


Reklama

30 stycznia 2026 r. 29-letni obywatel Polski usłyszał zarzuty. Jak informuje CBZC podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. Decyzją sądu zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie – dowiedziało się Zero.pl.


Reklama

https://twitter.com/niebezpiecznik/status/2020760924915744817

CBZC przypomina: dbajmy o własne bezpieczeństwo w sieci

W rozmowie z Zero.pl rzecznik CBZC przypomniał, że wykradzione informacje są ciągle dostępne w sieci dlatego  kluczowe jest, aby osoby, których dane znalazły się w wycieku zadbały o swoje bezpieczeństwo np. poprzez zastrzeżenie numeru PESEL.

W ostatnich latach dane Polaków wyciekły wielokrotnie, w związku z tym Ministerstwo Cyfryzacji stworzyło specjalny portal dostępny pod adresem bezpiecznedane.gov.pl pozwalający sprawdzić czy i jakie nasze dane zostały wykradzione. Ministerstwo apeluje, by pamiętać o zmianie haseł i ustawieniu dwuetapowej weryfikacji.


Reklama


Reklama

Prezes UODO: do wycieku doszło z winy samego Morele.net

W 2018 r. z systemów informatycznych Morele.net pozyskano dane prawie 2,2 mln osób. Wśród wykradzionych informacji o użytkownikach znalazły się m.in. imiona i nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, adresy zamieszkania oraz zaszyfrowane hasła do kont użytkowników.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ocenił, że do wycieku doszło z winy samego Morele.net, które nie zastosowało odpowiednich zabezpieczeń. W efekcie dwukrotnie doszło do nieautoryzowanego dostępu z zewnątrz, w ramach których osoby niepowołane uzyskały dostęp do danych klientów.

UODO dwukrotnie próbowało ukarać spółkę. Drugą decyzją UODO nałożyło na spółkę karę w wysokości 3,8 mln zł ze względu na stosowanie zabezpieczeń technicznych niewystarczających do istniejącego ryzyka naruszenia ochrony danych. Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodził się z regulatorem i odrzucił skargę Morele.net, które zapowiedziało zaskarżenie wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego.


Reklama