Wpis wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka nt. przekazania Ukrainie pocisków Patriot wywołał polityczne trzęsienie ziemi. W odpowiedzi szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział odtajnienie listy polskich donacji wojskowych. Decyzję tę krytykuje były szef Agencji Wywiadu, płk Grzegorz Małecki, który w rozmowie z portalem Zero.pl ostrzega przed ułatwianiem pracy rosyjskim służbom.

- Krzysztof Bosak zarzucił rządowi, że w tajemnicy przed Sejmem przekazał Ukrainie cenne pociski przechwytujące, co wywołało natychmiastowe żądania wyjaśnień ze strony opozycji.
- Decyzja wicepremiera Kosiniaka-Kamysza o ujawnieniu polskiej pomocy wojskowej z ostatnich lat została oceniona przez płk. Małeckiego jako „karkołomna”, podyktowana bieżącą polityką i groźna dla bezpieczeństwa Ukrainy oraz NATO.
- Donald Tusk ostro skrytykował robienie z kwestii obronności pola walki partyjnej, podkreślając, że narażanie relacji z Kijowem na ryzyko może Polskę słono kosztować.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak swoim wpisem w mediach społecznościowych wywołał polityczną burzę. Lider Konfederacji napisał w sobotę, że „w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”.
Na wpis polityka zareagował m.in. były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który zaapelował o „natychmiastowe i szczegółowe wyjaśnienia”. Zamieszanie sprawiło, że szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o ujawnieniu donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Płk Grzegorz Małecki o decyzji rządu. „Podyktowana potrzebą polityczną”
O decyzji rządu i donacjach dla Ukrainy portal Zero.pl rozmawiał z pułkownikiem Grzegorzem Małeckim, byłym szefem Agencji Wywiadu.
– Nie wiem, czy istnieje obowiązek informowania Sejmu o przekazywaniu tego rodzaju sprzętu – skomentował wpis Krzysztofa Bosaka.
Płk Małecki zwrócił uwagę na polityczne uzasadnienie decyzji wicepremiera Kosiniaka-Kamysza.
– Publikowanie tego rodzaju listy musi mieć odpowiednie podstawy. Uzasadnienie merytoryczne jest w tym przypadku karkołomne. Wygląda na to, że decyzja o odtajnieniu donacji jest podyktowana potrzebą polityczną. Motywy budzą moje wątpliwości. Jest to działanie pod dyktando bieżącej polityki, a nie strategicznych interesów państwa. Mamy do czynienia z tworzeniem pewnego rodzaju precedensu. Ujawnienie takich informacji powinno być poprzedzone głęboką refleksją pod kątem celowości – powiedział Małecki.
Były szef Agencji Wywiadu podkreślił, że ujawnienie donacji może mieć negatywne konsekwencje.
– Opublikowanie listy przekazanego sprzętu może przynieść szkody Ukrainie i korzyści Rosji. Tego typu działania ułatwiają robotę służbom obcych państw, które za darmo otrzymają informacje, które próbują pozyskać. Należy pamiętać, że czym innym jest pojedyncza informacja o donacji, a czym innym cała lista sprzętu, która tworzy inny obraz, dostarcza wiedzę na temat metodologii, strategii i pokazuje trend.
– Moim zdaniem takie działania powinny być skonsultowane z naszymi sojusznikami z Sojuszu Północnoatlantyckiego i innymi partnerami. Powinniśmy kierować się interesami państwa polskiego i NATO, a nie bieżącymi potrzebami politycznymi – podsumował ekspert.
Donald Tusk o przekazywaniu broni Ukrainie
Wcześniej do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. – Ponawiam swój apel do wszystkich polityków, począwszy od prezydenta: nie igrajcie z ogniem. Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, wzajemnych relacjach, zastanawiać się w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom, tu w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską – powiedział szef rządu po podpisaniu umowy o współpracy PGZ i WZL-2 z firmą Anduril Industries.
Tusk zaapelował, aby nie czynić „z kwestii bezpieczeństwa pola walki politycznej”.
– Musimy utrzymać polską solidarność, polskie porozumienie ponad podziałami w kwestii bezpieczeństwa, wojny i pokoju, bo inaczej bardzo szybko zapłacimy za to wysoką cenę – podsumował premier.

