
Dem, czyli Jakub Dębski, opublikował w serwisie YouTube ostatni odcinek „Kucy z Bronksu”. Internetowy twórca podziękował wspierającym jego działalność i zapowiedział, że „na pewno nie jest to definitywny koniec kucy”.
- „Kuce z Bronksu” to popularny animowany serial dla dorosłych publikowany w serwisie YouTube. Jego twórca Jakub Dębski zamieścił w poniedziałek ostatni odcinek.
- „Dziękuję wszystkim patroniętom za wsparcie na przestrzeni lat” – napisał.
W poniedziałek w serwisie YouTube pojawił się ostatni odcinek „Kucy z Bronksu”. Twórca serii Jakub Dębski, czyli Dem, nie pozostawił złudzeń. „Kuce się skończyły” – zaznaczył w opisie filmu.
„Dziękuję wszystkim patroniętom za wsparcie na przestrzeni lat. Jeżeli śledzicie tylko dla tej serii, to musicie wiedzieć, że na pewno nie jest to definitywny koniec kucy. W planach jest kolejny zeszyt komiksowy oraz tycie pionowe filmiki na dzisiejsze social media” – dodał Dębski.
Jak podkreślił, to plany dopiero na przyszły rok.
Wokulski za krzakiem, Łęcka w redakcji. Recenzujemy netfliksową „Lalkę”
Ostatni odcinek kucy. „Akcja terrortyjczna”
Finałowy odcinek otwiera monolog „klaczy słodkiej zemsty”: „Od rana do nocy żyję życiem partyzanta, sabotuję okupanta, policjanta, komendanta”.
Kuce rozmawiają o organizacji „największej akcji terrortyjcznej”, której celem są „przejęte przez wroga dożrynki”. „Będzie się tam roiło od różnych ludzkich szefów, więc to jest najlepsza okazja, żeby trafić okupanta w samo serce” – słyszymy.
Czy misja się powiedzie? Nie będziemy spojlerować. Początki są jednak trudne. Dziunia i Random Bash przemierzają las w poszukiwaniu niezbędnego dla przedsięwzięcia „Kuca Listonosza”, ale szybko zaczynają się kłócić.
Czym są „Kuce z Bronksu”?
Internetowy animowany serial stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych fenomenów polskiego YouTube'a. Jego twórca Jakub Dębski rozpoczął projekt w 2014 roku od krótkich komiksów, które następnie przekształcił w kilkunastosekundowe, a później coraz dłuższe animacje.
Serial parodiuje amerykańską produkcję „My Little Pony”, ukazując pokracznie narysowane kucyki o dziwacznych imionach takich jak Bimkie Guy, Dziunia, Flubbershy czy Bapplejack. Postacie mówią w charakterystyczny sposób, z błędami – głosu udziela im sam Dem.
Premierka, ministra, gościni. Pieką Cię oczy? Porozmawiajmy
W kolejnych odcinkach przygód kuce kłócą się o imprezy niespodzianki, sianko i władzę. Stawiają również czoła „zbrodniczemu reżimowi”.
Dziś seria liczy dziesiątki odcinków, a jej cytaty funkcjonują jako memy czy nawet hasła na transparentach używanych na protestach. Fani serii porozumiewają się cytatami z serialu: „Nie mogę, mam spanko”, „Lubię szybko, a ja lubię wolmo”, „Na bal u kurowej będę miaa założone łachmany”.
Może zainteresuje Cię również:

