Do szpitali trafiają seniorzy niewymagający hospitalizacji, a osoby po zakończonym leczeniu nie są odbierane przez bliskich. Rzecznik praw obywatelskich apeluje, by pomóc starszym osobom ustawowo. Rządzący od półtora roku obiecują nowe przepisy, ale te nadal nie powstały.

- Rzecznik praw obywatelskich alarmuje, że seniorzy są kierowani do szpitali, mimo braku wskazań medycznych, a rodziny często odmawiają ich odebrania po zakończeniu leczenia.
- Zajmowanie łóżek przez osoby niewymagające hospitalizacji blokuje dostęp do świadczeń, generuje koszty i wydłuża kolejki pacjentów faktycznie potrzebujących leczenia.
- Rząd zapowiada ustawę o opiece długoterminowej, jednak prace się przeciągają, a brak przepisów nadal uniemożliwia skuteczne rozwiązanie problemów seniorów.
Rzecznik praw obywatelskich po raz kolejny zainterweniował w obronie seniorów. Wskazuje na trzy problemy: „podrzucanie” osób starszych do szpitali, choć nic im nie dolega, nieodbieranie bliskich ze szpitala. A także: nie jest szanowana wola śmiertelnie chorych osób starszych do spędzenia ostatnich dni we własnych domach, bo rodzina odmawia ich odbioru lub go wręcz uniemożliwia.
Sekretarz stanu ds. polityki senioralnej w KPRM, Marzena Okła-Drewnowicz, od listopada 2024 r. deklaruje, że trwają prace nad koordynacją w obszarze opieki długoterminowej. Co, z języka urzędniczego na ludzki, oznacza, że sprawa ta ma zostać w jakiś sposób rozwiązana. Szkopuł w tym, że w styczniu 2026 r. Okła-Drewnowicz poinformowała rzecznika praw obywatelskich o tym, że nadal „doprecyzowywany jest ostateczny kształt projektu ustawy”. Projekt zaś nadal nie trafił nawet na posiedzenie Rady Ministrów, co oznacza, że perspektywa skierowania go do Sejmu jest odległa.
Seniorzy zajmują szpitalne łóżka
Rzecznik praw obywatelskich w swoim wystąpieniu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powołał się na doniesienia medialne dotyczące problemów związanych z funkcjonowaniem osób starszych w szpitalach, opierające się z kolei na stanowiskach pozyskanych od dyrektorów szpitali.
Marcin Wiącek na podstawie ocen zarządzających placówkami medycznymi wskazał, że do niektórych pacjentów zespoły ratownictwa medycznego są wzywane tylko z powodu złych warunków mieszkaniowych i braku opieki rodziny. Często to pracownicy socjalni gminy wzywają pogotowie, przekonując, że zaniedbany senior wymaga opieki szpitalnej.
Niejednokrotnie osoby przywożone do szpitala nie mają po pobycie w nim dokąd wrócić, ponieważ rodzina odmawia ich odebrania, a nawet uniemożliwia powrót do domu. W efekcie pacjenci ci zajmują szpitalne łóżka, chociaż nie ma wskazań medycznych do ich dalszego pobytu w szpitalu. To z kolei utrudnia dostęp do świadczeń medycznych pacjentom, którzy wymagają hospitalizacji, generuje dodatkowe koszty, wydłuża kolejki oczekujących.
Rzecznik zauważył też, że osoby chore, np. wymagające opieki paliatywnej, zgłaszają personelowi medycznemu wolę spędzenia ostatniego okresu swojego życia w domu. Zdarza się jednak, że członkowie rodziny utrudniają lub wręcz uniemożliwiają im powrót do domu.
Ustawa o opiece długoterminowej będzie, ale nieprędko
Rzecznik praw obywatelskich poprosił zajmującą się w KPRM Marzenę Okłę-Drewnowicz o przeprowadzenie analizy problemu i rozważenie, jakie rozwiązanie można by wdrożyć.
W najnowszym stanowisku Okły-Drewnowicz, datowanym na 22 stycznia 2026 r., czytamy, że przygotowywany właśnie projekt ustawy o opiece długoterminowej „tworzy spójny, obowiązkowy system współpracy pomiędzy podmiotami wykonującymi działalność leczniczą, jednostkami organizacyjnymi pomocy społecznej oraz dysponentami zespołów ratownictwa medycznego, którego celem jest szybka i rzetelna identyfikacja osób mogących wymagać usług lub świadczeń opieki długoterminowej”.
Polityczka dodaje, że nowe rozwiązania umożliwią wczesną identyfikację sytuacji, w których osoby niesamodzielne, w tym starsze, trafiały do szpitali głównie z powodu braku opieki w miejscu zamieszkania.
„Regulacja służy, zarówno poprawie bezpieczeństwa i jakości życia osób zależnych poprzez sprawne kierowanie ich do adekwatnych, pozaszpitalnych form wsparcia, jak i racjonalnemu wykorzystaniu zasobów systemu ochrony zdrowia” – wskazała Okła-Drewnowicz w odpowiedzi rzecznikowi praw obywatelskich.
W piśmie nie wskazano jednak, w jaki sposób uda się uniknąć sytuacji, o których wspomniał ombudsman – tzn. przypadków „podrzucania” seniorów oraz nieodbierania ich ze szpitala.
Jednocześnie projekt ustawy jest na wczesnym etapie prac legislacyjnych – jeszcze przed rozpatrzeniem przez Stały Komitet Rady Ministrów. Dopiero po zajęciu się przepisami przez SKRM, regulacja trafi na posiedzenie rządu. Kolejnym etapem będzie skierowanie projektu ustawy do Sejmu. Przepisy zaś mają wejść w życie po 24 miesiącach od opublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw.