Prezydium komitetu politycznego PiS zdecydowało o zakazie działalności członków partii w organizacjach o charakterze politycznym. Politycy związani m.in. ze stowarzyszeniami „Po Pierwsze Polska” i „Rozwój Plus” mają siedem dni na rezygnację z członkostwa. O ile pierwsza z inicjatyw została zakończona, Mateusz Morawiecki zapowiada dalszą działalność swojego środowiska.

- Prezydium PiS zakazało członkom partii działalności w organizacjach o charakterze politycznym.
- „Po Pierwsze Polska” kończy działalność, a jej inicjatywy mają trafić do struktur PiS.
- Mateusz Morawiecki zapowiada dalszą aktywność stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
Prezydium komitetu politycznego PiS przyjęło uchwałę zakazującą członkom partii działalności w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach prowadzących aktywność o charakterze politycznym.
Jak poinformował rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek, osoby związane z takimi strukturami mają siedem dni na rezygnację z członkostwa.
Decyzja ma, według władz PiS, zapewnić większą spójność organizacyjną i polityczną partii. Rzecznik wskazał, że uchwała obejmuje m.in. stowarzyszenia „Rozwój Plus” oraz „Po Pierwsze Polska”, uznane przez kierownictwo ugrupowania za inicjatywy o charakterze politycznym. Parlamentarzyści i działacze PiS mają otrzymać specjalne deklaracje potwierdzające wystąpienie z takich organizacji.
„Po Pierwsze Polska” kończy działalność. Sasin i Bocheński komentują
Jacek Sasin poinformował na platformie X, że zgodnie z decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz kierownictwa partii zakończona została działalność stowarzyszenia „Po Pierwsze Polska”. Zapewnił, że wszystkie dotychczasowe inicjatywy będą kontynuowane w strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił również lojalność wobec partii i jej prezesa oraz zaznaczył, że jedność ugrupowania jest kluczowa w walce o odsunięcie od władzy rządu Donalda Tuska.
Decyzję o rozwiązaniu stowarzyszenia potwierdził również Tobiasz Bocheński. Polityk PiS podkreślił, że choć organizacja miała wiele planów i projektów, priorytetem pozostają jedność obozu oraz zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem w kolejnych wyborach. Dodał, że dla dobra wspólnego czasem trzeba zrezygnować z własnych inicjatyw i wyraził nadzieję, że pozostali politycy PiS postąpią podobnie.
Morawiecki nie zamierza rezygnować z „Rozwój Plus”
Natomiast Mateusz Morawiecki, lider „Rozwój Plus”, nie zamierza rozwiązać struktur swojego stowarzyszenia. Z jego wpisu na platformie X wynika, że były premier zamierza kontynuować działalność związaną ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”.
Morawiecki przekonuje, że stowarzyszenie ma być miejscem tworzenia nowych pomysłów programowych i debaty o przyszłości Polski. Podkreśla potrzebę łączenia obrony wartości prawicy z szerszym otwarciem na nowe środowiska, m.in. przedsiębiorców, młodych ludzi, samorządowców i ekspertów.
Były premier wskazuje, że skuteczność polityczna wymaga przede wszystkim zajmowania się problemami obywateli, a nie koncentrowania się na sporach politycznych.
Celem inicjatywy ma pozostać budowa „Wielkiej Polski” opartej na rozwoju i szerokiej mobilizacji społecznej.
Robert Gontarz, poseł PiS i członek Stowarzyszenia Morawieckiego, podkreślił jego rolę jako miejsca wymiany poglądów i tworzenia nowych koncepcji dotyczących przyszłości Polski. Polityk zaznaczył, że celem inicjatywy ma być budowa państwa bezpiecznego, rozwijającego się i opartego na określonych wartościach, w tym wartościach katolickich. Jednocześnie podkreślił potrzebę łączenia tradycji z nowoczesnością oraz wzmacniania pozycji Polski.
Z zaskoczeniem decyzję komitetu przyjął Piotr Müller, także poseł PiS i członek stowarzyszenia Morawieckiego. „Parlamentarzyści działający w stowarzyszeniu Rozwój Plus prowadzą działalność, której celem jest otwarcie się na nowe środowiska oraz praca nad programem dla Polski” – podkreślił.
„Jako organizacji pozarządowej zależy nam na konstruktywnej pracy, która jest dodatkiem do aktywności w partii. Ani jej nie zastępuje, ani nie jest dla niej konkurencją. Dlatego uważam, że nasza aktywność powinna być kontynuowana” – dodał.
Politycy spoza PiS komentują decyzję partii Kaczyńskiego
Komentarze dot. decyzji pojawiły się także ze strony polityków innych ugrupowań. Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo ocenił, że „Kaczyński coraz bardziej utrwala go w przekonaniu, że czas jego formacji minął”.
„PiS pogrążył się w wewnętrznej wojnie i marazmie programowym, który wynika z ich, nadal pamiętanych 8 lat rządzenia. Wojny o schedę po Jarosławie Kaczyńskim już trwają…” – napisał.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza stwierdził za to: „Paniki w PiS i wewnętrznej wojny już nie udaje się schować pod kołdrą. Kaczyński dał tydzień Morawieckiemu i jego ludziom na wyjście ze stowarzyszenia. Na drugą nóżkę ma wojenkę z Czarnkiem, bardziej braunowatym niż sam Braun. Zagubiony, coraz bardziej samotny, bez sprawczości. Satrapa chyli się ku upadkowi”.
„Pożar w bałaganie na Nowogrodzkiej, straszenie i szantaże. Albo głos prezesa Kaczyńskiego coś jeszcze znaczy, albo rozpad jest już tuż tuż. Im szybciej ta partyjna klika się rozpadnie, tym lepiej dla obywateli i Polski. Chłopaki, do dzieła, zegar prezesa tyka!” – skomentował poseł Lewicy Tomasz Trela.