Reklama
Reklama
Reklama

Pacjent zmarł w toalecie. „Nieudolność pseudozarządzających”

Pacjenta Warszawskiego Szpitala Południowego znaleziono w toalecie po około czterech godzinach od śmierci. Dyrekcja nie wezwała prokuratury, tylko zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Publikacja w tej sprawie wywołała falę komentarzy – poseł PiS Janusz Cieszyński mówi o „nagannym procederze”, a posłanka Lewicy Wioleta Tomczak o „nieudolności pseudozarządzających” stołecznym szpitalem.

prosektorium-listing
(fot. Shutterstock)
  • Ciało pacjenta Warszawskiego Szpitala Południowego znaleziono w toalecie kilka godzin po śmierci. Na ujawnionym przez Zero.pl nagraniu, pracownicy szpitala dziwią się, że sprawą nie zajęła się prokuratura. Wspólnie ustalają, że trzeba „zrobić tak, żeby syfu nie było”.
  • Pełnomocniczka rodziny zmarłego skarży się na współpracę ze śledczymi. Na opieszałość prokuratury w wyjaśnianiu nieprawidłowości skarży się też prawnik reprezentujący pracownika prosektorium.
  • Sprawą po publikacji zainteresowali się politycy: poseł PiS Janusz Cieszyński zgłosił sprawę do Naczelnej Izby Lekarskiej, a posłanka Polski 2050 Wioleta Tomczak dyrekcję szpitala nazwała „pseudozarządzającymi”.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Dziennikarze portalu Zero.pl opublikowali w poniedziałek kolejny materiał dotyczący Warszawskiego Szpitala Południowego. W sierpniu 2025 r. w toalecie placówki znaleziono martwego od kilku godzin pacjenta. Władze szpitala podjęły decyzję o przeprowadzeniu sekcji w szpitalu i niewzywaniu prokuratury.

Dotarliśmy do zapisu audio z przeprowadzonej sekcji zwłok oraz rozmowy koordynatora prosektorium z rodziną zmarłego. Rozmawialiśmy też z pełnomocniczką rodziny zmarłego, koordynatorem warszawskiego prosektorium oraz prawnikiem pracownika prosektorium, który potajemnie wykonał nagrania audio.

Reklama
Reklama

Politycy komentują aferę w Szpitalu Południowym

O sprawie rozmawialiśmy z Januszem Cieszyńskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, członkiem Komisji Zdrowia, byłym wiceministrem zdrowia i ministrem cyfryzacji.

– Zgłosiłem tę sprawę do Naczelnej Izby Lekarskiej i do Centrum Onkologii, gdzie obecnie przyjmuje pan Kamil Sokół. Chciałbym dowiedzieć się, czy planowane są jakieś działania w związku z tym, że uczestniczył w tym nagannym procederze. Mamy nagrania, ciężko mówić, że w tej sprawie czegoś nie wiemy – powiedział polityk.

Wioleta Tomczak, posłanka Polski 2050 i członkini Komisji Zdrowia, nazwała materiał „zatrważającym”.

– Opisane postępowanie odbieram jako próbę ratowania nieudolności pseudozarządzających tym szpitalem. Dyrekcja wydała decyzję, by sekcję zwłok denata znalezionego w łazience wykonać u siebie w szpitalu bez informowania prokuratury. Gdyby nie mieli nic na sumieniu, byli pewni procedur i personelu się do nich stosujących, to dla własnego bezpieczeństwa powiadomiliby o sytuacji odpowiednie instytucje i rodzinę – oceniła posłanka zachowanie władz Warszawskiego Szpitala Południowego.

Reklama
Reklama

– Wiadomo jest, że nie każdego da się uratować, że czasem mimo najszczerszych chęci nie mamy wpływu na reakcję organizmu pacjenta, ale tu sytuacja wygląda tak, jakby personel miał świadomość, że mógł zrobić więcej, postąpić inaczej – dodała.

Wioleta Tomczak podziękowała osobom, które „przerywają zmowę milczenia”. Zwróciła się również z apelem, aby patologii ze stołecznej placówki nie odbierać jako standardu panującego w Polsce.

Mamy w wielu miejscach profesjonalny, zaangażowany i odpowiedzialny personel medyczny. Nie traćmy do niego zaufania, bo nasz społeczny dług zdrowotny pogłębi się o wiele bardziej niż w wyniku pandemii COVID-19 – podsumowała posłanka.

Reklama
Reklama

Wyjaśnienia sprawy domaga się Joanna Wicha, posłanka Lewicy.

– Przede wszystkim ogromnie współczuję rodzinie pacjenta. To musi być dla nich strasznie traumatyczne przeżycie. Świadomość tego, że bliska osoba umierała w taki sposób. Oczekuję od prokuratury stanowczych działań w interesie pacjentów. Wyjaśnianie sprawy, nie tylko tej, idzie zbyt wolno. Również spółka prowadząca szpital nie wykazuje dostatecznych działań. Miesiąc temu skierowałam na piśmie interwencję poselską do władz szpitala, w sprawie działalności SOR-u i czasu pracy personelu. Do dziś nie otrzymałam odpowiedzi – skomentowała w rozmowie z Zero.pl.

Afery w Szpitalu Południowym

Zmiany w ochronie zdrowia, dymisje dwóch wiceprezydentek Warszawy i ogólnopolska burza medialna – to efekty zapoczątkowanej przez Zero.pl dyskusji na temat nieprawidłowości w ochronie zdrowia.

Dziennikarze Zero.pl ujawnili aferę w Warszawskim Szpitalu Południowym – koordynatorem SOR był Dawid Kacprzyk, radny Koalicji Obywatelskiej. W 2025 r. zarobił 1,6 mln zł, a podczas swoich dyżurów prowadził działalność polityczną.

Reklama
Reklama

Później ujawniono, że w szpitalu działacze KO mieli korzystać z tzw. saloniku VIP – nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem. Dziennikarze ujawnili również nieprawidłowości w tamtejszym prosektorium.

Ujawnione afery pociągnęły za sobą lawinę kolejnych publikacji o gigantycznych zarobkach lekarzy w całej Polsce, nieprawidłowościach w ochronie zdrowia czy też oszustwach w rozliczeniach świadczeń.

Reklama
Reklama