Również Polacy przemaszerowali przez Budapeszt razem ze zwolennikami Fideszu Viktora Orbána. Pochód przeszedł przez centrum miasta pod hasłami sprzeciwu wobec polityki Unii Europejskiej w sprawie Ukrainy. To ostatnie próby mobilizacji zwolenników przed nadchodzącymi wyborami. Opozycyjna Tisza zorganizowała własny marsz.

- Polacy uczestniczyli w „Marszu Pokoju” organizowanym w niedzielę przez Viktora Orbána.
- Na marszu pojawiła się liczna reprezentacja Ruchu Obrony Granic wraz z liderem Robertem Bąkiewiczem.
- Obszerną relację z marszu zamieścił w mediach społecznościowych również znany polityk PiS.
Już 12 kwietnia wybory parlamentarne na Węgrzech. W niedzielę, równe cztery tygodnie przed nimi, ulicami Budapesztu przeszedł „Marsz Pokoju” Fideszu i lidera tego ugrupowania Viktora Orbána. Podobnie jak szereg innych wydarzeń organizowanych przez przedstawicieli władz, pochód miał wyrazić sprzeciw wobec podejścia Unii Europejskiej do wojny na Ukrainie.
Orban opiera swoją kampanię na proteście wobec wsparcia, które Unia udziela Kijowowi – zauważa Onet. Zdaniem Budapesztu to przedłuża wojnę i oddala perspektywę podpisania pokoju.
W marszu wzięli udział polscy politycy – poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, a także Robert Bąkiewicz, któremu towarzyszyli liczni aktywiści Ruchu Obrony Granic.
Romanowski protestuje m.in. przeciwko „polityce wojennej”
„Setki tysięcy patriotów wypełniło dziś ulice Budapesztu podczas wielkiego Marszu Pokoju. Jest to potężny przejaw sprzeciwu ludzi, którzy nie zamierzają podporządkować się dyktatowi brukselskiej biurokracji, narzucaniu nielegalnych imigrantów, polityce wojennej ani ideologii forsowanej przez lewicowe elity globalistyczne” – napisał w niedzielę na X Romanowski.
Na marszu pojawiła się liczna reprezentacja Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. – Jesteśmy tu dzisiaj z naszymi braćmi Węgrami, wspieramy ich gorąco. Wspieramy suwerenne, niepodległe Węgry – mówił Robert Bąkiewicz na opublikowanym w sieci nagraniu.
Orban: Bruksela i Kijów będą mogły tylko mrugnąć
Polskim uczestnikom marszu podziękował Balázs Orbán, szef kancelarii premiera Viktora Orbána. „Polacy i Węgrzy od wieków stoją ramię w ramię i dziś znów stajemy razem w imię pokoju” – ocenił w niedzielnym wpisie na X.
Podczas przemówienia do uczestników marszu sam premier wezwał do mobilizacji przed wyborami. – Możemy to (zwycięstwo – red.) osiągnąć i osiągniemy to pod warunkiem, że podejdziemy do sprawy bez kompromisów i będziemy bezlitośni wobec samych siebie, pracując przez najbliższe 28 dni – mówił.
Jak przekonywał, jest pewien wyborczego sukcesu. – Wtedy odniesiemy zwycięstwo, bardzo jasne zwycięstwo, tak jasne, że Bruksela i Kijów będą mogły tylko mrugnąć. A nasza biedna rzeka Cisa odzyska swój honor – podsumował.