Reklama
Reklama

Reklama

Finał skomplikowanej gry dyplomatycznej. Tak wyglądały kulisy wymiany więźniów

Reklama

Andrzej Poczobut został uwolniony w ramach wymiany więźniów – pięciu skazanych za szpiegostwo na Białorusi i Rosji na pięciu obywateli tych krajów zatrzymanych m.in. na terenie państw Unii Europejskiej. „Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji” – napisał w serwisie X premier Donald Tusk.

Poczobut
Uczestnicy akcji solidarności z Andrzejem Poczobutem 24 kwietnia 2026 roku (fot. Artur Reszko / PAP)
  • Andrzej Poczobut odzyskał wolność po 1860 dniach spędzonych w białoruskim więzieniu o zaostrzonym rygorze. Dziennikarz jest już w Polsce.
  • Wymiana objęła 10 osób i odbyła się na przejściu granicznym Piererow – Białowieża. W akcji uczestniczyli funkcjonariusze polskiej Agencji Wywiadu oraz białoruskiego KGB.
  • Operacja była finałem skomplikowanej gry dyplomatycznej. 

Reklama

Do wymiany więźniów doszło na przejściu granicznym Piererow – Białowieża na granicy białorusko-polskiej. Jak podaje propagandowa Białoruska Agencja Telegraficzna (Belta), powołując się na Komitet Bezpieczeństwa Państwowego Białorusi, na miejscu byli funkcjonariusze KGB tego kraju oraz polskiej Agencji Wywiadu.

Wśród osób, które przekazano Białorusi, to obywatele tego państwa, Rosji i innych krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Według agencji Belta, w akcję wymiany więźniów były zaangażowane służby specjalne i przedstawiciele siedmiu państw.

„Wreszcie może odetchnąć wolnością”. Cichanouska reaguje na uwolnienie Poczobuta


Reklama

Poczobut zapytał premiera: Będę mógł tam wrócić?

O wielu uczestnikach negocjacji wspomniał także premier Donald Tusk we wpisie w serwisie X.


Reklama

„Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół” – napisał premier.

W kolejnym wpisie Tusk podzielił się krótką wymianą zdań, którą odbył z Andrzejem Poczobutem.


Reklama

„Niezłomny. „Będę mógł tam wrócić?” – to były jego pierwsze słowa. „Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem” – odpowiedziałem” – napisał premier.


Reklama

O wymianie więźniów poinformowała także Maia Sandu, prezydentka Mołdawii.

Dziś sprowadzamy dwóch mołdawskich obywateli do domu z rosyjskiej niewoli. To nie byłoby możliwe bez Donalda Trumpa i amerykańskiej administracji oraz naszych partnerów w Polsce i Rumunii. Jesteśmy głęboko wdzięczni. Oni wracają do domu!" - napisała w serwisie X.


Reklama


Reklama

Amerykański wkład w uwolnienie więźniów politycznych

O uwolnieniu Andrzeja Poczobuta informował także na specjalnej konferencji prasowej Radosław Sikorski razem ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coalem.

– Radujmy się, mamy go. Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak i męczennik sprawy wolności Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy – mówił Sikorski.

– To wspaniały dzień. Jest to przykład doskonałego sojuszu polsko-amerykańskiego. Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji i jego specjalnego wysłannika pana Coale'a, a także całej ekipy Departamentu Stanu – dodał minister spraw zagranicznych.


Reklama


Reklama

Coale przyznał, że negocjacje dotyczące uwolnienia Andrzeja Poczobuta trwały około roku. 

– Za każdym razem, kiedy negocjowałem z Łukaszenką, prowadziło to do powrotu ludzi — mówił Coale. Dodał także, że do tej pory udało się uwolnić 500 osób.

Prezydent Nawrocki był głęboko zaangażowany razem z prezydentem Trumpem, aby to zrobić – podkreślił Amerykanin.

Razem z Andrzejem Poczobutem uwolnionych został jeszcze dwóch Polaków i dwóch Mołdawian.


Reklama