Reklama
Reklama
Reklama

Poseł PSL uderza w koalicję. „Prezydent myśli podobnie”

TYLKO NA

– Jestem przekonany, że jeśli ustawy o osobach najbliższych trafią do pana prezydenta, to one zostaną zawetowane – powiedział Marek Sawicki w „Porannych Rozmowach Zero”. Poseł PSL-u z jednej strony oskarżył koalicję rządzącą o łamanie zapisów ustawowych oraz Konstytucji RP, przeprowadzając transkrypcje aktów małżeństw jednopłciowych, a z drugiej – popiera rozwiązania suflowane przez Karola Nawrockiego.

decklink-duo-3-3-02-czerwca-2026-09-03-34
Marek Sawicki w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
  • Jacek Prusinowski rozpoczął rozmowę od zaczepnej uwagi o rzekomym określeniu marszałka seniora Marka Sawickiego przez Donalda Tuska jako „tęczowego Marka”, co stało się punktem wyjścia do dyskusji o głosowaniach nad ustawami dotyczącymi „osoby najbliższej”.
  • Marek Sawicki bronił swojego głosowania za jedną z ustaw o osobie najbliższej, 
  • Sawicki odniósł się do krytyki niespójności politycznej, choć sam pozostaje krytyczny wobec rządu Donald Tusk, wskazując m.in. na problemy z koordynacją i obsadą kadrową w gabinecie.

Jacek Prusinowski zaczął rozmowę zaczepnie twierdząc, że Donald Tusk zwykł nazywać marszałka seniora „tęczowym Markiem”. Jest to nawiązanie do głosowań Sawickiego nad ustawami o osobie najbliższej.

– Były dwie ustawy: o osobie najbliższej i ustawa wprowadzająca. Ja zagłosowałem za tą pierwszą idąc niejako za tokiem myślenia pana prezydenta, że kwestia transkrypcji i rejestracji związków osób bliskich prawnie prędzej czy później muszą zostać rozwiązane – tłumaczył się polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Marek Sawicki zaznaczył, że ustawa wprowadzająca, nie tylko zmienia brzmienie ok. 230 aktów prawnych, ale również daje „osobom bliskim” status równy małżeństwom. Polityk odniósł się również do uszczypliwości Donalda Tuska i radził premierowi, aby zamiast recenzowaniem głosowań posłów zajął się skutecznym prowadzeniem spraw publicznych. Jednocześnie gość Jacka Prusinowskiego kategorycznie podkreślił, że sprzeciwia się równości małżeńskiej osób bliskich. 

Reklama
Reklama

Poseł nie zgadza się, żeby „osoby bliskie” korzystały z przywilejów małżeńskich. Chodzi przede wszystkich o możliwość adopcji dzieci, wspólne rozliczenie par oraz dziedziczenie. 

Podobnie myśli pan prezydent. Jestem przekonany, że jeśli te ustawy trafią do pana prezydenta to obie te ustawy zostaną zawetowane. I prezydent zaproponuje sejmowi swoje rozwiązania – przybliżył swoje stanowisko Sawicki, które w jego przeświadczeniu korespondują z zapisami wynikającymi wprost z Konstytucji. 

Według polityka PSL rozporządzenie na mocy, którego wydawane są obecnie transkrypcje małżeństw, są niezgodne z obowiązującymi przepisami i ustawą zasadniczą.  

Reklama
Reklama

Sprzeciwia się koalicji, ale z nią głosuje. „Tylko krowa nie zmienia poglądów”

Jacek Prusinowski zwraca uwagę na niekonsekwencje Marka Sawickiego, który co rusz grozi sprzeciwem dla inicjatyw, z którymi się nie zgadza, a następnie głosuje i popiera pomysły rządowe. Poseł ludowców krytykował marszałka Włodzimierza Czarzastego, aby w ostateczności głosować przeciwko jego odwołaniu. Podobnie przy innych inicjatywach opozycji zmierzających do udzielenia wotum nieufności niektórym ministrom.

Sawicki miałby być, wedle słów dziennikarza Kanału Zero, „krową, która dużo ryczy, a mało daje mleka”. 

Tylko krowa nie zmienia poglądów. Uczestniczę w pewnym środowisku i debacie. To środowisko ma wobec mnie pewne wymagania (...) Czasami muszę się nagiąć i dostosować do tego, jakie jest moje środowisko. Ale oczywiście są granice, których nie przekroczę – bronił się Sawicki. 

Prusinowski zwrócił uwagę, że rok temu Sawicki nawoływał do zmiany premiera na Radosława Sikorskiego. Ludowiec nie widzi obecnie możliwości zmiany, choć pozostaje krytyczny w wielu punktach z pracą rządu.

Reklama
Reklama

– Mówiłem półtora roku temu, że Donald Tusk nie do końca koordynuje pracę rządu, że dobór ludzi dostał, jaki dostał od swoich współkoalicjantów i niestety nie dokonał ich oceny i weryfikacji. Z pewnością parę osób należałoby zmienić – oceniał marszałek senior.

Negatywna ocena prezesa Rady Ministrów pozostaje w mocy. Niemniej, wedle Sawickiego, jest zbyt mało czasu do wyborów, aby dokonywać radykalnych zmian. Polityk koalicji rządzącej uważa ponadto, że każdy z koalicjantów powinien brać odpowiedzialność za swój odcinek kompetencji oraz obsadę kadrową poszczególnych resortów.  

 

Źródło: Zero.pl
Marcin Darmas
Marcin DarmasDziennikarz
Reklama
Reklama