Reklama
Reklama
Reklama

Ojciec i syn zginęli na Wisłostradzie. Zapadł wyrok

Zapadł wyrok ws. zeszłorocznej tragedii na Wisłostradzie. W wypadku zginęli jadący na motocyklu ojciec i syn. Sprawca został skazany na 15 lat pozbawienia wolności – przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Policja
Policyjny radiowóz (fot. Krzysztof Ćwik / PAP)
  • 10 lipca 2025 r. na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie doszło do wypadku. Śmierć ponieśli jadący na motocyklu ojciec i syn. 
  • Oskarżonym w sprawie był Dawid F., który zjechał samochodem na przeciwległy pas doprowadzając do zderzenia, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. 
  • Po niemal równo roku zapadł wyrok w tej sprawie.

Warszawscy śledczy wydali w poniedziałek komunikat w mediach społecznościowych. 

„Sprawca wypadku na Wybrzeżu Gdyńskim z 11 lipca 2025 r., gdzie śmierć ponieśli jadący na motocyklu ojciec i syn, skazany na karę łączną 15 lat pozbawienia wolności” – przekazali na portalu X. 

Pijany doprowadził do tragedii na Trasie Łazienkowskiej. Jest wyrok dla Łukasza Żaka

Reklama
Reklama

Jak dodano, prokurator żądał kary 19 lat pozbawienia wolności i zapowiedział złożenie apelacji od wyroku. 

Tragedia na Wisłostradzie

Do zdarzenia doszło na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie w dniu 10 lipca 2025 r.

Reklama
Reklama

Kierujący Oplem zjechał wówczas na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z jadącym prawidłowo motocyklem i osobowym Audi. Mężczyzna razem z pasażerem uciekli z miejsca wypadku. 

Kierujący motocyklem 45-latek został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. 13-letni syn, który jechał razem z nim, zmarł w szpitalu dzień później.

Sprawca wypadku, kierujący Oplem Dawid F. został oskarżony o to, że „umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w ustawie Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki Opel Vectra z prędkością 108 km/h zjechał na przeciwległy pas ruchu i jadąc pod prąd, czołowo zderzył się z prawidłowo poruszającym się motocyklem marki Yamaha".

Tragedia w Warszawie. Rowerzysta zginął pod autobusem

Reklama
Reklama

W czasie wypadku Dawid F. miał orzeczony prawomocnym wyrokiem sądu zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Mariusz P. został natomiast oskarżony o to, że „będąc pasażerem pojazdu marki Opel Vectra, nie udzielił pomocy pokrzywdzonym w wypadku drogowym kierowcy i małoletniemu pasażerowi motocykla".

Kierujący Oplem złożył wyjaśnienia

Dawid F. przyznał się do zarzuconych mu czynów i złożył wyjaśnienia. „Wyjaśnił, że po zderzeniu zatrzymał pojazd i uciekł, gdyż spanikował i bał się konsekwencji, miał bowiem świadomość obowiązującego go zakazu prowadzenia pojazdów. Po ucieczce z miejsca zdarzenia wsiadł do taksówki i wrócił do hostelu. W trakcie drogi powrotnej na stacji benzynowej zakupił alkohol, który wypił w taksówce i w pokoju, który wynajmował" - czytamy w komunikacie prokuratury.

Groźny wypadek autobusu w Warszawie. Zniszczone auta osobowe, są ranni

Reklama
Reklama

Wyjaśnienia złożył także Mariusz F., jednak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Obaj mężczyźni byli już wcześniej karani. Dawid F. za jazdę pod wpływem alkoholu, a Mariusz P. za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece.

Reklama
Reklama