Późnym poniedziałkowym popołudniem poznaliśmy personalia trzech osób ułaskawionych przez prezydenta. W tym gronie, jak przekazał mecenas Krzysztof Wąsowski, znalazł się także jego klient Piotr „Staruch” Staruchowicz. Co więcej, kibic Legii Warszawa apelował do głowy państwa bezpośrednio, dzwoniąc do Kanału Zero, gdzie gościem Krzysztofa Stanowskiego był właśnie Karol Nawrocki.

- W poniedziałek opinia publiczna dowiedziała się o zastosowaniu prezydenckiego aktu łaski wobec trzech osób.
- Jak ujawnił mecenas Krzysztof Wąsowski w tym gronie znaleźli się: działacz antykomunistycznej opozycji Adam Borowski, a także kibic Legii Warszawa Piotr „Staruch” Staruchowicz. Ten ostatni o ułaskawienie prosił prezydenta na antenie Kanału Zero.
- Według mediów kolejną osobą jest niesłusznie skazany w Niemczech Polak – Piotr Pytel.
„Nieoficjalnie mogę już potwierdzić, że pan prezydent Karol Nawrocki skorzystał z przysługującej mu konstytucyjnej prerogatywy aktu łaski i pozytywnie rozpoznał wobec pana Adama Borowskiego mój wniosek w tej sprawie. Tym samym wyznaczone na 6 sierpnia br. apelacyjne posiedzenie sądu wykonawczego w sprawie skierowania mojego Mandanta do odbycia kary pozbawienia wolności, może okazać się bezprzedmiotowe” – poinformował w mediach społecznościowych mecenas Krzysztof Wąsowski.
W kolejnym wpisie prawnik ujawnił, że także jego drugi klient został ułaskawiony przez prezydenta. Chodzi o Piotra „Starucha” Staruchowicza, uwalniając go od tzw. zakazu stadionowego.
„Jako prawniczą ciekawostkę dodam, że pan prezydent zastosował swoją prerogatywę w tzw. trybie bezpośrednim (w oparciu o art. 139 Konstytucji RP z pominięciem alternatywnych postanowień zawartych w kodeksie postępowania karnego) a dodatkowo sam akt nie dotyczy kary za przestępstwo, ale formalnie za wykroczenie” – dodał Wąsowski.
Kim jest „Staruch”?
Piotr Staruchowski to najbardziej rozpoznawalny i wieloletni lider, a także „gniazdowy” kibiców Legii Warszawa z trybuny „Żyleta”. Jak przypomina „Przegląd Sportowy”, fan wojskowych zasłynął nie tylko z prowadzenia dopingu, ale też z kontrowersji. W 2010 r., podczas próby uczczenia minutą ciszy Jana Wejcherta, wtedy współwłaściciela Legii zaintonował w kierunku Mariusza Waltera okrzyk „Jeszcze jeden!”. Po tym został siłą zdjęty z gniazda i wyprowadzony przez ochronę. Klub nałożył wtedy na niego dwuletni zakaz wstępu.
Staruchowski był oskarżany o handel narkotykami, lecz w 2016 r. został uniewinniony. Został skazany za spoliczkowanie piłkarza Jakuba Rzeźniczaka, a wcześniej miał wyrok w zawieszeniu za pobicie kibica Polonii.
Z kolei pod koniec września 2025 r. sąd w Lublinie orzekł wobec „Starucha” zakaz stadionowy. Powodem karania było zachowanie i przebywanie w „miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności” (stanie na płocie i prowadzenie dopingu) podczas meczu wyjazdowego z Motorem Lublin.
Stołeczny kibic nie zamierzał składać broni i już w grudniu ubiegłego roku dodzwonił się do Kanału Zero. Wtedy rozmowę z prezydentem prowadził Krzysztof Stanowski.
– Witam serdecznie pana prezydenta. Dzwonię, nazwijmy to, w sprawie prywatnej (...). Zostałem ukarany zakazem stadionowym za stanie na płocie i prowadzenie dopingu w Lublinie, mimo że posiadałem akredytację wydaną przez organizatora meczu i mogłem tam przebywać, na płocie. Sąd w Lublinie skazał mnie jednak na dwa lata zakazu stadionowego – relacjonował. Na koniec referowania swojej sprawy zapytał głowę państwa, czy „Święty Mikołaj przyniesie mu w tym roku ułaskawienie”.
– Jeśli taki wniosek wpłynął, to zostanie rozpatrzony. Dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo. Z przekazów publicznych widzę rozwiązania odległe od logiki, ale nie znam jeszcze postępowania sądowego – odpowiedział wtedy prezydent.
Trzecią ułaskawioną przez prezydenta osobą jest – według mediów – 57-letni Piotr Pytel. Mężczyzna został skazany w 2006 r. przez sąd w Monachium na dożywocie za zamordowanie Ecateriny I. Jak wykazało późniejsze postępowanie polskiej prokuratury, to nie on popełnił tę zbrodnię. W czerwcu decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka Pytel opuścił zakład karny w Rzeszowie. Żurek w tym samym czasie wystąpił o ułaskawienie Pytla.

