Reklama
Reklama
Reklama

Senat odrzuca pomysł prezydenta. Nie będzie referendum o polityce klimatycznej UE

Senat odrzucił wniosek prezydenta o zwołanie ogólnokrajowego referendum. We wniosku o organizację plebiscytu Karol Nawrocki zawarł pytanie na temat obecnej polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

Maciej Żywno, Mateusz Szpytma
Obrady Senatu w Warszawie, 6 sierpnia. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Senat w trakcie czwartkowych głosowań odrzucił wniosek Karola Nawrockiego o zorganizowanie referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. 
  • Do zgody na zorganizowanie plebiscytu trzeba było bezwzględnej większości w Senacie.
  • To druga próba prezydenta Karola Nawrockiego, by zorganizować referendum. Pierwszy wniosek w tej sprawie wysłał w maju.

Drugi wniosek o zorganizowanie referendum Nawrocki przekazał do Senatu 23 lipca. W projekcie postanowienia o zarządzeniu głosowania znajduje się pytanie: „Czy jest Pani/Pan za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”.

W czwartek 57 senatorów odrzuciło wniosek prezydenta, a 32 zagłosowało „za” tym, by je zorganizować. 1 senator wstrzymał się od głosu. 

Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Do przegłosowania wniosku o referendum potrzeba minimum 50 senatorów przy obecności wszystkich 100 parlamentarzystów.

Reklama
Reklama

Czas na decyzję w sprawie organizacji referendum mija 14 dni po przekazaniu przez Prezydenta projektu postanowienia.

Referendum prezydenta w sprawie polityki UE. Senat zdecydował

Już przed głosowaniem w wyższej izbie parlamentu senackie komisje Spraw Unii Europejskiej, Infrastruktury, Klimatu i Środowiska, Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Gospodarki Narodowej i Innowacyjności zarekomendowały niewyrażenie zgody na zarządzenie referendum.

Obecny wniosek prezydenta o referendum to już druga próba Karola Nawrockiego, by zorganizować plebiscyt w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Pierwszy wniosek w tej sprawie, złożony w maju, został odrzucony. Pytanie zgłoszone przez prezydenta przed dwoma miesiącami brzmiało: „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”

Reklama
Reklama

Prezydent, zgłaszając wniosek o organizację referendum, wskazywał, że unijne wymogi klimatyczne przekładają się bezpośrednio na wzrost cen energii i żywności oraz nakładają dodatkowe obciążenia na rolników i przedsiębiorców. Tłumaczył też, że „prawdziwa demokracja polega na daniu obywatelom realnego wpływu na kluczowe decyzje, a nie tylko na informowaniu ich o już podjętych ustaleniach”.

Co ważne, referendum miało być wypełnieniem zobowiązania podjętego wobec NSZZ „Solidarność”, z którym podpisano porozumienie dotyczące hamowania negatywnych skutków Zielonego Ładu.

Referendum prezydenta. „Jedynym wyjściem jest oddanie głosu Polakom”

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker tłumaczył, że z poprzedniego wniosku usunięto wszelkie sformułowania mające charakter subiektywny. – Teraz, gdy nie ma już żadnego alibi, jedynym uczciwym i demokratycznym wyjściem jest oddanie głosu Polakom – powiedział.

Reklama
Reklama

Szefernaker, przedstawiając uzasadnienie potrzeby przeprowadzenia referendum, zaznaczył, że „unijna polityka klimatyczna jest projektem skrajnie kosztownym, a zarazem dramatycznie nieefektywnym w skali globalnej”. Jak dodał, narzucanie drastycznych rygorów w Europie nie eliminuje globalnych emisji.

Reklama
Reklama