
Skomentował trwające pracę budowlane, wtargnął na antenę TVP Info, zakłócił obrady Sejmu i został wyprowadzony przez Straż Marszałkowską – tak piątek spędził Miłosz Kłeczek. Wszystko prezentują nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych.
- Pracownik Telewizji Republika Miłosz Kłeczek w piątek pojawił się w budynku Sejmu, jak sam twierdzi po dwóch latach przerwy.
- W materiale wideo zamieszczonym na platformie X zwrócił m.in. uwagę na toczące się w budynku prace budowalne i tabliczkę z napisem „UWAGA! Roboty rozbiórkowe”. – Nawet się z tym nie kryją. To jest totalny demontaż państwa polskiego – ocenił prezenter.
- To był jednak dopiero początek jego sejmowych aktywności.
„Po co mi Kłeczek, skoro mam AI”? Internetowa papka w Telewizji Republika
Kłeczek znowu na antenie TVP
Miłosz Kłeczek udał się na galerię sejmową i postanowił bez zaproszenia wziąć udział w transmisji TVP Info. Trwała wtedy rozmowa z posłem KO Adrianem Witczakiem, którą pracownik TV Republiki przerwał. Doszło do głośnej wymiany zdań.
Bosak poprosił o „ściszenie głosów”
Zamieszczanie na galerii nie spodobało się prowadzącemu obrady wicemarszałkowi Sejmu Krzysztofowi Bosakowi.
– Przepraszam bardzo, halo tam, zwracam się do państwa na galerii, panie redaktorze – powiedział i poprosił następnie o „ściszenie głosów”.
– Tu są obrady Sejmu, proszę wyjść – krzyknął jeden z posłów siedzących na sali plenarnej.
Straż Marszałkowska następnie wyprowadziła Miłosza Kłeczka z galerii sejmowej.
„Niezłe ciśnienie w Republice”
Wydarzenia na portalu X skomentował poseł Adrian Witczak.
„Niezłe ciśnienie w Republice. Kłeczek najpierw wtargnął na antenę TVP Info podczas mojego wywiadu z red. Karoliną Opolską. Potem zakłócał obrady i został wyprowadzony z sali. Ten pan stanowi zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa Sejmu. To nie jest dziennikarstwo. To zwykłe polityczne chuligaństwo w służbie PiS. Sejm to nie republika wrzasku Sakiewicza. Kieruje wniosek do Marszałka Sejmu o zapewnienie bezpieczeństwa" – napisał na portalu X.