
– Najlepsza sól jest w Kłodawie – mówią mieszkańcy tego miasta. Część tamtejszej kopalni ma jednak zostać zmieniona w składowisko odpadów niebezpiecznych. To temat najnowszego odcinka Interwencji Zero. Program prowadzi Michał Bebło.
- Kopalnia Soli Kłodawa to największa czynna kopalnia soli kamiennej w Polsce.
- Może wkrótce stać się wysypiskiem śmieci. Pojawił się bowiem projekt przekształcenia jej części w podziemne składowisko niebezpiecznych odpadów.
- Lwia część mieszkańców jest oburzona. Mówią wręcz o „bombie ekologicznej”.
– Będzie składowisko? Nikt nie kupi soli spożywczej – prognozuje i obawia się burmistrz Kłodawy Piotr Michalak, który alarmuje o tej sprawie.
Pracownicy kopalni otrzymali zakaz publicznego wypowiadania się w tym temacie. Jeden z nich udzielił komentarza anonimowo. – Będzie to powód do redukcji etatów, bo wydobycie soli się nie będzie opłacało. To raczej bardziej niż pewne. Do tego turystyka ucierpi – mówi o planowanych zmianach.
Nowi dziennikarze w Kanale Zero. Stanowski zdradził nazwiska
Inny z pracowników ma odmienne zdanie. – Strach ma wielkie oczy i pewnie po prostu ludzie boją się tego, czego nie znają. Jest też bardzo dużo manipulacji – mówi.
– Nie mówi się o tym, że tam na dole jest ponad 20 mln m przestrzennych pustek. Te pustki trzeba wypełnić. Wiele kopalni niemieckich, nadal czynnych, kopalnia w Wielkiej Brytanii, również stosują składowanie i jednocześnie wydobycie surowca – dodaje.
„To unikat na skalę Europy”
O utratę turystycznego potencjału Kłodawy obawia się Katarzyna Łysik z organizacji Centralny Łuk Turystyczny.
– Raz podjęta decyzja o zdeponowaniu pod ziemią niebezpiecznych materiałów, będzie absolutnie zamykała strategię rozwojową dla kopalni, jak i dla całego miasta. Te 100 tys. osób, które są turystyczną wizytówką Kłodawy, przyjeżdżają tutaj co roku dlatego, że mogą zejść do podziemnej trasy turystycznej od poniedziałku do piątku, a marzą o tym, żeby mogli zejść w sobotę. To unikat na skalę Europy – stwierdziła.
Wyrwana z domowego piekła. Mirella uczy się żyć od nowa
Burmistrz Michalak dodaje, że w ubiegłym roku kopalnia zanotowała 25 mln zł straty, więc domniemuje, że stworzenie składowiska miałoby być pomysłem na poprawę jej sytuacji finansowej. Jednocześnie wątpi w jego skuteczność.
– Nie możemy ulegać tylko magii Excela i liczenia. Gdzie idea, etos, szacunek do tych pokoleń górników, którzy tam pracowali? Jaką gwarancję da dzisiaj świat nauki, co będzie z tymi odpadami za 20, 30, 40, 50 lat? – pyta.
Stanowski: No to Interwencja!
„Chyba w żadnym ostatnio temacie tak wiele osób nie prosiło o interwencję” – napisał na X Krzysztof Stanowski.
„No to Interwencja!” – dodał, zapraszając do oglądania najnowszego odcinka Interwencji Zero.
Materiał obejrzysz tutaj: