Rzecznik MSZ potwierdził duży wzrost rejestracji w systemie Odyseusz po atakach na Iran. Przed eskalacją w bazie figurowało siedem osób w Iranie. Resort utrzymuje czwarty poziom ostrzeżenia dla Libanu i przygranicznych stref Izraela, apelując o natychmiastowe zgłaszanie pobytu przez podróżnych w Odyseuszu.

- MSZ odnotowało skokowy przyrost zgłoszeń w systemie Odyseusz, co umożliwia wysyłanie alertów SMS bezpośrednio do Polaków przebywających w strefach zagrożenia.
- Konsulowie w Tel Awiwie, Bejrucie i Teheranie obsługują całodobowe telefony alarmowe dla osób znajdujących się w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia.
- Całe terytorium Libanu oraz przygraniczne dystrykty Izraela ze Strefą Gazy i Syrią są objęte najwyższym, czwartym stopniem ostrzeżenia ("nie podróżuj").
System Odyseusz: kluczowe dane MSZ po ataku na Iran
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór, poinformował w rozmowie z RMF FM o odnotowaniu bardzo dużego przyrostu zgłoszeń w systemie Odyseusz.
Według danych przekazanych przez resort baza ta stanowi jedyne oficjalne narzędzie pozwalające polskim konsulom na precyzyjne lokalizowanie obywateli w rejonach objętych działaniami wojennymi. Przed rozpoczęciem obecnej eskalacji w samym Iranie było zarejestrowanych siedem osób.
Obecny wzrost aktywności w systemie wynika bezpośrednio z obaw obywateli o stabilność korytarzy powietrznych oraz bezpieczeństwo osobiste. Rejestracja w bazie Odyseusz jest procesem dobrowolnym, który pozwala na automatyczne przesyłanie powiadomień SMS o zmianie stopnia zagrożenia w danym dystrykcie.
Ataki USA i Izraela na Iran i odpowiedź Teheranu
Sytuacja uległa dramatycznemu zaostrzeniu w sobotę 28 lutego 2026 ro. kiedy to po połączonym uderzeniu sił USA i Izraela w ramach operacji "Epic Fury", Teheran przystąpił do zmasowanego kontrataku.
Iran wystrzelił fale dronów i pocisków balistycznych, które uderzyły nie tylko w cele na terytorium Izraela, ale także w bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych w całym regionie – od Bahrajnu i Kuwejtu po Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Odwetowe uderzenia doprowadziły do natychmiastowego paraliżu komunikacyjnego; przestrzeń powietrzna nad Bliskim Wschodem została zamknięta w ciągu zaledwie kilkunastu minut, uziemiając tysiące pasażerów, w tym setki polskich turystów przebywających m.in. w Dubaju czy Abu Zabi.
To właśnie te wydarzenia, naznaczone doniesieniami o eksplozjach w pobliżu popularnych kurortów i strategicznych lotnisk, wywołały największy w historii systemu Odyseusz napływ nowych zgłoszeń.