Druhowie z OSP w Nowych Ręczajach byli jednymi z pierwszych strażaków wysłanych do akcji gaszenia pożaru w podwarszawskiej wsi Międzyleś. W jej trakcie stracili pojazd: auto, które służyło im od lat, doznało poważnej awarii. By uzbierać na nowy wóz, zorganizowali zbiórkę.

- Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowych Ręczajach byli jednymi z pierwszych, którzy stawili się do gaszenia pożaru w podwarszawskiej wsi Międzyleś. Trwali na służbie, aż ogień był wygaszany.
- W trakcie akcji gaszenia pożaru uległa awarii instalacja elektryczna w aucie, którego używali druhowie. Trwa zbiórka na nowe auto. Potrzebne jest ok. 200 tys. złotych.
- – To jest kwota na sprawny, używany samochód. O nowym nie marzymy, bo to są kwoty rzędu miliona złotych, czyli dla nas nieosiągalne – mówi w rozmowie z Zero.pl jeden ze strażaków.
Auto uległo awarii w trakcie akcji gaszenia ognia w podwarszawskiej wsi Międzyleś. Pożar, który wybuchł w lesie, objął łącznie 300 ha, a walkę z nim utrudniał wiatr. Ochotnicza Straż Pożarna z Nowych Ręczajów była jednym z trzech pierwszych oddziałów OSP wezwanych na miejsce pożaru w Międzylesiu. Pomoc przy gaszeniu ognia okazała się dla druhów bardzo kosztowna.
– W aucie przepaliła się instalacja i doszło do pożaru. Wyłączyło to całkowicie pojazd z użytkowania, a jest to nasze jedyne auto. Potrzebujemy średniego lub ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego – mówi w rozmowie z Zero.pl Jarosław Jachacy z OSP Nowe Ręczaje.
Zbiórka na nowe auto dla strażaków. Gasili pożar na Mazowszu
Strażacy z OSP w Nowych Ręczajach zorganizowali zbiórkę na nowe auto. Poprzednie było bardzo stare i często ulegało awariom, a obecnie druhowie nie mają do dyspozycji żadnego pojazdu.
– Wóz miał 30 lat, a u nas służył około siedmiu. Kupiliśmy go kiedyś używanego i dawał radę aż do końca, aż skończył z przytupem. Auto było już wiekowe, a jak to mówią: stare i dobre są tylko skrzypce i wino, a nie auta. My pracujemy cały czas w trudnym terenie wiejskim, piaszczystym, błotnistym, w lasach, torfowiskach, to auto swoje w życiu przechodzi – wyjaśnia strażak.
Druhowie potrzebują na kolejny samochód ok. 200 tys. zł. – To jest kwota na sprawny, używany samochód. O nowym nie marzymy, bo to są kwoty rzędu miliona złotych, czyli dla nas nieosiągalne – mówi strażak z OSP w Nowych Ręczajach. Link do zbiórki znajdziecie tutaj: KLIK.
Zbiórka na nowe auto dla strażaków
Strażacy dostali już zapewnienie o pomocy od samorządu. – Jeżeli nie na auto, to na wyposażenie, bo mamy też braki sprzętowe. Jesteśmy małą jednostką, biedną gminą i sprzęt się zużywa – wyjaśnia Jachacy.
W Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowych Ręczajach służy 40 strażaków. Jak podali, od początku tego roku wyjechali na ok. 35 akcji. Obecnie nie mają możliwości pomocy w trudnych sytuacjach i jeśli ruszają do działania, muszą korzystać z prywatnych samochodów.