Kilka tysięcy osób uczestniczyło w 18. Marszu Równości, który przeszedł w sobotę ulicami Wrocławia. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Jesteśmy”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że celem marszu pozostaje walka o równe prawa i bezpieczeństwo osób LGBT+.

- W sobotę ulicami Wrocławia przeszedł 18. Marsz Równości pod hasłem „Jesteśmy”.
- Uczestnicy przypominali o postulatach dotyczących m.in. związków partnerskich i ochrony przed mową nienawiści.
- Organizatorzy podkreślali rosnące poparcie społeczne dla społeczności LGBT+ oraz zmiany, jakie zaszły we Wrocławiu na przestrzeni lat.
Kilka tysięcy osób wzięło udział w 18. Marszu Równości, który w sobotę przeszedł ulicami Wrocławia. Wydarzenie, organizowane przez Stowarzyszenie Kultura Równości, odbyło się pod hasłem „Jesteśmy”.
Uczestnicy zgromadzili się na Placu Wolności w centrum miasta, skąd wyruszyli w trasę marszu. W tym samym miejscu przygotowano również „miasteczko równości”, w którym swoje stoiska prezentowały organizacje społeczne oraz miejskie instytucje.
W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy Wrocławia, działacze społeczni oraz przedstawiciele samorządu. Marsz został objęty patronatem prezydenta miasta Jacka Sutryka.
Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO
„Jesteśmy częścią wspólnoty”
Pełnomocniczka prezydenta Wrocławia ds. równego traktowania Alina Szeptycka wskazywała, że tegoroczne hasło ma podkreślać obecność osób nieheteronormatywnych w życiu społecznym.
– Jesteśmy tutaj jako społeczność nieheteronormatywna, która mieszka we Wrocławiu, pracuje, chodzi do szkoły, zakłada rodziny i współtworzy lokalną wspólnotę – mówiła.
Jak podkreślała, Marsz Równości pozostaje przede wszystkim manifestacją obecności i solidarności, ale także okazją do zwrócenia uwagi na kwestie związane z równym traktowaniem i przeciwdziałaniem wykluczeniu.
Postulaty nie zmieniają się od lat
Zdaniem organizatorów i uczestników główne postulaty społeczności LGBT+ pozostają niezmienne od wielu lat. Dotyczą one przede wszystkim wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich, ochrony przed mową nienawiści oraz regulacji dotyczących uzgodnienia płci dla osób transpłciowych.
Szeptycka zaznaczyła, że celem tych działań jest zapewnienie osobom LGBT+ możliwości bezpiecznego i godnego funkcjonowania w społeczeństwie na takich samych zasadach jak pozostali obywatele.
Przedstawicielka władz miasta zwróciła również uwagę na zmiany, jakie zaszły we Wrocławiu od czasu pierwszych marszów. Jak przypomniała, kilkanaście lat temu w wydarzeniach uczestniczyło zaledwie kilkaset osób, a demonstracjom często towarzyszyły agresywne kontrmanifestacje.
Wrocław podkreśla otwartość
Według Szeptyckiej obecność miejskich instytucji w „miasteczku równości” jest wyrazem zaangażowania samorządu w działania na rzecz równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji.
Pełnomocniczka przypomniała również, że Wrocław był drugim po Warszawie miastem w Polsce, w którym w Urzędzie Stanu Cywilnego dokonano transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą.
Organizatorzy ocenili tegoroczny marsz jako kolejny krok w budowaniu widoczności społeczności LGBT+ oraz wspieraniu działań na rzecz równouprawnienia.