Są pierwsze zatrzymania w sprawie fałszywych zgłoszeń o rzekomych pożarach czy zagrożeniach zdrowia i życia w mieszkaniach znanych osób i ich rodzin. Minister spraw wewnętrznych i administracji mówi o ujęciu trzech podejrzanych. – To są młode osoby, to są 20-latkowie, mieli problemy z prawem – przekazał Marcin Kierwiński. Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do potencjalnych sprawców kolejnych sabotaży.

- Są pierwsze zatrzymania w sprawie fałszywych alarmów o pożarach czy dramatycznych zdarzeniach w domach znanych osób i ich rodzin.
- Szef MSWiA potwierdził zatrzymanie trzech osób.
- Marcin Kierwiński podkreślił, że służby celowo oszczędnie przekazują informacje ze śledztwa. W kolejnych dniach spodziewane są nowe zatrzymania.
- Premier Donald Tusk podziękował służbom za sprawne działanie i ostrzegł potencjalnych sprawców kolejnych fałszywych alarmów: – Weźcie to sobie naprawdę do serca, pójdziecie siedzieć.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński potwierdził w środę pierwsze zatrzymania w sprawie serii fałszywych alarmów.
– Ta akcja jest w toku, zatrzymane są obecnie trzy osoby. Wobec jednej osoby zastosowano już areszt, wobec drugiej złożono wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie i będą kolejne zatrzymania – powiedział Kierwiński w TVN24.
Fałszywy alarm w mieszkaniu rodziny prezydenta. Prokuratura reaguje
Zatrzymani mogą mieć związek z serią fałszywych alarmów z ubiegłego tygodnia
Na pytanie, czy zatrzymanie dotyczy fałszywego alarmu z soboty o możliwości wystąpienia pożaru w mieszkaniu rodzinnym prezydenta, Kierwiński odparł, że zatrzymania dotyczą fałszywych alarmów „z poprzednich dni”.
Jak wyjaśnił chodzi o osoby podejrzewane o fałszywe zgłoszenia o rzekomo dramatycznych wydarzeniach w mieszkaniach szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza, prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.
– Na podstawie tej grupy z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że zostanie namierzona osoba, która stoi za fałszywym alarmem jeżeli chodzi o matkę pana prezydenta – zadeklarował Kierwiński.
Kierwiński o podejrzanych: Młodzi ludzie, biegli w sprawach technicznych
Szef MSWiA dodał, że sprawa jest rozwojowa. Jak wyjaśnił, w tego typu przestępstwach najczęściej mamy do czynienia z działalnością grupy. – To są młode osoby, dwudziestolatkowie, osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach – powiedział.
Jak wyjaśnił, ze względu na dobro śledztwa służby nie informują na bieżąco o jego postępach. Pierwsza osoba została zatrzymana już w czwartek. Dopytywany o motywacje podejrzanych przyznał, że mogło chodzić o chęć zaistnienia. – To są osoby, które też mają swoje sympatie polityczne – powiedział.
– Dość biegłe osoby jeżeli chodzi o kwestie technik komputerowych – podkreślił.
Ustawa o dwukadencyjności jak gilotyna. W 2029 r. samorządy czeka prawdziwa czystka
Tusk do sprawców fałszywych alarmów: Pójdziecie siedzieć
W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie fałszywego zawiadomienia o pożarze oraz zagrożeniu życia w mieszkaniu należącym do członka rodziny Karola Nawrockiego.
Złośliwy alarm postawił na nogi wszystkie służby ratunkowe. Sprawą zajmowali się funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Zgłoszenie o pożarze i zagrożeniu życia małoletniego zostało złożone za pomocą aplikacji „Alarm 112” z ustalonego numeru telefonu. Do budynku w Gdańsku skierowano straż pożarną, pogotowie i policję. Wcześniej dyspozytor z Centrum Powiadamiania Ratunkowego próbował nieskutecznie skontaktować się ze zgłaszającym.
– W wyniku sprawdzenia lokalu ustalono, że zgłoszenie było fikcyjne, a w mieszkaniu znajdowały się jedynie zwierzęta – przekazał w poniedziałek prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
W środę premier Donald Tusk podziękował służbom za sprawne działania w tej sprawie. Zwrócił się również do potencjalnych sprawców kolejnych fałszywych alarmów. – Nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim – weźcie to sobie naprawdę do serca – pójdziecie siedzieć –ostrzegł.