Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia stałej bazy wojskowej na terytorium Polski. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w Brukseli o odpowiedzi ze strony Pentagonu. Ostateczna decyzja zależy teraz od wypracowania szczegółów porozumienia.

- USA przychylnie zareagowały na polski list intencyjny z 29 maja w sprawie stałej obecności wojskowej.
- Deklaracja padła podczas rozmów wicepremiera Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem na szczycie ministrów obrony NATO.
- Departament Wojny USA jest otwarty na propozycję Warszawy, jednak ostateczny sukces zależy od wypracowania szczegółowych warunków dwustronnych.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał wiadomości dotyczące polsko-amerykańskiej współpracy obronnej. Podczas konferencji prasowej w Brukseli szef MON ogłosił, że Stany Zjednoczone pozytywnie odniosły się do utworzenia stałej bazy wojsk USA w naszym kraju. To bezpośredni efekt oficjalnego listu, który polski rząd skierował do Waszyngtonu pod koniec maja tego roku.
Do kluczowych rozmów doszło w kuluarach spotkania ministrów obrony państw NATO w Belgii. Spotkanie to stanowi bezpośrednie przygotowanie do zbliżającego się szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego, który odbędzie się 7 i 8 lipca w stolicy Turcji – Ankarze. Szef polskiego resortu obrony rozmawiał tam bezpośrednio z sekretarzem obrony USA, Pete'em Hegsethem, poruszając kwestie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Amerykański Departament Wojny otwiera drzwi dla Polski
Podczas wystąpienia dla mediów szef MON zacytował kluczowy fragment oficjalnego dokumentu, jaki napłynął z Waszyngtonu.
„Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia” – przeczytał Kosiniak-Kamysz.
Strona amerykańska zaznaczyła jednak, że droga do stałej bazy wymaga jeszcze intensywnej pracy dyplomatycznej i logistycznej. Ostateczna decyzja Białego Domu i Pentagonu będzie uzależniona od wynegocjowania szczegółowych zapisów przyszłego porozumienia. Negocjacje te będą dotyczyć m.in. podziału kosztów, statusu prawnego żołnierzy oraz dokładnej lokalizacji strategicznej infrastruktury.
– Tutaj gramy wszyscy razem: pan prezydent, rząd, wszyscy Polacy, jesteśmy jedną drużyną. To jest narodowy strategiczny interes, to jest racja stanu, stała obecność wojsk amerykańskich, o którą zabiegały wcześniejsze rządy, zabiegaliśmy od wielu lat – podsumował minister obrony narodowej.