– To sygnał z Kremla: „Jesteśmy tutaj, jesteśmy potężni i co nam zrobicie?” – ocenił były dowódca brytyjskiej armii lord Richard Dannatt. U wybrzeży Zjednoczonego Królestwa doszło do incydentu z udziałem rosyjskiego okrętu wojennego.

- Rosyjski okręt Nieustraszymyj otworzył ogień nieopodal Plymouth w południowej Anglii – potwierdził we wtorek rzecznik brytyjskiego ministerstwa obrony.
- Nowy szef resortu Wes Streeting ocenił, że działania Rosji były nieodpowiedzialne.
- Część mediów zastanawia się, czy miała to być demonstracja siły.
„Rosyjski okręt wojenny, śledzony przez Marynarkę Królewską przeprowadził wczoraj (w poniedziałek – red.) ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji na wodach międzynarodowych, około 40 mil morskich (ok. 75 km) na południe od Plymouth” – przekazał rzecznik resortu.
Działania rosyjskiego fregaty rakietowej Nieustraszymyj były monitorowane przez brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne, gdy załoga rosyjskiej jednostki nagle poinformowała, że zamierza otworzyć ogień w ramach ćwiczeń, i zażądała, by obserwujący go okręt odpłynął na bezpieczną odległość. Ćwiczenia trwały około pół godziny.
Gorzki bilans dekady. Jak Brexit pogłębił wszystkie problemy, które miał rozwiązać
Mianowany w poniedziałek minister Streeting, należący do nowego rządu premiera Andy'ego Burnhama, powiedział, że należy „patrzeć na wczorajsze wydarzenia jako performatywne i nieodpowiedzialne”.
– To nie pierwszy raz, kiedy Rosja tak się zachowuje, i szczerze mówiąc, to czubek góry lodowej codziennych zagrożeń, z którymi musi mierzyć się ten kraj i jego sojusznicy – podkreślił.
Demonstracja siły? „To sygnał z Kremla”
Źródło dziennika „Daily Telegraph” zbliżone do ministerstwa obrony nazywa tę sytuację „wysoce nietypową”, bo okoliczne wody pełne są statków i łodzi. Według gazety jednym z powodów mogła być chęć zademonstrowania siły wobec nowego premiera Wielkiej Brytanii. Na zbieżność obu tych wydarzeń w czasie uwagę zwraca także „Guardian”.
– To nie jest zupełny przypadek, że rosyjski okręt przeprowadził ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji właśnie w dniu, w którym Andy Burnham został premierem. To sygnał z Kremla: „Jesteśmy tutaj, jesteśmy potężni i co nam zrobicie?” – powiedział stacji Radio Times były naczelny dowódca brytyjskiej armii lord Richard Dannatt.
Nieustraszimyj jest wyposażony m.in. w przeciwokrętowe pociski manewrujące oraz działo kalibru 100 mm, zdolną oddać 50 strzałów na minutę.
Wyciek danych w Wielkiej Brytanii. Eksperci ostrzegają przed katastrofą
„Guardian” podkreśla, że w ostatnim czasie wzrosły napięcia między Moskwą i Londynem na morzu. W połowie czerwca komandosi Royal Marines weszli na pokład rosyjskiego tankowca należącego do tzw. floty cieni, a rosyjska fregata oddała strzały ostrzegawcze do jachtu, którym na wodach kanału La Manche płynęła para emerytów.