Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę wykonanie budżetu państwa w 2025 r. – i dopatrzyła się poważnych nieprawidłowości. Zdaniem kontrolerów, resort finansów świadomie obszedł tzw. stabilizującą regułę wydatkową, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na większe wydatki. Resort Andrzeja Domańskiego odpiera te zarzuty.

- Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się wykonaniu budżetu państwa za 2025 r.
- Według NIK, resort finansów tak zmienił liczby dotyczące 2024 r., aby móc wydać więcej pieniędzy w roku kolejnym. Przez te działania miały powstać nieprawidłowości opiewające na gigantyczną kwotę 84,5 mld zł.
- Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych wiceminister finansów Hanna Majszczyk odpierała te zarzuty. Jej zdaniem NIK przedstawił po prostu swoją wizję tego, jak powinna być skonstruowana reguła stabilizująca wydatki państwa.
W raporcie dotyczącym realizacji budżetu państwa oraz założeń polityki pieniężnej za 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli wskazała na błędy, które skutkowały sztucznym podniesieniem limitu wydatków w ramach Stabilizującej Reguły Wydatkowej o kwotę 84,5 mld zł.
Masz znajomości? Żyjesz. Nie masz? Czekasz w kolejce. Takich szpitali jest więcej
Stabilizująca Reguła Wydatkowa (SRW) to limit wydatków sektora instytucji rządowych i samorządowych. SRW jest zapisana w ustawie o finansach publicznych. Istnienie tego mechanizmu prawnego podnosi wiarygodność kredytową Polski w oczach podmiotów inwestujących w skarbowe papiery dłużne.
Budżet pod lupą NIK, mocne zarzuty wobec MF
„W celu realizacji stabilizującej reguły wydatkowej na 2025 r. ustalono kwotę wydatków, o której mowa w art. 112aa ust. 1 ustawy o finansach publicznych (dalej: kwota wydatków SRW) w wysokości 1895,8 mld zł. W jej obliczeniach uwzględniono kwotę startową z 2024 r. Kwota ta została określona w art. 39 pkt 1 ustawy z dnia 28 czerwca 2024 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w wysokości 1724,2 mld zł na podstawie nierzetelnych obliczeń wykonanych w Ministerstwie Finansów” – tak brzmi diagnoza NIK z analizy, którą cytuje PAP.
„Doprowadziło to do zawyżenia o 84,5 mld zł kwoty wydatków SRW na 2025 r. Wynikało to z zawyżenia dwóch z czterech elementów obliczeń kwoty startowej z 2024 r. — kwoty wydatków SRW na 2024 r. i wartości nominalnej skarbowych papierów wartościowych włączonych do reguły wydatkowej oraz z niecelowego uwzględnienia w obliczeniach jednego z działań dyskrecjonalnych (tj. pozostawionych do swobodnej oceny – red.) po stronie dochodów” – dodaje NIK.
Co to oznacza? Według NIK, Ministerstwo Finansów – poprzez zakwestionowane operacje rachunkowe – uchyliło się od stosowania ustawowych ograniczeń budżetowych. Prawidłowo przeprowadzone kalkulacje wymusiłyby redukcję wydatków publicznych w 2025 r. aż o 84,5 mld zł.
NIK rozprawia się z obliczeniami resortu finansów
Kontrolerzy NIK wskazują, że urzędnicy z resortu Andrzeja Domańskiego nie odliczyli zaliczek na zakup sprzętu wojskowego z 2023 r., przez co limit wydatków państwa na 2025 r. został sztucznie zawyżony o 51,7 mld zł.
NIK zauważa ponadto, że kwota startowa na 2025 r. została zawyżona o 8 mld zł. Wynika to z uwzględnienia w obliczeniach wprowadzenia w 2021 r. opłaty mocowej (jednego ze składników rachunku za prąd), chociaż nie stanowi ona źródła finansowania wydatków objętych regułą wydatkową.
Dalej NIK podnosi, że rząd sztucznie podwyższył limit wydatków na 2025 r., wpisując do obliczeń maksymalny, teoretyczny limit darmowych obligacji (24 mld zł) przekazywanych tak jednostkom zaliczanym do sektora instytucji rządowych i samorządowych, jak i podmiotem spoza tego sektora. Limit ten był ustalony jeszcze w ustawie budżetowej na 2024 r. Ostatecznie w budżecie na 2025 r. zapisano z tego tytułu tylko kwotę obligacji przekazanych Uniwersytetowi Warszawskiemu – 150 mln zł.
„Skutkiem tej nieprawidłowości było zawyżenie obliczenia kwoty i limitu wydatków SRW w 2025 r. o 23,6 mld zł” – stwierdzają kontrolerzy NIK.
NIK zakwestionował także uwzględnienie w kalkulacjach limitu wydatków budżetowych na 2025 r. efektów objęcia transportu gotowego betonu systemem monitorowania SENT. Jak pisaliśmy na łamach Zero.pl, prezydent Karol Nawrocki zawetował tę ustawę.
„Wejście w życie przepisów dotyczących tego działania było w 2025 r. obarczone wysokim ryzykiem, a wejście w życie tych przepisów już z początkiem 2025 r. było niemożliwe do przeprowadzenia według wiedzy z końca września 2024 r., gdy Rada Ministrów uchwalała projekt ustawy budżetowej na 2025 r.” – zauważają autorzy analizy. „Wartość tego działania oszacowano na 1,2 mld zł” – dodają.
MF odnosi się do długiej listy zarzutów NIK
Zarzuty NIK odpierała na czwartkowym (18 czerwca) posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych wiceszefowa resortu finansów, Hanna Majszczyk – prawa ręka ministra Andrzeja Domańskiego, jeśli chodzi o konstruowanie budżetu.
Drugie dno afery z lekarzem-milionerem. Ekspert wskazał na podatki
– To, co jest napisane w tych materiałach, w żadnym przypadku nie może być traktowane jako zarzut do niewykonania czegoś lub wykonania źle, czy też przekroczenia jakiegokolwiek limitu – powiedziała Majszczyk. – Jeżeli zobaczymy analizę NIK-u na stronie 26. analizy i na stronie 123., to jest tam wyraźnie napisane, że reguła została policzona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
Jak dodała, „wszelkie dalsze wywody są wizją, jak według kontrolerów powinna być skonstruowana reguła”. – Natomiast my przestrzegamy reguł wynikających z mocy prawa zatwierdzonych przez parlament, a nie przez oczekiwania, być może nawet niezgodne z wizją na przyszłość parlamentu – zauważyła.