
Sześciu członków Dublińskiego Oddziału Obrony Cywilnej znalazło się wśród osób, które pomagały rannym podczas strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. Irlandczycy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki. Początkowo sądzili, że słyszą fajerwerki.
- Sześciu Irlandczyków zareagowało, gdy zorientowali się, że doszło do ataku.
- Przeszkoleni turyści wykonywali resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki. O ich działaniach opowiedział portalowi RTE oficer James McConnell.
- Premier Irlandii złożył kondolencje. Micheal Martin wyraził solidarność z Polakami, ofiarami strzelaniny, ich bliskimi i służbami ratunkowymi.
Wśród osób, które pomagały poszkodowanym podczas strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie, było sześciu członków Dublińskiego Oddziału Obrony Cywilnej. Irlandczycy przebywali w mieście w weekend i znaleźli się w centrum wydarzeń. Gdy zorientowali się, że odgłosy przypominające fajerwerki były strzałami, natychmiast ruszyli na pomoc rannym.
Sześć ofiar śmiertelnych, ranni policjanci i żałoba narodowa. Co wiemy o zamachu w Krakowie?
Irlandczycy jednymi z pierwszych
Jak informuje irlandzki portal RTE, członkowie formacji należeli do pierwszych osób, które udzielały pomocy poszkodowanym. Wykonywali resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki. O działaniach grupy opowiedział w rozmowie z RTE News oficer Obrony Cywilnej James McConnell.
W sobotę około godz. 15 uzbrojony 24-latek pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego wjechał samochodem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do przechodniów. W ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych było pięciu Polaków i jeden obcokrajowiec.
Strzelanina w Krakowie. Kanał Zero dotarł na osiedle sprawcy zamachu
Do tragedii odniósł się również premier Irlandii Micheál Martin. Złożył kondolencje rodzinom ofiar i wyraził solidarność z Polakami oraz służbami ratunkowymi. Nazwał strzelaninę bezdusznym atakiem i podkreślił, że myśli Irlandczyków są z poszkodowanymi oraz ich bliskimi.