Po tym, jak kontrola NFZ w szpitalu MSWiA wykazała, że ponad 97 proc. pacjentów jednej z klinik było przyjmowanych poza kolejką, na placówkę nałożona została kara w wysokości ponad 500 tys. zł. Choć szpital zapowiedział odwołanie się od niej, wiceminister administracji przekazał, że złożone zostało roszczenie regresowe wobec byłego kierownika kliniki, prof. Marka Durlika. Oznacza to, że całość należności może zostać przeniesiona na lekarza. – Podjęliśmy wszystkie możliwe działania – zapewniał wiceminister Wiesław Szczepański w Sejmie.

- Kontrola NFZ w szpitalu MSWiA wykazała, że ponad 97 proc. pacjentów kliniki było przyjmowanych poza kolejką – informowaliśmy na Zero.pl. Placówka została ukarana kwotą ponad 500 tys. zł.
- Wiceminister spraw wewnętrznych administracji poinformował o roszczeniu regresowym wobec prof. Marka Durlika. Oznacza to, że cała kara może zostać przeniesiona bezpośrednio na byłego kierownika kliniki.
- W Sejmie potwierdzono nieprawidłowości opisane przez Zero.pl. Resort zdrowia przyznał, że negatywnie oceniono prowadzenie list oczekujących i pobieranie opłat za elementy świadczeń gwarantowanych.
W poniedziałek w portalu Zero.pl opublikowaliśmy wyniki kontroli Narodowego Funduszu zdrowia w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA, zgodnie z którymi ponad 97 proc. pacjentów kliniki zajmującej się nowotworami trzustki było przyjmowanych poza kolejką.
Już wcześniej nasi dziennikarze informowali, że warunkiem przeskoczenia kolejki było m.in. uiszczenie wpłaty na przyszpitalną fundację lub odbycie kosztownej, prywatnej wizyty u ówczesnego kierownika placówki, prof. Marka Durlika. – To ukryta korupcja – komentowała w rozmowie z nami posłanka Marcelina Zawisza z Razem.
Swoje oburzenie wyrażał także Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji, który w piątek podczas obrad Sejmu zwrócił się z pytaniem dotyczącym ustaleń Zero.pl do Ministerstwa Zdrowia. – Jeżeli nie wzmocnimy realnego nadzoru nad kolejkami, to podobne mechanizmy będą powstawały i funkcjonowały w innych ośrodkach. Jak ministerstwo zamierza sobie z tym poradzić? – pytał.
Wiceminister zdrowia potwierdza informacje Zero.pl. „Negatywnie oceniono”
Odpowiadając na pytanie posła, wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka potwierdziła ujawnione przez nas informacje o nieprawidłowościach w szpitalu MSWiA. – Negatywnie oceniono prowadzenie listy oczekujących, w tym harmonogramu przyjęć dla pacjentów kliniki, jeśli chodzi o klinikę chirurgii gastroenterologicznej i transplantologii szpitala MSWiA – mówiła.
Wiceszefowa resortu zdrowia przyznała także, że stwierdzono „brak obiektywnej i opartej na kryteriach medycznych procedury ustalającej kolejność dostępu do świadczeń”. – Pobierane były opłaty za elementy świadczenia gwarantowanego w części dotyczącej wyboru metody zabiegu operacyjnego – informowała.
„Wiceszefowa Ministerstwa Zdrowia właśnie w Sejmie potwierdziła informacje o nieprawidłowościach w szpitalu MSWiA ujawnione przez portal Zero.pl. Szkoda tylko, że na pytanie posłów, jak poradzić sobie z takimi sytuacjami, poszły jakieś puste frazesy o karcie DILO” – skomentował na X wypowiedź Jakub Styczyński, dziennikarz Zero.pl i współautor materiału o nieprawidłowościach w szpitalnej klinice.
Posłanka Razem apeluje po ustaleniach Zero.pl. Chce zakazu dla lekarzy
Podczas debaty głos zabrała m.in. Zawisza, która zaapelowała o zakaz łączenia pracy lekarzy w publicznych szpitalach z prywatną praktyką. – W szpitalu MSWiA widać jak na dłoni tę patologię systemu ochrony zdrowia, z którą muszą mierzyć się pacjenci i pacjentki w całej Polsce – mówiła.
– Żeby dostać się szybciej do publicznego szpitala na leczenie na NFZ, bardzo często pacjenci zmuszeni są do tego, żeby udać się najpierw na wizytę prywatną, gdzie trzeba zapłacić tylko i wyłącznie po to, żeby szanowny pan doktor spojrzał na osobę i nagle magicznie okazało się, że dana osoba kwalifikuje się dużo szybciej do zabiegu, do badań, ma przyspieszoną prywatną ścieżkę, którą sobie po prostu wykupiła – komentowała posłanka Razem.
I apelowała: – Zakażmy łączenia pracy w publicznych szpitalach z prywatną praktyką, a ten temat naprawdę w końcu się skończy.
Wiceminister administracji przeprasza. Mówi o działaniach wobec prof. Durlika
Zabierający głos wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański przeprosił za sytuację. – Chciałbym powiedzieć wprost: to się nie powinno wydarzyć – powiedział, podkreślając i wymieniając podjęte przez resort działania, w tym m.in. zgłoszenie do organów antykorupcyjnych.
Odnosząc się do prof. Durlika, Szczepański poinformował, że wystosowane zostało do niego roszczenie regresowe kary nałożonej na szpital przez NFZ w wysokości ponad 500 tys. zł. Oznacza to, że kara może zostać przeniesiona bezpośrednio na byłego kierownika kliniki. – Jednocześnie został odwołany z rady naukowej tego szpitala i rady akredytacyjnej – przekazał.
– Podjęliśmy wszystkie możliwe działania. Mamy nowego kierownika w tej klinice. Mogę tylko pacjentów przeprosić, ale powiem wprost: to system Prawa i Sprawiedliwości w latach 2022-23 doprowadził do takiej sytuacji, bo największe kwoty wpłat tej fundacji były w tych latach. Od momentu przejęcia władzy przez nowego dyrektora nie mamy żadnych wpłat – powiedział wiceminister.

