Reklama

Trump wysyła "statek medyczny" na Grenlandię. Biały Dom mówi o bezpieczeństwie Arktyki

Reklama

Donald Trump ogłosił w sobotę, że do autonomicznego terytorium Danii wyruszy "duży statek medyczny", który ma zapewnić opiekę "wielu chorym, którzy nie są tam leczeni". Prezydent Stanów Zjednoczonych przekazał informację za pośrednictwem platformy Truth Social, podkreślając, że "jednostka jest już w drodze".

white-6
Stany Zjednoczone wysyłają na Grenlandię statek medyczny. (fot. BONNIE CASH/PAP EPA / PAP EPA/Shutterstock)
  • Donald Trump ogłosił na platformie Truth Social, że "duży statek medyczny" jest już w drodze na Grenlandię, by pomóc "wielu chorym".
  • Biały Dom podkreślił, że operacja odbywa się w porozumieniu ze specjalnym wysłannikiem USA i wpisuje się w strategię wzmacniania amerykańskiej obecności w Arktyce wobec Rosji i Chin.
  • Grenlandzka biathlonistka Ukaleq Slettemark ostro skrytykowała działania Trumpa: – Chcemy żyć w spokoju. Nie wyobrażam sobie startu pod amerykańską flagą.

Reklama

Do wpisu dołączono grafikę przedstawiającą USNS Mercy – 272-metrowy okręt medyczny amerykańskiej marynarki wojennej, zwykle stacjonujący w południowej Kalifornii, zmierzający ku ośnieżonym górom.

Nie sprecyzowano jednak, czy to właśnie ta jednostka zostanie skierowana na Grenlandię ani kto dokładnie miałby skorzystać z pomocy.


Reklama


Reklama

Grenlandia kluczowa dla USA. Porozumienie z NATO i Danią w tle

Biały Dom poinformował, że operacja odbywa się w porozumieniu z Jeffem Landrym, mianowanym w grudniu specjalnym wysłannikiem USA na wyspę. Administracja Trumpa od miesięcy podkreśla, że Grenlandia i jej zasoby mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych w obliczu, jak twierdzi Waszyngton, rosnących ambicji Rosji i Chin w Arktyce.

W ostatnich tygodniach napięcie nieco opadło po podpisaniu porozumienia ramowego z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, które ma wzmocnić wpływy USA w regionie i otworzyć drogę do rozmów między Danią, Grenlandią i Stanami Zjednoczonymi. Symbolicznym gestem wsparcia była także wizyta na wyspie duńskiego monarchy Frederika X.


Reklama

Dodatkowego kontekstu sprawie nadaje incydent sprzed kilku dni: duńska armia poinformowała o ewakuacji członka załogi amerykańskiego okrętu podwodnego u wybrzeży Nuuk. Żołnierz wymagał pilnej pomocy medycznej i trafił do szpitala w stolicy Grenlandii.


Reklama

Ukaleq Slettemark: Grenlandia nie chce być częścią USA

Na tle tych wydarzeń głos zabrała jedna z najbardziej rozpoznawalnych grenlandzkich sportsmenek. 24-letnia biathlonistka Ukaleq Slettemark w rozmowie z włoskim dziennikiem "Corriere della Sera" ostro skrytykowała politykę Trumpa. Przed startem w zimowych igrzyska olimpijskich w Cortinie zawodniczka nie kryła obaw związanych z geopolitycznymi napięciami.

– Jeżdżę na nartach i strzelam ślepakami, ale jak mam ignorować tych, którzy operują wybuchowymi pomysłami i przygotowują się do użycia prawdziwej broni? – wyrażała swoje obawy Slettemark.


Reklama

Zawodniczka występująca na swoich drugich igrzyskach po starcie w Pekinie w 2022 r. stwierdziła, że Trump jest "nieprzewidywalny" i że Grenlandczycy "chcą żyć w spokoju". Wcześniej, podczas zawodów Pucharu Świata w Ruhpolding, zarzucała Trumpowi brak zrozumienia dla kultury i społeczeństwa wyspy.


Reklama

Sportsmenka podkreśliła, że nie wyobraża sobie startu pod amerykańską flagą. W jej przeświadczeniu mocnym sygnałem politycznym byłby wspólny start Grenlandii i Danii.

– To byłby znak, że nie mamy zamiaru stać się częścią Stanów Zjednoczonych – zaznaczyła.


Reklama