Poszukiwany listem gończym oraz Czerwoną Notą Interpolu Łukasz G. został zatrzymany na Dominikanie. Mężczyzna, będąc jeszcze asesorem komorniczym, przywłaszczył 14 mln złotych, uciekł z kraju i pozostawał w ukryciu. Według jednego z tabloidów, przestępca miał być zaskoczony na widok policyjnych „łowców głów”.

- Łukasz G. poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania i Czerwoną Notą Interpolu został zatrzymany w Santo Domingo
- Zatrzymania dokonali „łowcy głów” na polecenie prokuratury.
- Śledczy podejrzewają, że mężczyzna miał - będąc jeszcze asesorem komorniczym - przywłaszczyć co najmniej 14,4 mln zł
Do zatrzymania Łukasza G. w Santo Domingo na Dominikanie doszło w połowie stycznia, jednak dopiero teraz szczecińska policja przekazała szczegóły akcji.
– Mężczyzna podejrzany jest m.in. o przywłaszczenie znacznych kwot pieniędzy, przekroczenie uprawnień oraz inne przestępstwa przeciwko mieniu i wiarygodności dokumentów – przekazał mediom podkom. Piotr Jaworski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Ukradł 14 mln złotych i uciekł z kraju. „Był zaskoczony widokiem policjantów”
Według najnowszych ustaleń G. – będąc asesorem komorniczym – przywłaszczył łącznie 14,4 mln zł. Dokonał tego w zaledwie rok (od stycznia 2024 r. do lutego 2025 r.).
Schemat przestępstwa nie był skomplikowany. Mężczyzna, zastępując swojego przełożonego, fałszował dane w zakończonych sprawach i domagał się przelewów na prywatne konta, dopisując do kwot trzy zera na końcu. Na liście oszukanych znalazł się duże spółki z branży finansowej i leasingowej.
Krótko po zakończeniu przestępczego procederu G. zdecydował się opuścić Polskę, wybierając – według niego – bezpieczną przystań. Padło na Dominikanę, z którą Warszawa nie ma podpisanej umowy o ekstradycji, jednak nawet i tam dosięgnęła go sprawiedliwość. Na trop komornika wpadli policyjni „łowcy głów”. Dzięki współpracy z Komendą Główną Policji i Interpolu udało się go namierzyć przez lokalną policję. Służby zapukały do G. 17 stycznia.
– Mężczyzna był zaskoczony. Nie spodziewał się, że go tam znajdziemy, a tym bardziej zatrzymamy – powiedział w rozmowie z "Faktem" policjant zaangażowany w międzynarodową akcję.
Były komornik czeka na rozprawę. G. grozi do 25 lat więzienia
Łukasz G. został deportowany do Polski 25 stycznia, gdzie już dobę później usłyszał zarzuty przywłaszczenia znacznych kwot, przekroczenia uprawnień i fałszowania dokumentów.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zarządził trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Byłemu asesorowi grozi do 25 lat więzienia.
Śledczy nie ujawniają, czy z ponad 14 mln zł przywłaszczonych przez G. udało się zabezpieczyć lub odzyskać część środków.
