Reklama
Reklama
Reklama

Amerykanie zniszczyli trzy irańskie tankowce. „Poniesiecie większe koszty”

zrzut-ekranu-2026-09-05-183950
Amerykanie zniszczyli trzy irańskie tankowce. „Poniesiecie większe koszty”. (fot. CENTCOM)

Wojska USA zniszczyły lub trwale unieruchomiły trzy irańskie tankowce – poinformowało w sobotę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Według Amerykanów był to odwet za wcześniejsze irańskie ataki rakietowe na amerykańskie okręty.

  • CENTCOM poinformowało o zniszczeniu lub unieruchomieniu trzech tankowców należących do irańskiej tzw. floty cieni.
  • Według USA Iran wcześniej wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku amerykańskiego lotniskowca i niszczyciela.
  • Waszyngton zapowiada dalsze działania w przypadku kolejnych ataków na amerykańskie siły.

Dowództwo Centralne USA poinformowało w sobotę, że amerykańskie siły przeprowadziły uderzenia na trzy irańskie tankowce. Według CENTCOM działania były odpowiedzią na wcześniejsze ataki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej na amerykańskie okręty.

Amerykanie mieli „trwale unieruchomić” tankowiec M/T Downy w pobliżu irańskiej wyspy Chark oraz M/T Stark 1 w rejonie Dżasku, nad cieśniną Ormuz. Trzeci statek – pusty M/T Kylo – miał zostać całkowicie zniszczony w Zatoce Omańskiej.

Przed atakiem na M/T Kylo Amerykanie mieli wydać załodze polecenie ewakuacji statku. Według CENTCOM wszystkie trzy jednostki należały do irańskiej tzw. „floty cieni”, czyli grupy statków wykorzystywanych przez Iran do omijania międzynarodowych sankcji.

„Iran nie ma środków, by ich bronić”

Iran nie ma żadnych środków, by ich bronić” – napisano w komunikacie CENTCOM opublikowanym na platformie X. Amerykańskie dowództwo przedstawiło operację jako odpowiedź na działania irańskich sił.

Według CENTCOM Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił wcześniej rakiety balistyczne w kierunku amerykańskiego lotniskowca oraz niszczyciela rakietowego. Okręty miały uniknąć trafienia.

Reklama
Reklama

– Niech przesłanie do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej będzie jasne: jeśli ostrzelacie dwa nasze okręty, poniesiecie jeszcze większe koszty ekonomiczne – zniszczymy trzy z waszych – powiedział admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM.

Cooper zapowiedział również, że Stany Zjednoczone nie będą się wahać przed obroną własnych żołnierzy i jednostek. – Nie zawahamy się bronić sił amerykańskich, a w razie potrzeby zniszczyć ograniczoną i odsłoniętą irańską flotę naftową – oświadczył.

Kolejna eskalacja konfliktu

Sobotnia wymiana ognia jest kolejnym etapem amerykańsko-irańskiego konfliktu. Wzajemne ostrzały zostały wznowione w poprzedni weekend po miesięcznej przerwie. Wojna rozpoczęła się pod koniec lutego, a jej najbardziej intensywna faza zakończyła się w kwietniu.

Od tego czasu dochodziło do sporadycznych ataków. Najnowsze działania wskazują jednak na ponowne zwiększenie napięcia między Waszyngtonem a Teheranem. Uderzenie w tankowce może mieć również wymiar gospodarczy, ponieważ irańska flota naftowa pozostaje jednym z elementów funkcjonowania eksportu ropy mimo sankcji.

Do kolejnych walk doszło zaledwie dwa dni po wypowiedzi wiceprezydenta USA J.D. Vance'a, który podczas czwartkowej konferencji prasowej bagatelizował obawy dotyczące stanu konfliktu. Vance powiedział dziennikarzom, że nie określiłby sytuacji mianem wojny z Iranem, ponieważ – jak stwierdził – „nie ma aktywnych strzelanin”.

Reklama
Reklama

Sobotnie działania amerykańskich sił pokazują jednak, że napięcie pozostaje wysokie. Według CENTCOM Waszyngton jest gotowy odpowiadać nie tylko na bezpośrednie ataki na swoje okręty, lecz także uderzać w irańskie zasoby gospodarcze związane z przemysłem naftowym.

Zobacz również:

Źródła: Zero.pl, PAP
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Reklama
Reklama