
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow ogłosił we wtorek budowę własnej firmy zbrojeniowej. O kontrakty dla niej zabiegał od kilku dni w Waszyngtonie. Pierwszym poważnym inwestorem będzie prezes wielkiej amerykańskiej firmy technologicznej.
- Mychajło Fedorow ogłosił we wtorek budowę firmy technologii obronnych. Pierwszym poważnym inwestorem ma być Alex Karp, prezes Palantiru.
- Zgodnie z oświadczeniem współpracowników byłego ministra, misją nowego przedsięwzięcia ma być „wzmocnienie Ukrainy i rozwój technologii obronnych”.
- Karp współpracuje z Fedorowem od pięciu lat. Palantir dostarczył już Ukrainie oprogramowanie wspierające walkę z Rosją.
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow ogłosił we wtorek budowę własnej firmy zajmującej się technologiami obronnymi. Pierwszym poważnym inwestorem ma być Alex Karp, prezes amerykańskiej spółki Palantir.
„Nowa firma będzie zbudowana na doświadczeniu Fedorowa w dziedzinie nowoczesnych technologii wojennych, a jej główną misją będzie wzmocnienie Ukrainy i rozwijanie technologii obronnych, które pomogą w budowie bezpiecznej przyszłości całego świata” — napisano w komunikacie zespołu byłego ministra.
Zwolnił go Zełenski, odnalazł się w USA. Na stole lukratywna propozycja
Nowy globalny gracz?
Karp współpracuje z Fedorowem od pięciu lat, a Palantir dostarczył już Ukrainie oprogramowanie wspierające walkę z Rosją. Jak zapewnił, firma uruchamiana przez byłego ministra i jego współpracowników „będzie miała znaczenie dla całego świata”.
Fedorow powiedział z kolei w rozmowie z „Financial Times”, że jego projekt ma pomóc napisać „nową historię” wojny z Rosją poprzez tworzenie i zarządzanie firmami opracowującymi nowe rodzaje uzbrojenia. Były minister szuka finansowania wśród funduszy venture capital, prywatnych inwestorów oraz amerykańskich firm technologicznych. Jak zaznaczył, prowadzi rozmowy z „dużą liczbą” potencjalnych inwestorów zainteresowanych ukraińskimi innowacjami wojskowymi.
Fundusz, jak podkreśla Fedorow, nie byłby klasycznym wehikułem inwestycyjnym – miałby nie tylko lokować kapitał w istniejących ukraińskich start-upach, lecz także samodzielnie tworzyć nowe spółki rozwijające technologie kluczowe dla zdolności Ukrainy do odpierania rosyjskiej inwazji.
Dymisja w cieniu skandalu
35-letni Fedorow był ministrem obrony Ukrainy przez pół roku. Został zdymisjonowany w połowie lipca. Dymisja nastąpiła w atmosferze sporu politycznego z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i wywołała protesty społeczne.
Zagraniczna aktywność byłego ministra zaniepokoiła części ukraińskich posłów, weteranów i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego – w tym wielu, którzy wcześniej wspierali go po zwolnieniu. Wątpliwości wzbudziło zwłaszcza jego ogłoszenie, że po wizycie w Rzymie zostanie nieodpłatnym doradcą włoskiego ministra obrony.
Awantura po słowach Błaszczaka o NATO. Gen. Polko: Putin zaciera ręce
Polityk jest uważany za promotora nowych technologii w ukraińskich siłach zbrojnych. Chodzi m.in. o szerokie użycie bezzałogowców oraz sztucznej inteligencji.
Wezwanie do jedności i wyborów w czasie wojny
Fedorow złamał od dawna obowiązujące w Ukrainie tabu publicznej krytyki władzy w czasie wojny – wzywał już do przeprowadzenia wyborów mimo trwającego konfliktu, a w tym tygodniu wywołał oburzenie, mówiąc, że kraj „stopniowo, powoli przegrywa” wojnę – to odwrócenie tonu wobec jego wiosennych deklaracji o odwróceniu losów konfliktu na korzyść Ukrainy.
W rozmowie z „Financial Times” podkreślił, że kluczem do przetrwania Ukrainy jest jedność, choć nie odniósł się wprost do krytyki, że sam naraża tę jedność swoimi wypowiedziami. Nie potwierdził też, czy jego apel o nowe wybory jest w istocie żądaniem zastąpienia Zełenskiego, zaznaczając jedynie, że chodzi o „aktualizację systemu operacyjnego państwa”, a nie atak na konkretną osobę.
Może zainteresuje Cię również: