Reklama
Reklama
Reklama

Cel: fabryki dronów w Europie. „Polska na celowniku Rosji”

white-9
Cel: fabryki dronów w Europie. „Polska na celowniku Rosji” (fot. KZ / KZ)

Na Litwie i w Czechach, gdzie wcześniej doszło do sabotażu i podpaleń, pod zakładami przemysłu obronnego pojawiły się wieńce pogrzebowe ze zdjęciami pracowników. Nieznany sprawca próbował także podpalić fabrykę dronów wojskowych w Polsce. – Należy spodziewać się kolejnych takich akcji wymierzonych w cele w Polsce, z wykorzystaniem tzw. agentów jednorazowych werbowanych przez wywiad rosyjski – ostrzega ekspert ds. bezpieczeństwa, Grzegorz Kuczyński.

  • Nie tylko podpalenia, ale także groźby śmierci dla pracowników zakładów zbrojeniowych. Pod fabrykami ktoś zostawił wieńce pogrzebowe i zdjęcia pracowników z czarnymi wstążkami.
  • Wszystko to ma miejsce, zaraz po tym, gdy w Polsce doszło do próby podpalenia fabryki dronów wojskowych WB Electronics. Jak poinformował wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, system monitoringu zarejestrował zamaskowanego sprawcę.
  • Próba podpalenia zakładów grupy WB wpisuje się w praktykę rosyjskich służb specjalnych. Sprawę dla Zero.pl komentuje Grzegorz Kuczyński

W krajach, gdzie doszło wcześniej do podpaleń zakładów zbrojeniowych, trwa kampania wymierzona w pracowników tego sektora. Pod budynkiem firmy RSI Europe na Litwie, która produkuje drony FPV (dostarczane także na Ukrainę) ktoś zostawił również wieńce i zdjęcie prezesa Tomasa Milasauskasa z czarną wstążką. To groźba śmierci, o którą podejrzewane są rosyjskie służby specjalne.

Na początku 2026 r. upubliczniono szczegóły śledztwa związanego z organizacją sabotażu na terenie zakładu produkującego skanery fal radiowych dla litewskiej armii. Litewski wymiar sprawiedliwości wprost oskarżył rosyjskie służby specjalne, a sprawców określono mianem „międzynarodowego gangu terrorystów”, którzy pracowali na zlecenie wojskowego wywiadu Federacji Rosyjskiej (GRU).

Z podobnym problemem mierzyła się Estonia, w której podpalony został budynek Milrem Robotics w Tallinnie, producenta bezzałogowych pojazdów naziemnych THEMIS. Do dużego aktu sabotażu doszło także w Czechach. W marcu wybuchł podejrzany pożar w fabryce dronów LPP Holding w Pardubicach. Na mapie podpaleń pojawiła się następnie Polska.

Reklama
Reklama

Choć nie znamy jeszcze motywów sprawcy podpalenia w WB Electronics, to ekspert ds. bezpieczeństwa z serwisu i.pl nie ma wątpliwości, że tak właśnie działają rosyjskie służby specjalne.

– Podpalenie w zakładach WB Electronics nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Ten akt sabotażu potwierdza, że również Polska znalazła się na celowniku Rosji w rozpoczętej w ostatnich tygodniach nowej ofensywie w wojnie hybrydowej z Zachodem. Ta ofensywa jest ważnym elementem eskalacji konfliktu z Ukrainą i Zachodem przez Władimira Putina. Podpalenie w zakładach w Skarżysku-Kamiennej potwierdza, że jednym z głównych celów Moskwy są zakłady zbrojeniowe– zresztą niedawno na Słowacji udaremniono próbę ataku na firmę produkującą drony dla Ukrainy – zaznacza ekspert.

Co wiadomo o podpaleniu w Polsce?

Wiceszef MSWiA, Czesław Mroczek, przekazał we wtorek, że system monitoringu tej firmy zarejestrował osobę, która dostała się na teren zakładu. – Tam teraz oczywiście pracują służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, z uwagi na to, że to przemysł obronny– dodał wiceminister. Pytany o "rosyjski ślad" w ataku odpowiedział, że "w oczywisty sposób to się narzuca". 

Należy także pamiętać, że w związku z podpaleniami pojawiają się próby zacierania śladów. Koronnym dowodem na to jest właśnie sprawa sabotażu w Czechach. W teorii, za atak odpowiadała radykalna pro-palestyńska grupa „The Earthquake Faction”, do której należeć mieli także polscy studenci.

Reklama
Reklama

Działalność tej grupy jest jednak analizowana pod kątem tego, czy nie jest powiązana z rosyjską operacją pod fałszywą flagą, ponieważ jej profil w Internecie powstał dzień przed podpaleniem. Oficjalnym powodem podpalenia był odwet za „ludobójstwo w Gazie”. Tyle że w podpalonej fabryce nie produkowano dronów dla Izraela, bo firma zerwała kontakty z tym krajem.

Podobnie jak na Litwie, przed siedzibą innej czeskiej firmy zbrojeniowej CSG zostawiono wieńce pogrzebowe oraz zdjęcie jednego z dyrektorów przedsiębiorstwa.

– Należy spodziewać się kolejnych takich akcji wymierzonych w cele w Polsce, z wykorzystaniem tzw. agentów jednorazowych – werbowanych przez wywiad rosyjski do wykonania konkretnych zadań. Moskwa będzie prowokować Polskę i zapewne będzie podnosić poziom agresywności swych działań w obszarze wojny hybrydowej – zaznacza Grzegorz Kuczyński.

Źródła: Zero.pl, x.com
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz
Reklama
Reklama