Reklama
Reklama
Reklama

Zmiany w NATO. Media: USA wycofują część sprzętu z Europy

Stany Zjednoczone poinformowały sojuszników z NATO, że będą stopniowo zmniejszać liczbę sprzętu wojskowego w Europie. Decyzja ma związek z wysiłkami Donalda Trumpa na rzecz zmniejszenia zaangażowania USA w sojuszu. Jednocześnie w ramach NATO ma zostać utworzona nowa struktura, która wzmocni obronę wschodniej flanki i ułatwi szybkie rozmieszczenie sił na Łotwie i w Estonii w przypadku wojny z Rosją.

Nato,Troops,Walking,To,A,Us,Army,Uh-60,Blackhawk,Helicopter
Ćwiczenia amerykańskich żołnierzy / zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • USA planują stopniowe zmniejszanie liczby sprzętu wojskowego w Europie.
  • Redukcja obejmie między innymi bombowce strategiczne, myśliwce oraz okręty podwodne.
  • Jednocześnie sojusz planuje utworzenie nowej struktury dowodzenia, aby wzmocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki.

Za krótka kołdra Pentagonu. Wojna w Iranie obnażyła słaby punkt USA

O amerykańskich planach poinformował serwis „Politico”. Powołując się na dwa niezależne źródła, portal podał, że decyzja została przekazana w piątek podczas zamkniętego spotkania przez doradcę Pentagonu Alexandra Velez-Greena. Sojusznicy mieli usłyszeć, że USA będą stopniowo zmniejszać liczbę bombowców strategicznych, myśliwców, dronów, okrętów podwodnych i okrętów wojennych w Europie.

Szczegóły cięć nie zostały jeszcze sfinalizowane. Nie wiadomo także, kiedy dokładnie do nich dojdzie. Przedstawiciele Pentagonu mieli jednak zapewnić sojuszników, że nie będzie zmian w odstraszaniu nuklearnym.

Reklama
Reklama

Wszystko nie jest jeszcze ostatecznie zdecydowane, nawet w USA – powiedziało Politico trzecie anonimowe źródło.

Redukcja sił amerykańskich na Starym Kontynencie to wynik rozczarowania Donalda Trumpa działaniem NATO, m.in. odmową włączenia się w wojnę z Iranem. Decyzja dowodzi także militarnego zwrotu aktualnej administracji w kierunku innych regionów, m.in. Indo-Pacyfiku.

USA atakują na południu Iranu. „Uderzenia defensywne”

Europa musi wypełnić luki po USA

Sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził w piątek, że dalsze redukcje amerykańskich wojsk i broni w Europie są nieuniknione. Zapewnił jednak, że będą się odbywać w sposób skoordynowany.

Reklama
Reklama

– W sojuszu dobrze rozumie się, że obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w Europie zostanie skorygowana – te prace już trwały i odbywały się w koordynacji z naszymi sojusznikami – powiedział Rubio.

Nie mówię, że będą tym zachwyceni (sojusznicy – przyp. red.), ale z pewnością są tego świadomi – dodał.

Jennifer Kavanagh, dyrektor ds. analiz wojskowych w waszyngtońskim think tanku Defense Priorities, powiedziała „Politico”, że redukcje stworzą luki, które będą szczególnie trudne do szybkiego wypełnienia w przypadku niektórych rodzajów zasobów wojskowych, w tym okrętów podwodnych i bombowców strategicznych.

Argumentowała jednak, że europejscy sojusznicy nie powinni dążyć do ich zastąpienia jeden do jednego. – Ważną rzeczą nie jest to, by Europa dorównała temu, co zostało utracone, ale by wymyśliła, czego naprawdę potrzebuje do obrony i nabyła te zdolności – powiedziała ekspertka.

Reklama
Reklama

Nowy pomysł na obronę wschodniej flanki

Jednocześnie, jak poinformował we wtorek Reuters, NATO wzmocni obronę swojej wschodniej flanki dzięki nowej strukturze. Jej zadaniem ma być szybkie rozmieszczenie sił na Łotwie i w Estonii w przypadku wojny z Rosją.

Obecnie siły NATO we wszystkich trzech państwach bałtyckich, a także w północnej Polsce, podlegają jednemu wielonarodowemu dowództwu w Szczecinie.

Jak podaje Reuters, przydzielenie drugiego korpusu dla regionu pozwoli NATO połączyć „masę z prędkością”.

Reklama
Reklama

Powołując się na źródła wojskowe, agencja poinformowała, że Niemcy i Holandia, w koordynacji z NATO, osiągnęły porozumienie, aby przydzielić korpus z siedzibą w niemieckim mieście Münster do obrony Łotwy i Estonii.

Na razie nie wiadomo, kiedy decyzja wejdzie w życie oraz ilu żołnierzy będzie podlegać dowództwu nowej jednostki.   

Źródła: Politico, Reuters, Zero.pl
Reklama
Reklama