Reklama
Reklama
Reklama

Dziemianowicz-Bąk o propozycjach emerytalnych. „Skandaliczne pomysły”

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nazwała skandalicznym pomysł uzależnienia wieku emerytalnego kobiet od liczby posiadanych dzieci. Podczas spotkania z wyborcami w Kazimierzu Dolnym zapewniła, że dopóki Lewica jest w rządzie, wiek emerytalny nie wzrośnie – ani dla kobiet, ani dla mężczyzn.

Inauguracja letniej trasy Nowej Lewicy na morzem
11.07.2026 Gdansk Inauguracja letniej trasy Nowej Lewicy w Gdansku. N/z: Katrarzyna Kotula, Wlodzimierz Czarzasty, Agnieszka Dziemianowicz-Bak (fot. WOJCIECH STROZYK / East News / Reporter)
  • Minister Dziemianowicz-Bąk ostro skrytykowała pomysł różnicowania wieku emerytalnego kobiet w zależności od liczby dzieci, nazywając go okrutnym i sugerując wsparcie w postaci finansowanego in vitro zamiast „karania” dłuższą pracą.
  • Szefowa MRPiPS zadeklarowała, że dopóki Lewica jest w rządzie, wiek emerytalny nie wzrośnie ani dla kobiet, ani dla mężczyzn – dopuszcza jedynie rozmowę o zrównaniu go w dół, do 60 lat dla obu płci.
  • Słowa Dziemianowicz-Bąk to pośrednia odpowiedź na wcześniejszą propozycję minister Pełczyńskiej-Nałęcz, a tło stanowią dane GUS i ONZ wskazujące na postępujące starzenie się i kurczenie polskiego społeczeństwa.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oceniła jako skandaliczny pomysł uzależnienia wieku emerytalnego kobiet od tego, czy mają dzieci i ile ich mają. Wypowiedź padła podczas niedzielnego spotkania z wyborcami w Kazimierzu Dolnym, w ramach letniej trasy Nowej Lewicy „Lewica Dowozi”.

W spotkaniu, oprócz Dziemianowicz-Bąk, wzięli udział m.in. minister nauki Marcin Kulasek, wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak oraz wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk. Ministra przyznała, że pytania o wiek emerytalny często pojawiają się w rozmowach z wyborcami – właśnie z powodu pomysłów różnicujących sytuację kobiet ze względu na macierzyństwo.

Reklama
Reklama

Dziemianowicz-Bąk o propozycjach emerytalnych

Minister podkreśliła, że posiadanie dzieci to prywatna decyzja każdej rodziny.

To jest okrutne. To jest mówienie o tym, że jeżeli kobieta dzieci mieć nie może, to należy ją karać dłuższą pracą, zamiast jej pomóc np. dostępnym in vitro finansowanym z budżetu państwa

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

Ministra zadeklarowała jednocześnie, że jej formacja nie zgodzi się na podniesienie wieku emerytalnego.

My jako lewica mówimy stanowczo „nie” takim pomysłom. Chcę jasno zakomunikować: tak długo, jak długo lewica będzie w rządzie - tak długo jak lewica będzie odpowiedzialna za ten obszar – nie będzie podwyższania wieku emerytalnego ani dla kobiet, ani dla mężczyzn. Ani dla ojców, ani dla matek, ani dla osób bezdzietnych. Nie będziemy podwyższać wieku emerytalnego – dodała Dziemianowicz-Bąk.

Reformy systemu emerytalnego. Jakie zmiany dopuszcza Lewica

Według minister można dyskutować o wieku emerytalnym wyłącznie w kontekście jego zrównania w dół – do 60 lat dla obu płci – a także o ułatwieniach dla osób chcących dobrowolnie dłużej pracować czy o emeryturach stażowych. Wskazała też na możliwość skrócenia czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia dla starszych pracowników, by mieli więcej czasu na odpoczynek.

Reklama
Reklama

Wypowiedź Dziemianowicz-Bąk to pośrednia odpowiedź na propozycję minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która niedawno zasugerowała zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz uzależnienie wieku emerytalnego kobiety od tego, czy rodziła dzieci.

Starzejące się społeczeństwo

Dyskusja toczy się na tle prognoz demograficznych. Według GUS mediana wieku Polaków może do 2060 r. wzrosnąć do ponad 50,25 roku, czyli o ok. 7 lat więcej niż w 2024 r. – co oznacza, że połowa mieszkańców kraju będzie miała ponad 50 lat. ONZ prognozuje z kolei spadek populacji Polski do ok. 19 mln do 2100 r. Obecnie wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Reklama
Reklama