Prezydent USA Donald Trump ponownie zaostrzył retorykę wobec Iranu. Oskarżył Teheran o kolejne naruszenie zawieszenia broni i zagroził, że jeśli irańskie władze nie zaprzestaną swoich działań, Stany Zjednoczone wznowią operacje wojskowe. „Islamska Republika Iranu przestanie istnieć” – napisał.

- Donald Trump oskarżył Iran o ponowne naruszenie zawieszenia broni i zapowiedział, że USA mogą rozszerzyć działania wojskowe.
- Prezydent ostrzegł, że dalsze łamanie porozumienia może doprowadzić do sytuacji, w której „Islamska Republika Iranu przestanie istnieć”.
- Słowa Trumpa padły po kolejnych amerykańskich atakach odwetowych na irańskie cele związane z incydentami w cieśninie Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump zagroził Iranowi wznowieniem działań militarnych po kolejnych incydentach w rejonie cieśniny Ormuz. W sobotę stwierdził, że Teheran ponownie złamał warunki obowiązującego porozumienia o zawieszeniu broni.
W opublikowanym w serwisie Truth Social wpisie Trump poinformował, że amerykańskie lotnictwo przeprowadziło kolejne uderzenia na irańskie cele wojskowe.
„Amerykańskie samoloty właśnie zaatakowały irańskie magazyny rakiet i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni — ponownie!” – napisał prezydent USA.
„Może nadejść moment, kiedy nie będziemy już rozsądni”
Amerykański przywódca zapowiedział, że cierpliwość Waszyngtonu ma swoje granice. W jego ocenie Iran konsekwentnie ignoruje ustalenia rozejmu.
„Bardzo możliwe, że oni nigdy się nie nauczą! Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie to, co bardzo skutecznie rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć!” – zagroził Trump.
Tymczasem w niedzielę nad ranem czasu lokalnego irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował o rozpoczęciu rakietowych i dronowych ataków na amerykańskie bazy w Kuwejcie i Bahrajnie.
Według komunikatu formacji uderzenia są odwetem za amerykańskie naloty na Iran. IRGC twierdzi, że zniszczyło „osiem ważnych obiektów infrastruktury” w bazach USA i zagroziło, że „wszelka wroga agresja (...) spotka się z bezwzględną odpowiedzią”. Wcześniej władze Kuwejtu informowały o ataku rakietowo-dronowym, a Bahrajn ogłosił alarm przeciwlotniczy.
Wcześniej w sobotę Dowództwo Centralne USA poinformowało o przeprowadzeniu ataków na irańskie cele wojskowe. Według strony amerykańskiej była to odpowiedź na kolejny atak na tankowiec przepływający w pobliżu cieśniny Ormuz.
Były to już drugie uderzenia USA w ciągu dwóch dni. W piątek amerykańskie siły zaatakowały irańskie magazyny pocisków rakietowych, dronów oraz stacje radarowe po wcześniejszym ostrzelaniu statku handlowego przez Iran.
Obecne napięcia są związane z 60-dniowym porozumieniem o zawieszeniu broni między Waszyngtonem a Teheranem. Zgodnie z jego zapisami Iran zobowiązał się do zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi handlowej w cieśninie Ormuz w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów.
Mimo to Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił w czwartek, że wszystkie statki powinny korzystać wyłącznie z tras wyznaczonych przez Iran, zapowiadając działania wobec jednostek, które nie podporządkują się tym instrukcjom. W ocenie władz USA kolejne ataki na statki handlowe stanowią złamanie obowiązującego rozejmu i uzasadniają odpowiedź militarną.