Izraelscy osadnicy przejmują kolejne źródła wody na okupowanym Zachodnim Brzegu, odcinając od nich palestyńskich rolników i mieszkańców wsi. Od początku roku doszło do co najmniej 160 ataków na obiekty wodociągowe – alarmuje ONZ, cytowana przez Reutersa.

- Osadnicy przejęli w Dolinie Jordanu źródło i rurę nawadniającą, zamieniając ujęcie wody w płatną atrakcję turystyczną wspieraną finansowo przez ministra Bezalela Smotricza.
- Według palestyńskich badaczy osadnicy kontrolują już 95 proc. źródeł w północnej części Doliny Jordanu, a mieszkańcy wsi Kusra mają odcięte wodę i prąd.
- Przejmowaniu zasobów wodnych towarzyszy fala przemocy – w pierwszej połowie 2026 r. odnotowano 660 ataków osadników, o 63 proc. więcej niż rok wcześniej.
Izraelscy osadnicy na Zachodnim Brzegu systematycznie przejmują lokalne źródła wody, pozbawiając dostępu do niej palestyńskich rolników i całe wsie – wynika z ustaleń Reutersa. Jak podała agencja, powołując się na dane ONZ, od początku roku doszło do co najmniej 160 ataków na palestyńskie obiekty wodociągowe i sanitarne na okupowanym terytorium.
Przykładem jest wieś Fasa'il w Dolinie Jordanu, gdzie w czerwcu osadnicy przejęli rurę nawadniającą wykorzystywaną przez rolników i skierowali wodę ze źródła do dawnego basenu przy stanowisku archeologicznym. Miejscowy mieszkaniec Saad Nemer powiedział Reutersowi, że do dziś nie ma dostępu do wody, od której zależy jego dom i uprawy.
Basen zamiast pól uprawnych
Napełniony wodą basen osadnicy zaczęli następnie reklamować jako atrakcję turystyczną. Skrajnie nacjonalistyczny minister finansów Izraela Bezalel Smotricz zapowiedział wsparcie finansowe dla rozwoju tego miejsca – na billboardzie przy stanowisku poinformowano o inwestycji rzędu 3 mln szekli (ok. 3,8 mln zł) w odnowienie tzw. basenów Heroda.
Nemer przedstawił Reutersowi dokumenty COGAT, izraelskiej agencji wojskowej odpowiedzialnej za politykę cywilną na terytoriach okupowanych, oraz mapę z 1957 r., które – jego zdaniem – potwierdzają, że jego grunty obejmują zarówno źródło, jak i basen.
Kolejne wsie bez wody i prądu
Do podobnej sytuacji doszło we wsi Kusra, gdzie w czwartek osadnicy nadal oblegali trzy palestyńskie domy pozbawione wody i energii elektrycznej. Według palestyńskiego badacza terenowego Faresa Fokahy osadnicy kontrolują już 95 proc. źródeł w północnej części Doliny Jordanu, co prowadzi do wysiedlania miejscowych społeczności.
Adel Jasin z Palestyńskiej Władzy Wodnej ocenił, że przejmowanie zasobów wodnych ma zmusić Palestyńczyków do opuszczenia ziemi, nazywając to zjawisko cichą wojną o wodę, która zabija Palestyńczyków.
Przemoc rośnie razem z ekspansją
Odcinaniu dostępu do wody towarzyszy wzrost przemocy osadników – w pierwszej połowie 2026 r. izraelska telewizja Kan odnotowała 660 ataków ekstremistów, o 63 proc. więcej niż rok wcześniej. Według ministerstwa zdrowia Autonomii Palestyńskiej od początku roku w takich atakach zginęło 21 Palestyńczyków.
Od wojny sześciodniowej w 1967 r. Izrael zbudował na Zachodnim Brzegu setki osiedli, uznawanych przez prawo międzynarodowe za nielegalne. Według raportu ONZ z 2025 r. osadnicy przejęli za pomocą nielegalnych przyczółków co najmniej 14 proc. powierzchni tego terytorium.