Niemiecki „Handelsblatt” ocenia, że konflikt Giorgii Meloni z Donaldem Trumpem może paradoksalnie wzmocnić włoską premier politycznie. Zdaniem dziennika, spór pokazuje, że bliskość z byłym prezydentem USA nie gwarantuje ochrony przed atakami, a prawicowi populiści w Europie powinni zrewidować swoją strategię wobec Trumpa.

- „Handelsblatt” twierdzi, że spór z Donaldem Trumpem stał się dla Giorgii Meloni narzędziem do wzmocnienia jej pozycji we włoskiej polityce.
- Według gazety premier Włoch wykorzystuje konflikt do budowania wizerunku silnej i niezależnej liderki.
- Dziennik ocenia, że wcześniejsze postrzeganie Meloni jako uprzywilejowanej partnerki Trumpa w Europie traci aktualność.
- Politolog Lorenzo Castellani wskazuje, że Meloni użyła sporu do wzmocnienia nacjonalistycznej narracji i mobilizacji politycznej.
W opinii „Handelsblatt” konflikt z prezydentem USA z pewnością nie był scenariuszem, jaki Meloni wyobrażała sobie na weekend. Ale - jak dodał - gdy do niego doszło, bez wahania podjęła wyzwanie. Jak ocenił dziennik, czasy, gdy Meloni uchodziła za preferowaną przez Trumpa rozmówcę w UE, wydają się, przynajmniej na razie, należeć do przeszłości.
Meloni „wykorzystuje spór”
Według „Handelsblatt” rozłam najwyraźniej jest Meloni na rękę. – Wręcz wykorzystuje spór, by zaznaczyć swoją pozycję na krajowej scenie politycznej. Inni szefowie rządów w UE, oraz ci, którzy aspirują do tej roli, z pewnością uważnie śledzą tę konfrontację, można bowiem wyciągnąć z niej wnioski, co do własnego sposobu postępowania z Trumpem – zaznaczono.
Cytowany przez gazetę politolog Lorenzo Castellani z Uniwersytetu Luiss w Rzymie powiedział, że „Meloni wykorzystała ataki Trumpa, by podkreślić swoją nacjonalistyczną retorykę i zaprezentować się jako silna przywódczyni, która nikogo się nie boi, także prezydenta USA”.
„Handelsblatt” zwrócił uwagę, że według włoskich mediów premier Meloni zyskała podczas weekendowego starcia z Trumpem ponad 100 tys. nowych obserwujących na platformach społecznościowych.
Jak wskazał dziennik, spór Trumpa z Meloni był zapewne uważnie śledzony w innych europejskich stolicach. – Jest on bowiem pouczającym przykładem na to, że domniemana przyjaźń z Trumpem nie chroni przed atakami, niezależnie od tego, czy pochodzi się z tego samego obozu ideologicznego – podkreślił „Handelsblatt”.
Karol Nawrocki w Mediolanie. Prezydent spotkał się z Giorgią Meloni
– Kto nie robi tego, czego chce Trump, zostaje zaatakowany na poziomie osobistym – ocenił Castellani. Dodał, że bez znaczenia jest to, jak relacja wyglądała wcześniej.
– Dlatego również politycy AfD w Niemczech czy Zjednoczenia Narodowego we Francji zapewne zastanowią się, czy nadal szukać bliskości Trumpa, skoro relacja ta mogłaby im ostatecznie bardziej zaszkodzić niż pomóc – podsumował „Handelsblatt”.
„Błagała” o zdjęcie?
Trump kpi z Meloni. „Ja i Włochy o nic nie błagamy”
Relacje premier Włoch Giorgii Meloni, uznawanej do niedawna za jedną z najbliższych europejskich sojuszniczek Donalda Trumpa, pogorszyły się po tym, gdy prezydent USA stwierdził w piątek, że „błagała” go ona o wspólne zdjęcie podczas niedawnego szczytu G7 we Francji, dodając, że „było mu jej żal”. Szefowa włoskiego rządu stanowczo temu zaprzeczyła, zarzucając Trumpowi, że zmyślił całą historię, a wymiana zdań szybko przerodziła się w szerszy spór o suwerenność Włoch i jej pozycję polityczną.
W sobotę Trump napisał na Truth Social, że Meloni „słabo radzi sobie we Włoszech”. Wywołało to ostrą reakcję włoskiej premier, która odpowiedziała Trumpowi.
W odpowiedzi na słowa Trumpa o Meloni, włoski rząd odwołał planowane forum biznesowe w Miami z udziałem Tajaniego i Marco Rubio.