Reklama
Kultura

Wyciekł scenariusz drugiego sezonu „Lalki”. Wokulski tego nie przeżyje

Myśleliście, że awantura o „Lalkę” zaszła za daleko? Potrzymajcie Wokulskiemu piwo. Dotarliśmy do scenariusza drugiego sezonu. Są tam córka Izabeli, Rzecki, 99 służących, karabin maszynowy, poradnik bezpieczeństwa i Kosiniak-Kamysz. Prusa chwilowo brak.

Jan Wróbel
Opinia autorstwa: Jan Wróbel
Dzisiaj 12:09
5 min
Rzekomy „wyciek” scenariusza drugiego sezonu „Lalki” zapowiada powrót Wokulskiego, Izabeli i… „Poradnika bezpieczeństwa” (fot. Lalka: materiały prasowe Netflix)
TYLKO NA

To już ostatecznie niepotwierdzone i nieoficjalne: będzie drugi sezon „Lalki”. Nieznający strachu dziennikarze portalu Zero.pl wykradli demo scenariusza, zawierające kluczowe sceny.

Scena 1. Plan angielski

Paryż. Sekwana. Stary Wokulski siedzi na ławce. Widzi unoszącą się powoli nad ziemią wieżę Eiffla. Wieża zaczyna się lekko bujać.

Wokulski szepcze przejęty: – O rany, Julek. Ochocki, jesteś jednak geniuszem...

W plan wkracza młoda dziewczyna, piękna jak Izabela Łęcka, młoda jak młoda Izabela Łęcka i posługująca się głosem Izabeli Łęckiej. W ręku ma walizkę, a w oczach błyski.

Reklama
Reklama

Stanowski o „Lalce”: książka wciąga, a serial nie

Wokulski jeszcze bardziej przejęty: – Bela…? Bela?!

Dziewczyna, szukając czegoś w walizce: – Nie, dziadu. Bele. Jej córka, jakby.

Wokulski: – Jakby... Córka Beli...

Na twarzy Wokulskiego widać narastające emocje. Zbliżenie na rękę ściskającą oparcie ławki. Wokulski duka: – Ale jak to… Ale przecież...

Zaczyna dyszeć: – No tak, ta kanalia Starski! Ogh...

Bele ma już w rękach wyjęty z walizki aparat fotograficzny, model 1899. Mówi zimno: – Idź z tymi swoimi obsesjami. Żaden Starski. Rzecki! Eh, ty...

Wokulski łapie się za serce. Bele też go łapie za serce i czeka, aż Wokulski w konwulsjach umrze. On w konwulsjach umiera. Bele robi sobie selfie z Wokulskim.

Stanowski i Superniania o „Lalce”. Tak pół Polski zostało ekspertami od Prusa

Przechodzi grupka dziewczynek z podstawówki. Klaszczą, kiedy aparat robi charakterystyczne „buumm” z mgiełką.

Bele odchodzi. Podśpiewuje: „O, o, o co tyle hałasu, o, o, nie mam już dla ciebie czasu...”

Scena 64. Plan pełny

Duża warszawska ulica, rok ok. 1900. Jedzie tramwaj konny. W tramwaju siedzi Bele. Tramwaj staje. Bele wychodzi z tramwaju. Za nią wychodzi dziewczyna. Ze stroju, miny i pięknego uzębienia jest oczywiste, że to służąca. Z nią wychodzi druga. W sumie wysiądzie z tramwaju 99 młodych służących. Ostatnia z nich wdaje się w pogawędkę z konduktorem: – Czy ja nie zostawiłam chusty? – Nie, ma ją panienka na głowie. – Ach, jaka roztrzepana jestem. – Dziewczynka, co zrobić – dobrodusznie odpowiada konduktor.

Reklama
Reklama

W czasie rozmowy śliczny ulicznik po cichutku wydrapuje na boku tramwaju osiem gwiazdek.

Scena 65. Z drona

Pałac Namiestnikowski, wewnętrzny dziedziniec. Bele, ubrana w nieskromny strój, i służąca z koszem prania na głowie przekomarzają się z dwoma żołnierzami trzymającymi wartę.

Kamera na chwilę kieruje się w górę. Widzimy przelatujące wrony i drony.

Kamera wraca na dół. Obaj żołnierze leżą już martwi, a z czoła sterczą im srebrne błyskawice. Dziewczyny wynoszą ciała do pałacu. Z kosza na bieliznę wyjmują karabin maszynowy. Idą z nim przez pałac, odprowadzane wzrokiem przez kolejnych żołnierzy.

– My służbowo – uspokajają żołnierzy Bele i służąca.

Nie deptać Prusa! Recenzujemy kinową „Lalkę”

Scena 66. Plan chaotyczny (polski)

Wielkie drzwi wewnątrz pałacu. Bele stuka kolbą w drzwi. Sapie ze zmęczenia, ale krzyczy do drzwi:

– Zastałam Jolkę?

Służąca mówi do żołnierza: – To hasło. No dawaj, otwieraj.

Ten otwiera.

W gabinecie pałacu wisi portret cara Mikołaja oraz portret prezydenta Putina, oraz portret prezydenta Trumpa, oraz portret Elona Muska, oraz portret Jana Pawła II, oraz plakat wyborczy AfD.

Każdy fan „Lalki” zadaje sobie to pytanie. Prus długo milczał

Bele mruczy: – I czemu mnie to jakoś nie dziwi?

Nie ma jednak rosyjskiego namiestnika. Jego fotel jest pusty.

Reklama
Reklama

Są za to przywódcy polskiej centroprawicy.

Służąca mruczy: – I czemu mnie to jakoś nie dziwi?

Obie patrzą na siebie i wykrzykują radośnie: – A pozabijamy was, dranie!

Liderzy polskiej centroprawicy piszczą ze strachu.

Lecz znienacka pojawia się w drzwiach Władysław Kosiniak-Kamysz. Krzyczy: – Nie!

Dziewczyny: – Zabrania się zabraniać!

„Lalka” to nie tylko Wokulski i Łęcka. Prus napisał piękną powieść także o przyjaźni

Kosiniak-Kamysz unosi oburącz wielką księgę. Zbliżenie na tytuł: „Poradnik bezpieczeństwa”.

Dziewczyny krzyczą. Kosiniak-Kamysz krzyczy. Liderzy krzyczą. Krzyki narastają.

Powoli twarze dziewczyn wykrzywiają się w piekielnym ogniu. W końcu zamieniają się w kupkę popiołu. Pod wpływem przeciągu kupka popiołu wylatuje najpierw przez drzwi, potem przez okno pałacu.

Robi się cicho.

Scena 67. Plan średni

Warszawa współczesna. Mieszkanie scenarzysty Pawła Demirskiego. Siedzi kilku mężczyzn. Nieoczekiwanie przez otwarte okno wpada wirujący popiół. Usypuje się na biurku w piramidkę.

Demirski podchodzi. Dotyka popiołu, szybko cofa rękę, mówiąc: – Oj.

Potem, zdumiony, mówi półgłosem: – O kurde, Bele.

Może Cię zainteresować: Wokulski za krzakiem, Łęcka w redakcji. Recenzujemy netfliksową „Lalkę”

Źródło: Zero.pl
Jan Wróbel
Jan WróbelHistoryk, nauczyciel, publicysta; prowadzi Poranną Rozmowę Radia VOX - autor zewnętrzny