
Prezydent Karol Nawrocki nie wybił się w pierwszym roku swojego urzędowania ponad przeciętność. I co? Wystarczyło. Z pomocą przyszli mu urojeniowcy ze swoimi histerycznymi atakami.

Prezydent Karol Nawrocki nie wybił się w pierwszym roku swojego urzędowania ponad przeciętność. I co? Wystarczyło. Z pomocą przyszli mu urojeniowcy ze swoimi histerycznymi atakami.

Piotr Wawrzyk znalazł nową specjalizację. Po wizach przyszła pora na szaszłyki, kurczaki i kaszanki. I choć były wiceminister recenzuje lokale z wdziękiem człowieka, który nie lubi przesadzać z przymiotnikami, jego internetowa kariera mówi chyba więcej o współczesnej polityce niż o jakości grillowanych potraw.

Wakacyjne dni sprzyjają romansom. Także tym z algorytmami. Wystarczy kilka rozmów z cyfrową nauczycielką języka, by odkryć, że jest cierpliwsza od znajomych i znacznie hojniejsza w komplementach. Kiedyś na pochwałę trzeba było zapracować – dziś wystarczy wykupić abonament. Sztuczna inteligencja co chwilę wmawia nam, że jesteśmy wyjątkowi. Trudno się dziwić, że tak łatwo dajemy się uwieść.

Największym problemem Jarosława Kaczyńskiego nie jest dziś Donald Tusk, lecz Mateusz Morawiecki. Były premier nie tylko buduje własne zaplecze, ale także wymusza na PiS coś, czego partia od dawna nie znała: otwartą dyskusję o własnych błędach. A od takich dyskusji często zaczynają się polityczne przesilenia.

Wilki mają dziś w Polsce lepszy PR niż niejeden polityk. Resort klimatu postanowił wziąć w obronę drapieżniki przed krzywdzącymi frazeologizmami, udowadniając przy okazji, że granica między edukacją a karykaturą bywa wyjątkowo cienka.

Nowa ustawa o prawach ucznia zamiast wzmacniać szkolną wspólnotę, może pogłębić atmosferę nieufności i strachu. Paradoksalnie, więcej odwagi i wizji miał dokument z czasów PRL niż współczesne prawo tworzone w demokratycznej Polsce – i to powinno dać do myślenia.

Spory o polską szkołę wybuchają gwałtownie, lecz szybko gasną, pozostawiając system niemal bez zmian. Tymczasem pod powierzchnią tli się coś więcej niż bieżące konflikty – głęboki spór o wartości, wychowanie i wizję człowieka, który edukacja ma kształtować.

Afera wokół zarobków lekarza z SOR-u ruszyła machinę: audyty, dymisje, deklaracje polityków. Wreszcie coś więcej niż komentarze? Niekoniecznie. Bo za pokazową aktywnością może kryć się stary problem: system, który działa dopiero wtedy, gdy ktoś nagłośni jego słabości.

Kto jest większym patriotą – rząd czy prezydent? Spór o Order Orła Białego zamienił się w konkurs na najgłośniejsze deklaracje, w którym przegrywa… Polska.

Polska debata publiczna coraz częściej przypomina emocjonalną walkę plemion, w której fakty schodzą na dalszy plan. Czy naprawdę największym problemem są „symetryści” – czy raczej ci, którzy nie chcą słuchać żadnych argumentów poza własnymi?

Debata o związkach w Polsce utknęła między tradycją a zakazem. Tymczasem rzeczywistość uciekła dalej – także w kierunku relacji, które wykraczają poza schemat „dwoje ludzi i reszta świata”. Lubimy powtarzać, że każdy ma prawo wyboru. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś z tego prawa korzysta zbyt kreatywnie. W teorii każdy jest kowalem swojego losu. W praktyce niektórym chętnie odbiera się młotek.

Jeśli biurokracja byłaby przedmiotem szkolnym, polska oświata zdałaby ją celująco. I nie ma znaczenia, czy szkoła jest państwowa, czy prywatna – papierologia, kontrole i strach przed paragrafem skutecznie wypierają zdrowy rozsądek. Marzenie, że sprywatyzowanie edukacji rozwiąże te problemy, jest równie kuszące, co złudne – pisze dla Zero.pl Jan Wróbel, były dyrektor I Społecznego LO w Warszawie.