Reklama
Reklama
Reklama

Razem pokonało Nową Lewicę w Krakowie. „Współpracy nie było i nie będzie”

TYLKO NA
Aleksandra Owca i Daria Gosek-Popiołek
Aleksandra Owca i Daria Gosek-Popiołek (fot. Facebook.com/Aleksandra Owca/Facebook.com/Daria Gosek-Popiołek)

– Współpracy nie było i nie będzie – deklaruje w rozmowie z Zero.pl Marcelina Zawisza z Razem. Kandydatka tej partii uzyskała w Krakowie lepszy wynik od przedstawicielki Nowej Lewicy. – Celem Razem jest walka z inną lewicą – uważa Maciej Kopiec, senator NL. Według prof. Rafała Chwedoruka oba ugrupowania są w trudnej sytuacji, a „Kraków jest krokiem oddalającym perspektywę współpracy”.

  • W poniedziałek poznaliśmy oficjalne wyniki I tury wyścigu o prezydenturę Krakowa. 
  • Z dalszej rywalizacji odpadły dwie reprezentantki partii lewicowych – Aleksandra Owca z Razem i Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy. 
  • Pierwsza z nich uzyskała 6,91 proc. głosów, druga – 4,81 proc. Czy taki rezultat zbliży czy oddali oba ugrupowania od potencjalnej współpracy?

Marcelina Zawisza z Razem mówi nam, że to „naprawdę dobry rezultat, biorąc pod uwagę, że sondaże początkowo dawały Aleksandrze Owcy 1-2 proc. poparcia”.

– Pokazaliśmy, że nie ma co wierzyć w początkowe sondaże, tylko trzeba po prostu robić swoje – dodała.

Zachwatowicz-Wajda apelowała o „olanie referendum”. Teraz poparła Piątkowską

Reklama
Reklama

Jako dodatkową okoliczność, jaka przemawia według niej za tym, że wynik należy uznać za dobry, posłanka wskazała fakt, że w wyborach startował Łukasz Gibała. – To przecież bardzo rozpoznawalny w Krakowie milioner, był to jego czwarty start i to nie jest polityk prawicowy. To jest człowiek, który również reprezentował podstawę antyrządową i antyestablishmentową – mówi.

Jak nasza rozmówczyni odbiera fakt, że Aleksandra Owca zdobyła lepszy wynik niż kandydatka Nowej Lewicy, Daria Gosek-Popiołek?

– To jest jednoznaczny sygnał, że wyborcy chcą partii, która realizuje swoje zobowiązania wyborcze. Która mówi, że trzeba skończyć z kolesiostwem, a nie przejmuje w całych instytucji, jak np. Ochotnicze Hufce Pracy, czy miejsc w spółkach Skarbu Państwa – odpowiada.

Koalicja Razem i Nowej Lewicy? Jednoznaczna deklaracja 

Czy taki rozkład poparcia między obiema lewicowymi partiami bardziej przybliża czy oddala wizję ich potencjalnej współpracy? – Współpracy nie było i nie będzie w przyszłorocznych wyborach – deklaruje jednoznacznie Marcelina Zawisza.

Reklama
Reklama

Jak dodaje, „Nowa Lewica jest partią rządzącą, bierze pełną odpowiedzialność za rządy, a Razem jest partią opozycyjną i nie ma absolutnie dyskusji na temat wspólnego startu”.

– Mówimy o sytuacji, w której od trzech lat nic się nie wydarzyło np. w sprawie systemu ochrony zdrowia, o której my mówiliśmy od samego początku. To był w 2023 r. jeden z naszych warunków, żeby w ogóle wejść do rządu – dopowiada.

– To była wtedy kwestia tego, żeby konkretne rzeczy postawić na stole, uzgodnić i wpisać do programu z terminem realizacji, żeby nie było możliwości, że ktoś powie, że coś się nie zostanie zrealizowane. Koalicja rządząca, która się wówczas zawiązywała, w ogóle nie chciała rozmawiać na temat konkretów, bo mówili, że problemem będzie to, że ludzie będą ich z tych konkretów rozliczać – mówi nam polityczka Razem.

Ocenia, że Nowa Lewica „by zachować stołki nie jest w stanie postawić na szali rzeczy, które są ważne z perspektywy zdrowia i życia Polaków”. – To absolutnie dyskwalifikuje – konkluduje.

Co na to Nowa Lewica?

– Każde wybory mają swoją specyfikę. Zupełnie inne są wybory parlamentarne, inne prezydenckie i inne samorządowe, a szczególnie bezpośrednie – mówił w poniedziałek w RMF24 Andrzej Szejna. 

Wynik Darii Gosek-Popiołek tłumaczył tym, jak wiele kandydatów w tych wyborach „miało stempel lewicy”.

Reklama
Reklama

– Pan Gibała to kiedyś członek Ruchu Palikota, pani Monika Piątkowska startowała jako liderka listy do sejmiku województwa małopolskiego z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, rekomendowana przez Nową Lewicę  była Daria Gosek-Popiołek. Do tego pani Aleksandra Owca, reprezentowała Partię Razem, która była koalicjantem na listach Nowej Lewicy – dodał.

W Krakowie drugi najgorszy wynik PiS w historii. „Dwa powody”

Senator Maciej Kopiec z tego ugrupowania przedstawił bardziej konfrontacyjne podejście.

– Partia Razem? Jest dobrą partią do robienia kampanii wyborczych i zrywów, ale w mojej ocenie to ugrupowanie polityków skompromitowanych – powiedział Interii. 

– Gdy przychodzi do rządzenia, chowają głowę w piasek i umywają ręce. To nie jest poważna partia. Widać to było po reakcji Aleksandry Owcy, która cieszyła się głównie z pokonania Darii Gosek-Popiołek. Celem Razem jest walka z inną lewicą. Dla mnie to jest „lewica Schrödingera”– dodał.

Zwycięstwo Razem? Ekspert: symboliczne

– W wymiarze symbolicznym ten rezultat jest bardzo, bardzo znamienny i nie dziwne, że efektem będzie wzrost tendencji partii Razem do prób samodzielnego startu w wyborach – ocenia w rozmowie z Zero.pl politolog prof. UW Rafał Chwedoruk.

Jak jednak dodał, „o ile lista problemów Nowej Lewicy jest dosyć długa po tych wyborach, tak w przypadku partii Razem poza tym wymiarem symbolicznych trudno byłoby wskazać realne korzyści”.

Reklama
Reklama

Gibała wygrał pierwszą bitwę. Teraz zaczyna się prawdziwa wojna o Kraków

Nasz rozmówca zwrócił uwagę na fakt, że w 2025 r. większe poparcie w Krakowie w wyborach na prezydenta Polski zdobył drugi z liderów Razem, Adrian Zandberg. Zdobył ponad 10 proc. poparcia.

Z drugiej strony, jak zaznacza politolog, w polityce ogólnopolskiej nie ma w tym momencie takiego aktora jak Łukasz Gibała, co utrudnia przeniesienie wyników z Krakowa na skalę ogólnopolską.

„Razem zapłaciła dużą cenę za odejście od Nowej Lewicy”

Ekspert wskazuje na trudną sytuację partii Razem. 

– Zapłaciła dużą cenę za odejście od Nowej Lewicy, ono nie zostało zrozumiane przez część wyborców, a niektórzy posłowie tego ugrupowania postanowili opuścić partię i pozostać w obozie rządzącym. W większości sondaży Razem nie przekracza zaś progu wyborczego – mówi nam ekspert.

Czy zatem po wyborach w Krakowie ewentualna przyszła współpraca Razem i Nowej Lewicy stała się bardziej prawdopodobna?

– Nie wydaje mi się. Kraków jest krokiem oddalającym perspektywę współpracy – ocenia prof. Chwedoruk. 

Reklama
Reklama