W Cieśninie Ormuz eksplodował tankowiec, który wpłynął na minę morską po opuszczeniu korytarza wyznaczonego przez Iran – podała agencja Tasnim. To najnowszy incydent w regionie, gdzie od tygodni trwa wymiana ciosów między USA a Iranem, choć od piątku panuje niespotykana od dwóch tygodni cisza w atakach.

- W Ormuzie eksplodował tankowiec po wpłynięciu na minę – doszło do tego po opuszczeniu przez statek korytarza wyznaczonego przez Iran; władze w Teheranie nie potwierdziły oficjalnie zdarzenia.
- Iran blokuje swobodną żeglugę przez cieśninę od lutego, gdy zaatakowały go USA i Izrael.
- Z piątku na sobotę pierwszy raz od dwóch tygodni nie doszło do wzajemnych ataków USA-Iran, a strona irańska deklaruje gotowość utrzymania przerwy, jeśli zrobią to Amerykanie.
W Cieśninie Ormuz doszło do eksplozji tankowca. Jak poinformowała w niedzielę irańska agencja Tasnim, statek wpłynął na minę morską po tym, jak opuścił korytarz morski wyznaczony przez władze w Teheranie. Doniesienia o zdarzeniu przekazała również katarska stacja Al-Dżazira, jednak żadne z mediów nie podało dotąd szczegółów dotyczących skali zniszczeń, ofiar czy dalszych losów jednostki.
Władze irańskie nie wydały w tej sprawie oficjalnego komunikatu. Warto przypomnieć, że Iran od miesięcy wielokrotnie ostrzegał statki płynące przez Ormuz, że powinny korzystać wyłącznie z tras przez niego wyznaczonych, a wcześniej sam dokonywał ataków na jednostki poruszające się tym szlakiem.
Blokada Cieśniny Ormuz. Miesiące napięć
Iran niemal całkowicie zablokował żeglugę przez cieśninę pod koniec lutego, po tym jak został zaatakowany przez Stany Zjednoczone i Izrael. Teheran utrzymuje, że nie zamknął Ormuzu całkowicie, a jedynie ogranicza ruch do szlaków wskazanych przez siebie – to właśnie zejście z takiej trasy miało doprowadzić do najnowszego wypadku.
17 czerwca Iran i USA zawarły wstępne porozumienie rozejmowe, które zakładało między innymi odblokowanie cieśniny dla swobodnej żeglugi. Porozumienie okazało się jednak krótkotrwałe – na początku lipca Iran wznowił ataki na statki niepodporządkowujące się jego zasadom, co uruchomiło kolejną falę eskalacji w regionie.
Cisza po dwóch tygodniach wymiany ciosów
Wznowienie ataków Iranu doprowadziło do serii amerykańskich uderzeń odwetowych, na które Teheran odpowiadał własnymi nalotami – wymierzonymi zarówno w państwa regionu, jak i stacjonujące tam bazy USA. Cykl wzajemnych ataków trwał nieprzerwanie przez kolejne dni.
Przełom nastąpił w nocy z piątku na sobotę – po raz pierwszy od niemal dwóch tygodni nie doszło do kolejnej rundy starć. Jak przekazała telewizja CNN, powołując się na źródło w Pentagonie, amerykańska operacja została „wstrzymana”. Wysoki rangą irański urzędnik powiedział z kolei Reutersowi, że jeśli Stany Zjednoczone utrzymają przerwę w atakach, Iran uczyni to samo.