
Wypadek podczas szkolenia górskiego rosyjskich służb. W wąwozie Bezengi w Kabardo-Bałkarii lawina zeszła na 33-osobową grupę wracającą do bazy. Zginęło 13 uczestników wyprawy, w tym 69-letni instruktor, pięciu uczestników wciąż jest poszukiwanych, a śledczy badają, czy do tragedii nie doprowadziły zaniedbania organizatorów.
- Lawina w wąwozie Bezengi doprowadziła do śmierci 13 uczestników szkolenia górskiego rosyjskich służb, a pięć kolejnych osób pozostaje zaginionych.
- W grupie byli przede wszystkim funkcjonariusze Rosgwardii oraz przedstawiciele innych formacji specjalnych, a jednym z zabitych był doświadczony instruktor.
- Rosyjski Komitet Śledczy wszczął sprawę dotyczącą możliwych zaniedbań organizatorów, a służby prowadzą dalsze poszukiwania i kontrole.
Do tragedii doszło 6 września w wąwozie Bezengi w rosyjskiej Kabardo-Bałkarii. Grupa uczestników szkolenia górskiego służb mundurowych wracała do bazy, gdy znalazła się pod lawiną śnieżno-lodowej masy.
Według informacji „Kommiersanta” grupa liczyła 33 osoby. Ratownicy odnaleźli ciała 13 uczestników, w tym doświadczonego 69-letniego alpinistę i instruktora z Petersburga.
Pięć osób nadal uznawanych jest za zaginione. Kolejnych 10 uczestników wymagało pomocy medycznej.
Wśród ofiar funkcjonariusze Rosgwardii
W szkoleniu uczestniczyli przedstawiciele różnych rosyjskich formacji specjalnych, przede wszystkim jednostek Rosgwardii. Rosyjska formacja potwierdziła, że część ofiar była jej funkcjonariuszami.
Jednocześnie Rosgwardia zdementowała informacje, jakoby wszystkie osoby, które zginęły, były żołnierzami elitarnego Centrum Specjalnego Przeznaczenia „Witiaź”.
Program zgrupowania obejmował m.in. alpinizm, wspinaczkę, nawigację, pracę ze sprzętem oraz zasady bezpiecznego poruszania się w trudnym terenie górskim. Uczestnicy ćwiczyli także poruszanie się po śniegu, zabezpieczanie wspinaczki i transportowanie poszkodowanych.
Tym razem do końcowego egzaminu nie doszło.
Po zdarzeniu rosyjski Komitet Śledczy wszczął postępowanie dotyczące podejrzenia niedbalstwa ze strony organizatorów szkolenia.
W formacjach, które skierowały swoich funkcjonariuszy na zgrupowanie, rozpoczęły się również kontrole wewnętrzne.
Tymczasem w wąwozie Bezengi nadal prowadzona jest akcja poszukiwawcza. Ratownicy próbują odnaleźć pięć osób, które wciąż są uznawane za zaginione.