Wyciek GTA 6 przybiera na sile. Do sieci trafiły nowe nagrania rozgrywki oraz grafika przedstawiająca mapę gry. Za publikacją materiałów ma stać grupa CyberLeek, która jednocześnie wystosowała do Rockstar Games i innych wydawców żądania dotyczące modelu biznesowego branży gier.

- Do sieci trafiły nagrania z GTA 6 i mapa Leonidy. Materiały pokazują m.in. Jasona, pościg policyjny, sześć gwiazdek poszukiwania oraz elementy interfejsu.
- Za wyciekiem ma stać grupa CyberLeek. Jej manifest zawiera trzy postulaty dotyczące m.in. zamówień przedpremierowych, płatnych elementów ukrytych w grze i trybów offline.
- Materiały mogą pochodzić z wersji testowej z lat 2023–2024. Rockstar i Take-Two próbują usuwać kolejne kopie, a oficjalny pokaz GTA 6 zaplanowano na 27 sierpnia.
Na kilka miesięcy przed premierą Grand Theft Auto 6 do internetu trafiły kolejne materiały, które mają pochodzić z gry. Wśród nich znalazły się nagrania rozgrywki oraz grafika przedstawiająca mapę Leonidy. Za publikacją plików ma stać grupa CyberLeek, która przy okazji postawiła Rockstar Games i innym wydawcom konkretne żądania dotyczące przyszłości branży gier.
Czytaj również: Jak Szkoci nauczyli nas kraść auta? Narodziny serii Grand Theft Auto
Wyciek GTA 6 obejmuje nagrania z rozgrywki
Materiały zaczęły pojawiać się w sieci 18 sierpnia. Choć ich autentyczność nie została oficjalnie potwierdzona przez Rockstar Games ani Take-Two, publikowane pliki przedstawiają elementy, które wyglądają na fragmenty GTA 6.
Jedno z nagrań pokazuje Jasona przed jego nadwodną kryjówką. Bohater gra w koszykówkę, a udane zagranie ma wpływać na jego statystykę skupienia. Drugi materiał przedstawia znacznie bardziej charakterystyczną dla serii sytuację: kolizję z furgonetką, konfrontację z kierowcą oraz ucieczkę przed policją.
W nagraniu pojawia się także poziom poszukiwania sięgający sześciu gwiazdek. Jeśli materiał rzeczywiście pochodzi z GTA 6, może to oznaczać powrót jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów starszych odsłon serii.
Kolejny fragment ma pokazywać rakietę kosmiczną oraz rozgrywkę w porze wieczornej i nocnej.
Pokazano mapę GTA 6
Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła grafika przedstawiająca rzekomo kompletną mapę świata gry. Widać na niej m.in. poszczególne wyspy, archipelag The Keys, rozległe obszary zielone oraz dużą metropolię położoną we wschodniej części Leonidy.
Materiały pozwalają również przyjrzeć się interfejsowi gry. Na ekranie widoczne są m.in. informacje dotyczące energii postaci oraz paliwa samochodu. W oczy rzucają się również rozwiązania przypominające mechanizmy znane z Red Dead Redemption 2.
W jednym z fragmentów pokazano menu wyposażenia oraz możliwość zarządzania przedmiotami przechowywanymi w bagażniku samochodu.
To właśnie tego typu szczegóły sprawiają, że wyciek GTA 6 wywołał tak duże zainteresowanie graczy. Jednocześnie trzeba podkreślić, że według analiz krążących w sieci materiały mogą pochodzić ze znacznie wcześniejszej wersji produkcji.
CyberLeek stawia żądania Rockstarowi
Za publikacją materiałów ma stać grupa CyberLeek. Nagrania zostały opatrzone znakami wodnymi, kodami QR oraz odnośnikami do promowanego przez grupę memecoina działającego w sieci Solana. Wokół kryptowaluty pojawiły się jednak ostrzeżenia części internautów, którzy podejrzewają możliwość oszustwa.
Wyciekowi towarzyszy manifest nazwany „The CYBERLEEK Edict”. Jego autorzy nie ograniczają się do krytyki Rockstar Games. Formułują także postulaty dotyczące całej branży gier.
Pierwszy dotyczy cyfrowych zamówień przedpremierowych. Grupa domaga się zakazu pobierania pieniędzy za gry przed ich oficjalną premierą i publikacją niezależnych recenzji.
Drugi postulat odnosi się do dodatkowej zawartości ukrytej już w plikach gry. CyberLeek sprzeciwia się sytuacji, w której gracze muszą ponownie płacić za elementy obecne w produkcie od dnia premiery.
Trzecia kwestia dotyczy gier zależnych od serwerów. Grupa chce, aby wydawcy byli zobowiązani do przygotowywania aktualizacji pozwalających na uruchamianie produkcji offline po zakończeniu oficjalnego wsparcia.
Jako przykład wskazywany jest The Crew. Gra znalazła się w centrum inicjatywy konsumenckiej „Stop Killing Games” po tym, jak Ubisoft wyłączył jej serwery, uniemożliwiając dalszą rozgrywkę także osobom, które wcześniej kupiły tytuł.
„Wydawcy mają wszelkie powody do ostrożności” – napisano w manifeście. „Jeśli CyberLeek dotrze do Rockstara, nikt nie będzie bezpieczny. To przesłanie jest skierowane do wszystkich dużych korporacji: uważajcie, bo staniecie się kolejnym celem”.
Rockstar próbuje ograniczyć skalę wycieku
Rockstar Games oraz Take-Two mają podejmować działania zmierzające do usuwania kolejnych publikacji. Materiały są zgłaszane m.in. za pomocą roszczeń dotyczących praw autorskich, jednak kolejne kopie pojawiają się w internecie.
Na razie nie wiadomo, w jaki sposób pliki znalazły się poza strukturami firmy ani kiedy dokładnie zostały pozyskane. Nie ma również pewności, czy wszystkie publikowane materiały pochodzą z jednego źródła.
Istotne jest także to, że według analiz graczy i osób śledzących produkcję GTA 6 nagrania mogą pochodzić z testowej wersji gry z lat 2023–2024. Oznaczałoby to, że nie pokazują aktualnego stanu produkcji.
Mimo to materiały zwracają uwagę na skalę systemów, które Rockstar miał rozwijać już na wcześniejszym etapie prac. Reakcje otoczenia na zdarzenia drogowe, zachowanie pojazdów czy rozbudowane mechanizmy ekwipunku sugerują, że studio eksperymentowało z dużą liczbą interakcji ze światem gry.
To nie pierwszy wyciek GTA 6
Historia problemów Rockstar Games z nieautoryzowanym ujawnianiem materiałów jest znacznie dłuższa. Najpoważniejszy przypadek miał miejsce w 2022 r., gdy do sieci trafiło ponad 90 nagrań i zdjęć przedstawiających wczesną wersję GTA 6. Incydent został uznany za jedno z największych naruszeń bezpieczeństwa w historii branży gier.
„Traktujemy przecieki bardzo poważnie i rozczarowują nas one wszystkich; to naprawdę frustrujące i przykre dla zespołu” – mówił wówczas Strauss Zelnick, prezes Take-Two.
Do kolejnego głośnego incydentu doszło w grudniu 2023 r. Pierwszy zwiastun GTA 6 pojawił się na X jeszcze przed oficjalną premierą materiału. Rockstar zdecydował się wówczas opublikować trailer na YouTube wcześniej, niż planowano.
Sam Zelnick później bagatelizował potencjalny wpływ zdarzenia na sprzedaż gry.
„Jeśli chodzi o wyciek, zawsze jest on rozczarowujący dla zespołu, ale ostatecznie nie sądzę, żeby nam zaszkodził” – stwierdził.
W kwietniu tego roku Rockstar informował ponadto o naruszeniu bezpieczeństwa danych podmiotu zewnętrznego. Firma zapewniała jednak, że incydent „nie miał wpływu na naszą organizację ani naszych graczy”.
Wyciek pojawił się tuż przed kolejnym pokazem GTA 6
Timing najnowszego incydentu jest szczególnie interesujący. Rockstar przygotowuje bowiem kolejny materiał promujący GTA 6. „Grand Theft Auto 6: An Extended Look” ma zadebiutować 27 sierpnia i początkowo przez sześć godzin będzie dostępny wyłącznie w serwisie Netflix. Później materiał ma trafić także na inne platformy, w tym YouTube.
Nie wiadomo, czy wyciek wpłynie na plany marketingowe firmy. Z jednej strony część informacji zaplanowanych do pokazania mogła już trafić do internetu. Z drugiej – zainteresowanie grą po kolejnych przeciekach może dodatkowo zwiększyć zasięg oficjalnej kampanii.
Na ostateczną wersję GTA 6 trzeba będzie jednak jeszcze poczekać. Gra ma zadebiutować 19 listopada 2026 r. na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S.