Reklama
Reklama
Reklama

UE odpuszcza. Te urządzenia nie będą musiały mieć wymiennej baterii

W 2027 r. czeka nas rewolucja na rynku elektroniki. Użytkownik ma mieć możliwość samodzielnej wymiany baterii w swoich urządzeniach. Wiemy już, że nowe przepisy nie obejmą większości smartfonów i wygląda na to, że lista wyjątków zostanie znacznie powiększona.

huawei-watch-fit-5-pro-27
Huawei Watch Fit 5 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • W lutym 2027 r. zaczną obowiązywać unijne przepisy nakazujące producentom elektroniki projektować urządzenia tak, aby użytkownik mógł samodzielnie wymienić w nich baterię.
  • Unijne przepisy zawierają wyjątki, które wykluczają z nich dużą część smartfonów.
  • Komisja Europejska szykuje wydłużenie listy wyjątków. Znajdują się na niej m.in. urządzenia medyczne i elektronika ubieralna, w tym słuchawki. 

Unijne przepisy dotyczące możliwości samodzielnej wymiany baterii w elektronice przez użytkownika nie obejmą większości smartfonów i to wiemy już od dłuższego czasu. Wyjątek w przepisach zakłada, że jeśli urządzenie ma wodoodporną obudowę, która spełnia co najmniej normę IP67, a jego bateria po minimum 500 cykli ładowania, zachowując 83 proc. pojemności oraz 80 proc. po 1000 cykli, to nie jest objęte nowymi regulacjami. 

To oznacza, że przepisy nie obejmą urządzeń flagowych i większości modeli ze średniej półki. Śmiało możemy założyć, że chodzi o modele kosztujące 1200-1500 zł lub więcej. Lista wyjątków prawdopodobnie zostanie znacznie rozszerzona. 

Debiutuje motorola edge 70 max. Ma największą baterię z całej serii

Reklama
Reklama

Komisja Europejska chce dodać nowe urządzenia do listy wyjątków

Razer Hammerhead V3 HyperSpeed (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Komisja Europejska przyjęła akt delegowany (C(2026)5031), którego założeniem jest powiększenie katalogu wyjątków od nowych przepisów. Dokument zakłada dodanie nowych kategorii urządzeń, w których nie będzie obowiązku zaprojektowania konstrukcji, która pozwoli użytkownikowi na samodzielną wymianę baterii w domu. 

Chodzi o różne kategorie urządzeń:

  • Zabawki elektroniczne z bateriami do ponownego ładowania, ale z ograniczeniem czasowym obowiązywania wyjątku do 31 lipca 2030 r. 
  • Elektronika noszona na ciele, m.in. inteligentne zegarki, opaski sportowe, pierścienie, słuchawki, zestawy VR/AR.
  • Profesjonalne urządzenia do diagnostyki obrazowej i radioterapii.
  • Urządzenia wymagające stałej dostawy zasilania dla zachowania integralności danych i ciągłości zapisy, jak terminale płatnicze, urządzenia do poboru opłat drogowych, systemy telematyczne montowane na pojazdach budowlanych i rolniczych. 
  • Urządzenia do podskórnego podawania leków noszone na ciele, które wymagają stałego zasilania ze względów bezpieczeństwa. W tym również aparaty słuchowej i implanty medyczne.
  • Bezprzewodowe sondy i termometry zaprojektowane do kontaktu z żywnością.
Reklama
Reklama

Zapisy zawarte w dokumencie są miejscami bardzo ogólne i zostawiają pole do interpretacji. Serwisy internetowe piszą o słuchawkach TWS, co jest daleko idącym uproszczeniem. Faktycznie w dokumencie jest zapis mówiący wprost o „wireless earbuds”, a etui ładujące jest traktowane jako powerbank, więc ono też nie musi mieć łatwo wymienialnej baterii.

Pod to mogą też podchodzić słuchawki nauszne, bo przepisy mają zapis mówiący o urządzeniach elektroniki noszonej przez pracujących w „mokrym otoczeniu”. Więc dokładając do innych typów słuchawek niż TWS wodoodporność, producenci powinni być w stanie ominąć wymóg projektowania urządzeń pod łatwą wymianę baterii przez użytkownika. 

Komisja Europejska poszła po rozum do głowy

W myśl zasady – lepiej późno niż wcale, Komisja Europejska poszła po rozum do głowy. Objęcie przepisami dotyczącymi wymiennych baterii całej elektroniki mogłoby w skrajnych przypadkach doprowadzić do pogorszenia jakości urządzeń, albo całkowitego wycofania z rynku wielu z nich.

Reklama
Reklama

Urządzenia takie jak zegarki, opaski sportowe czy słuchawki douszne nie bez powodu mają zamkniętą konstrukcję. To bardzo małe urządzenia, które są wodoodporne. Przeprojektowanie ich konstrukcji tak, aby użytkownik mógł samodzielnie, za pomocą narzędzi które ma w domu, wymienić w nich baterię mogłoby doprowadzić do uszkodzenia obudowy i spadku lub całkowitej utraty wodoodporności.

Jest to też potencjalnie niebezpieczne, bo baterie są delikatnymi konstrukcjami i wystarczyłoby naruszyć ich powierzchnię ostrym narzędziem przy otwarciu obudowy, aby doprowadzić do samozapłonu, a nawet wybuchu. Dokładnie takie same argumenty przedstawiła Komisja Europejska. 

Popularni youtuberzy z zarzutami UOKiK. Grając w Minecrafta reklamowali własne produkty

Do faktycznej zmiany przepisów jeszcze daleka droga

Reklama
Reklama

Proponowane zmiany oczywiście nie zwalniają producentów z obowiązku wymiany baterii w elektronice. To nadal będzie możliwe, ale wyłącznie w serwisie, przeprowadzone w odpowiednich warunkach i przy użyciu profesjonalnych narzędzi. 

Akt delegowany nie oznacza jeszcze zmiany przepisów. Aby zaczął obowiązywać, nie może zostać zablokowany przez Parlament Europejski i Radę Europy. Obie instytucje mają dwa miesiące na zgłoszenie sprzeciwu z opcją przedłużenia o kolejne dwa miesiące. Jeśli to nie nastąpi, przepisy zostaną opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej i wejdą w życie dwudziestego dnia po publikacji.  

Źródła: Zero.pl, Jdsupra
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama