Reklama
Reklama
Reklama

Zboże z Ukrainy. Trwają poszukiwania zastępczych tras eksportu

Ukraiński sektor rolny mierzy się z największym kryzysem od początku wojny. Rosyjskie ataki na porty wokół Odessy sparaliżowały ruch na Morzu Czarnym. Kijów pilnie rozwija alternatywne trasy eksportowe, jednak pokryją one zaledwie połowę dotychczasowych wolumenów, generując przy tym ogromne straty.

Przeładunek zboża
Przeładunek zboża. (fot. Ievgen Postovyk / Shutterstock)
  • Alternatywne szlaki (kolej, drogi, Dunaj) do końca sierpnia osiągną docelową moc, ale obsłużą jedynie 50–55 proc. dotychczasowego eksportu morskiego.
  • Blokada portów oraz transport lądowy generują dodatkowy koszt 45–50 dol. na tonie, a tegoroczne straty sektora rolnego mogą sięgnąć nawet 3 mld dol.
  • Braki pełnej przepustowości na Morzu Czarnym uderzą w światowe bezpieczeństwo żywnościowe, wywołując presję na wzrost cen zbóż na globalnych rynkach.

Ukraiński sektor rolniczy znalazł się w punkcie zwrotnym, który pod wieloma względami przewyższa skalą trudności sytuację z pierwszych miesięcy rosyjskiej inwazji. Jak poinformował minister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki, ciągłe ataki ze strony Rosji zmusiły część armatorów do całkowitego wstrzymania obsługi strategicznych portów w rejonie Odessy. W efekcie, przez niemal dwa tygodnie do kluczowych terminali nie wpłynął ani jeden statek handlowy.

Przerwanie tradycyjnych łańcuchów dostaw oznacza potężny cios dla Kijowa. Władze szacują, że bezpośrednie i pośrednie straty rodzimego rolnictwa w tym roku wyniosą od 1,5 do nawet 3 mld dol. Bezpieczeństwo ekonomiczne kraju zostało mocno zachwiane, a czas na wdrożenie rozwiązań ratunkowych nieubłaganie ucieka, w związku z czym ruszają prace nad szlakami zastępczymi.

Zboże z Ukrainy. Alternatywne szlaki i ograniczenia logistyczne

W odpowiedzi na paraliż Morza Czarnego Kijów koncentruje się na rozwoju transportu lądowego oraz rzecznego. Priorytetem dla władz stała się kolej, wspierana przez przewozy drogowe oraz żeglugę na Dunaju. Ta ostatnia opcja nabierze jednak realnego znaczenia dopiero jesienią ze względu na obecnie wyjątkowo niski poziom wody w rzece. Minister Wysocki zapowiada, że do końca sierpnia alternatywne korytarze osiągną wymaganą przepustowość.

Reklama
Reklama

Eksplozja podczas urodzin generała. Ukraińskie media ujawniają

Mimo intensywnych działań, trasy lądowe i rzeczne są w stanie pokryć zaledwie 50–55 procent miesięcznych zdolności przewozowych portów czarnomorskich, które dotąd odpowiadały za wysyłkę około 6 mln t zbóż miesięcznie. Dodatkowym obciążeniem są koszty – zmiana logistyki podnosi cenę transportu o 45–50 dol. na każdej tonie. Z tego powodu Kijów traktuje rozwiązania lądowe wyłącznie jako środek tymczasowy.

Widmo wzrostu cen i globalny kryzys żywnościowy

Ukraina pozostaje jednym z filarów światowego rynku rolnego, odpowiadając za około sześć proc. globalnego eksportu pszenicy i 11 proc. kukurydzy, a także będąc czołowym dostawcą olejów roślinnych. Choć w sezonie 2025-26 kraj sprzedał za granicę 34,4 mln t zboża, a prognozy na ten rok zakładały wzrost do 43 mln t, zablokowanie morskich dróg stawia te plany pod znakiem zapytania.

Reklama
Reklama

„Polowanie” na cywila w Chersoniu. W sieci pojawiło się drastyczne nagranie

Zdaniem przedstawicieli ukraińskiego rządu brak możliwości pełnego wykorzystania portów w Odessie przełoży się na bezpośredni wzrost cen żywności na świecie.

Reklama
Reklama